Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Skraj lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Skraj lasu   Sob Kwi 25, 2009 10:28 pm

Jest to miejsce, w którym kończy się polana a zaczyna las. Między tymi dwoma odrębnymi rodzajami terenów rośnie trochę krzewów, oraz co jakiś czas szczytuje nad nimi małe drzewo. Dopiero w lesie jest cień dawany przez gęsto rosnące drzewa. Zapach kory oraz żywicy i tak dochodzi do tej okolicy z taką intensywnością jakbyście byli we wnętrzu puszczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Sob Kwi 25, 2009 10:45 pm

Od jakiegoś czasu w tej okolicy kręciły się dwie postaci. Jedną z nich była kobieta, a dokładniej Elys a tą drugą blond włosy chłopak. Był o niecałe dwa centymetry od niej niższy jednakże jego nastroszone włosy wyrównywały tą różnicę. Wraz ze wzrostem był także młodszy wiekowo, wyglądał na dobre kilkanaście lat, i jedynie oczy świadczyły o tym, że w tak młodym ciele istniało coś zadziwiająco groźnego. Nie było to coś namacalnego ani wyczuwalnego zmysłami, jednakże to jak się zachowywał oraz do czego dążył mówiło samo za siebie.
Co jakiś czas wymieniali groźne zdania, by już po chwili umilknąć i zanurzyć się w prywatnych myślach. Nie można było tego nazwać zwyczajną rozmową. Oboje nie żywili do siebie nienawiści ani tym bardziej ciepłych uczuć. Więc wojna czy romans także odpadały. Lecz napięcie utworzone podczas wypowiedzi między tym dwojga było jakby kluczem do wszystkiego. Mieli do siebie jakieś sprawy, jakby jedno potrzebowało drugiego by osiągnąć wymarzony cel. O ile którekolwiek z nich miało coś takiego jak marzenia.
Elys skrzywiła się ukazując swą niechęć do postawionych przez chłopaka warunków. Mogło to wyglądać naprawdę komicznie, tak młody chłopak z delikatnymi rysami twarzy oraz szlacheckim ubraniem, który powinien jeszcze bawić się z rówieśnikami dyktuje lub raczej targuje się z królową. Tak, zapewne mogłoby to wyglądać komicznie gdyby nie to, że ich rozmowa była jak najbardziej poważna. W tym momencie żadne z nich nie wymusiłoby na twarzy uśmiechu, żadnemu z nich nie przyszedłby nawet na myśl jakikolwiek kawał.
-Nie mogę na to pozwolić-rzekła z jak największym przekonaniem. Obojętność, którą wywołała na twarzy była małą przykrywką do niezdecydowania, które ją opętało.
-Weź przestań, nie kłam moja droga. Sądzisz, że uwierzę w takie brednie? Masz tutaj większą moc niż ktokolwiek, wystarczy abyś chciała a na pewno uda ci się to zdobyć. –Jego słowa oraz to jak je wypowiadał nie pasowały do wyglądu. Zachowanie można byłoby przypisać jakiemuś kilkudziesięcioletniemu mężczyźnie, ale nie tak młodemu chłopcu.
-Ha! To by było dobre. Nawet nie wiesz w jak wielkim błędzie jesteś. Wszystko, co budowało kiedyś moją potęgę runęło wraz z tym, kim byłam. Nie mogę zrobić tego dla ciebie, gdyż jest to kategorycznie ponad moje siły.
-Czyżby? Myślisz, że nie sprawdziłem tego wszystkiego wystarczająco dobrze?
-Tego nie powiedziałam. Najwyraźniej jedynie twoje źródła przekazały ci wielkie kłamstwo. Może powiązały to z dawnymi czasami, jednakże wszystko, co było minęło. Teraz jestem jedynie zwykłą Elys. Bez wpływowych kontaktów, siły czy też chociażby wyznawców, bo i tacy się przydają.
Uśmiechnął się łobuzersko. Przysunął się do niej o krok. Wszystko, co robił było nadzwyczaj stanowcze, jakby nikt nie mógł go zranić, i to właśnie jego wszyscy powinni się bać.
-Nie umiesz kłamać.
-To raczej do ciebie nie dochodzi prawda.
-A gdybym tak, powiedział, że dam ci coś jeszcze?
-Mów- Syknęła oschle.
-Posiadam coś, co bardzo by ci się przydało.
-Dokładniej…
Podsunął się do niej i nachylił nad jej uchem. Wyszeptał coś z nieukrywanym zadowoleniem. Natychmiast przez twarz Elys przemknął dziwny wyraz. Pokiwała głową w geście zgody, lub raczej przyznania mu racji. Odsunęła się od niego. Tym razem była niezadowolona z siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Sob Kwi 25, 2009 10:53 pm

Kuroi właśnie przechadzała się lasem, kiedy do jej uszu dotarły jakieś słowa. Poznała oba głosy. Jeden należał do Królowej Elys, ale właściciela tego drugiego tak naprawdę nie znała.
Powoli przemknęła przez obszar dzielący ją od pary osób, aż w końcu wystawiła swą twarz na skraj lasu. Rozejrzała się dookoła dostrzegając Elys i jakiegoś blond chłopaka – natychmiast sobie go skojarzyła. To on przybył na jej urodziny z tą całą obstawą.
Wysunęła się cała zza drzew i zrobiła w ich stronę kilka kroków dając im do zrozumienia, że jeżeli mając coś do ukrycia, natychmiast powinni przerwać rozmowę.
Wampirzyca uśmiechnęła się miło do obojga istot i dygnęła na powitanie.
-Witam państwa.- Powiedziała prostując się, ale nadal z sympatycznym wyrazem twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Sob Kwi 25, 2009 11:30 pm

Dokładnie w tym momencie, w którym pojawiła się wampirzyca rozmowa ucichła. Oboje skinęli jej głowami na przywitanie. Po czym Elys przeprosiła grzecznie twierdząc, że ma coś ważnego do zrobienia. Pożegnała się i odeszła.
Blond chłopak wciąż stał w jednym miejscu. Wpatrywał się w Kuroi z nieukrywanym zainteresowaniem. Prawdopodobnie nie chodziło mu tylko o to, ze była wampirem czy też księżniczką. A raczej o coś więcej. Uśmiechnął się jakby właśnie mu coś przyszło na myśl, jednakże nie miał zamiaru się z nią tym podzielić. Zrobił kilka kroków jej stronę, aby zmniejszyć odległość między nimi. W tym wszystkim właśnie on widział coś zabawnego. Co jakiś czas przywoływał ironiczny uśmieszek jakby podkreślić, że to właśnie on ma tutaj przewagę.
-A, więc to ty jesteś przyjaciółeczką mego starszego brata, ciekawe…-Rzekł przeszywając ją wzrokiem. Możliwe szukał powodów, dlaczego jego brat zainteresował się taką osobą skoro na pewno nie chodziło o pieniądze, w końcu sami byli bogaci. Lecz jak nie pieniądze to, o co? Kręciły go wampirzyce? Raczej wątpliwe, sam był z pochodzenia elfem a tacy rzadko gustują w bladolicych. A może była dobra w czymś innym, na, tyle, że jego brat uznał ją z przydatną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Sob Kwi 25, 2009 11:49 pm

Kuroi stała niewzruszona dając mu do zrozumienia, że się go nie boi. Spoglądała na niego obojętnie, mało ją interesowało, o co mu chodzi.
-Przyjaciółeczka to za dużo powiedziane.- Mruknęła w odpowiedzi tak, aby tylko on mógł usłyszeć, chociaż nikogo więcej tu nie było. Przymrużyła nieznacznie oczy i z przyzwyczajenia założyła włosy za ucho, chyba nigdy się tego nie oduczy.
-Chciałby Pan coś jeszcze ode mnie?- Spytała. Przecież do niego nie przyszła, tylko do Elys, a jeżeli Królowa odeszła chyba, wampirzyca także powinna to zrobić, ale przed tym uprzejmie przeprosić Pana. Bo właściwie jak on się nazywa? Sama nie wiedziała. Nie pamiętała, aby kiedykolwiek się przedstawiał.
Położyła dłoń na biodrze wyczekując na odpowiedź pozwalającą jej stąd odejść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Sob Kwi 25, 2009 11:57 pm

-Nie nie, skądże. –Uśmiechnął się kpiarsko.
-Przynajmniej nie tym razem. –Włożył ręce do kieszeni i ruszył przed siebie mijając wampirzycę. N chwilę zatrzymał się i odwrócił w jej stronę.
-A właśnie mój brat przesyła ci pozdrowienia.
Zaśmiał się i odszedł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Sob Kwi 25, 2009 11:59 pm

Znika we mgle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Nie Kwi 26, 2009 7:19 pm

Przyszła i siadła na jednym z przewalonych pni była trochę znudzona i zmęczona po ostatnich lekcjach rzeźbiarstwa z dłutem i kamieniem w roli głównej. Westchnęła i zaczęła machać nogami z nudów..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Nie Kwi 26, 2009 7:24 pm

Przybiegł i stanął za nią. Był tak stęskniony, że bez ani jednego słowa przytulił ją.
Przymknął oczka, delikatnie musnął zimnymi ustami szyję upadłej.
Dłonie skrzyżował na jej brzuszku i mruknął coś pod noskiem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Nie Kwi 26, 2009 7:28 pm

Gdy Tyrael ją przytulił wiedziała, że to on. Potrafiła już wyczuć jego aurę..
Lekko się wzdrygnęła
- Witaj panie mego serca..
Powiedziała z uśmiechem kładąc dłoń na jego policzku..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Nie Kwi 26, 2009 7:30 pm

Jej ciepła dłoń na jego policzku rozgrzewała całe jego ciało. Brodę oparł o jej ramie i odrzekł ciepło.

-Królewno mojego życia. -Powiedział otworzywszy oczy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Nie Kwi 26, 2009 7:35 pm

Ręka powędrowała na jego włosy i delikatnie je poczochrała, skierowała głowę w stronę wampira tak że dotykała jego policzka nosem..
- Długo cię nie widziałam, przepraszam ale miałam ciężkie lekcje z mistrzami rzeźby..
Pocałowała go w policzek z przepraszającą miną..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Nie Kwi 26, 2009 7:40 pm

Podniósł ją z pnia i wykonał obrót trzymając ją za dłonie.
Przyciągnął Morię blisko do siebie i skrzyżował rączki na lędźwiach dziewczyny.

-Nie musisz przepraszać. Twoja sztuka tego wymaga.

Złożył pocałunek na ustach dziewczyny ze słodkim uśmieszkiem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Nie Kwi 26, 2009 7:43 pm

Dwoma palcami ręki przejechała powoli po jego ustach
- Jak mi cię brakował..
Jej szkarłatne oczy błyszczały z troską i miłością..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Nie Kwi 26, 2009 7:46 pm

Czerwone oczy wampira, również dały o sobie znać. Lecz było w nich coś niepokojącego.
Wyszczerzył swoje białe ząbki, a szczególnie siekacze. Spojrzenia zakochanych skrzyżowały się.
Potarł swoim noskiem o nosek dziewczyny i powiedział.

-Kocham cię. -Chociaż to były tylko słowa, serce biło mocniej.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Nie Kwi 26, 2009 7:52 pm

Gdy wypowiedział te magiczne słowa jej krew zawrzała.. Zarumieniła się..
- Ale ja bardziej Cię Kocham..
Powiedziała melodyjnie, zbliżyła się bardziej i złożyła pocałunek na jego ustach..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Nie Kwi 26, 2009 7:55 pm

Chciał za wszelką cenę przedłużyć pocałunek. Poczuć chociaż dłużej, że jest bliżej.
Choć już wgłębi wiedział, że zaraz będzie musiała odejść.
Przytulił ją mocniej nie chcąc ponownie czekać na spotkanie z nią.
Taki związek umacnia ich podwójnie. Lecz on chce za wszelką cenę wiedzieć, czy jest bezpieczna. Nie będąc blisko niej cały czas się martwi. Dlatego czerpie jak najwięcej z krótkich chwil.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Nie Kwi 26, 2009 7:59 pm

Jej ręce opadły na ramiona wampira. Serce biło jej jak szalone.
- Jesteś jedyną osobą która daje mi tyle szczęścia..
Wtuliła się w jego szyję oddychając przez usta by uspokoić organizm..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Nie Kwi 26, 2009 8:02 pm

Pogłaskał ja po głowie. Przymknął oczęta, mogła poczuć delikatne wibracje krążące wokoło nich. Chciał powiedzieć coś, ale trwał w takiej chwili. Milczenie jest złotem a mowa srebrem, ale on tak bardzo chciał jej przekazać tyle słów.

-Mógłbym powiedzieć to samo najdroższa.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Nie Kwi 26, 2009 8:04 pm

Spojrzała na zegarek
- No i koniec magi, czas na powrót do rzeczywistości.. Muszę już iść na zajęcia.
Posmutniała lecz pocałowała go namiętnie i odeszła..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Nie Kwi 26, 2009 8:07 pm

Odwzajemnił jej namiętny pocałunek. Zarzucił kaptur na głowę i odszedł w szarą rzeczywistość.
Powrót do góry Go down
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Sro Kwi 29, 2009 8:51 pm

Elys przyszła w te okolice z niemałą nadzieją znalezienia spokojnego kąta, w którym będzie mogła sobie odpocząć. Na nieszczęście, zawsze, gdy myśli o ciszy i spokoju ktoś postanawia ją nawiedzić. Nie miała tego nikomu za złe, w sumie ostatnio polubiła takie przypadkowe spotkania i witała je raczej z uśmiechem na ustach. W końcu ktoś pofatygował się chociażby po to by z nią porozmawiać, to wystarczający powód do uśmiechu.
Podeszła do jakiegoś średniego drzewa, chociaż i tak większego od niej i oparła się plecami o jego pień. Na jej twarz padały promienie zachodzącego słońca, jej twarz się wydawała bardziej różowa. Westchnęła cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Sro Kwi 29, 2009 8:55 pm

Od strony słońca przyleciał on. Nie było go z początku widać przez promienie ale kiedy wylądował jego skrzydła komponowały się z zachodem. Spojrzał na Elys i lekko zdziwiony podszedł do niej.
Nie spodziewałem się nikogo, a tu proszę Elys we własnej osobie.
Powiedział z małym uśmiechem i przyjaznym tonem w głowie.
Powrót do góry Go down
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Sro Kwi 29, 2009 9:06 pm

Otworzyła powoli oczy, jakoś jej się nie spieszyło nawet w tych najprostszych czynnościach zachowywała się jakby oszczędzała energię. Z drugiej strony mogła być jedynie zmęczona. Uśmiechnęła się delikatnie, co miało oznaczać przywitanie jak i wyznanie niemałej radości z możliwości spotkania. Odczepiła swoje plecy od kory drzewa. Dygnęła jak na królową przystało. Jakoś tak ją wzięło na ten gest.
-Cóż porabiasz w tych okolicach?- Zagadnęła, chociaż wcale nie chciała się mieszać w jego sprawy. W końcu każdy ma własne życie, nikt nie potrzebuje natarczywych osób mieszających się w nie swoje sprawy. –Sądziłeś, że nikogo tutaj nie spotkasz, czyżbyś i ty pragnął odpocząć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skraj lasu   Sro Kwi 29, 2009 9:10 pm

Podszedł wolno do dziewczyny schował swoje skrzydła pod skórą. Staną przy niej i spojrzał trochę dziwnym wzrokiem.
Ta wasza szlachecka wymowa… Umiecie mówić normalnie?
Zapytał z wielkim uśmiechem na ustach. Widać było, że żartuje sobie.
Można tak powiedzieć, cisza spokój…
Popatrzył na drzewo i liście na nim. Wydawał się spokojny i prawdomówny.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Skraj lasu   

Powrót do góry Go down
 
Skraj lasu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Tereny pomiędzy królestwami :: Polana-
Skocz do: