Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Podmokłe tereny

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 12 ... 21  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sro Gru 10, 2008 12:37 am

- Cóż za strata. - Obserwował ją z góry. Pod każdym względem serce było dla niego czymś zbędnym i to dosłownie. Mogło w ogóle nie istnieć. Kolidowało na każdym kroku. Tu podczas walki, tam w sferach uczuciowych. - I co teraz zrobisz? - Zsunął się z gałęzi, lądując delikatnie przed dziewczyną. Przecież nie będzie wisiał tam cały czas. Faktem było, iż nie interesowała go rozmowa z wampirzycą, ale musiał z kimś pogadać. Choćby o niczym.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sro Gru 10, 2008 12:43 am

- Och, znajdzie się. Zawsze się znajduje - machnęła beztrosko ręką.
Przyjrzała mu się uważniej. Był silny. Bardzo silny. Na chwilę obecną, nie miała z nim najmniejszych choćby szans. Mimo to, nie miała zamiaru traktować go jak nie wiadomo kogo. Jak również się go nie bała. Może wyglądał na strasznego, ale skoro jeszcze żyje, to czym miałaby się przejmować?
- A ty odpoczywasz od swoich wielbicieli i wielbicielek? Ich natłok zmusił cię pewnie do ewakuowania się tutaj. - zaśmiała się srebrzyście.
Ona lubiła takie miejsca. Nie przepadała za cmentarzami, które zwykle stanowiły przerost formy nad treścią i były miejscem stworzonym po to, żeby "straszyć". A takie mokradła? Sama przyjemność. Ot, natura pokazuje, że nie jest przepełniona jedynie pięknem, a jej ciemne strony fascynują.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sro Gru 10, 2008 12:51 am

Wpatrywał się przed siebie. Podobała mu się postawa wampirzycy. Zupełnie jak wcześniej w barze. Nie okazywał tego jednak. Bo niby po co? Nie miał zamiaru się z nikim przyjaźnić. Im więcej przyjaciół, tym słabsza osobowość. On nie miał nic do stracenia i nie zalezało mu na zmianie. Zresztą, nie dla niego takie 'zabawy'.
- Nie zauważyłem żadnych. - Wcisnął dłonie do kieszeni w spodniach. - To dość idiotyczne, nie sądzisz? - Kątem oka spogladał na towarzyszkę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sro Gru 10, 2008 12:56 am

- Zapewne się boją, że je odrzucisz, tudzież przyćmisz swoim blaskiem - mrugnęła do niego porozumiewawczo.
Wzięła głęboki wdech. Tak, nie ma nic lepszego niż nocne powietrze znad bagien. Podobnie jak nie zastanawiała się, jak odbiera smaki przeciętny śmiertelnik, tak samo wciąż zastanawiała się czy każdy cieszy się oddychaniem jak ona. Mimo, iż nie było jej to potrzebne, robiła to możliwie najczęściej.
- Co jest idiotyczne? - spytała, nieco zbita z tropu. W końcu oddychanie ją pochłonęło.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sro Gru 10, 2008 1:06 am

- Tak, zapewne... - Zmarszczył lekko brwii. Nie znosił, gdy podkreslało się jego 'blask' przy nim samym. Dziewczyna trochę za bardzo słodziła. Nie chciał dłużej o tym myśleć. Był bo był i już. Nie ważne jaki. - Chodzi mi o to co widać. - Przejechał wzrokiem po okolicy. - Wciąż się zmienia. Wszystko ulega zmianom. - Uśmiechnłą sie delikatnie unosząc przy tym lekko głowę. - Gdyby nie ta niezmienna wędrówka słońca po nieboskłonie, zapomniałbym, że tu jest mój dom. - Westchnął. - Możesz mnie nie rozumieć. Nie wymagam tego.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sro Gru 10, 2008 1:16 am

- Te zmiany mi się najbardziej podobają - stwierdziła przytomnie. - To daje jakąś dozę niepewności jutra, a przy długowieczności takie coś się przydaje. Jest czas na uważną obserwację. - wzięła kolejny wdech. - A tak, już po kilku latach wiedzielibyśmy wszystko o tym, co widzimy. Byłoby to nudne. - oparła się najzwyczajniej w świecie o drzewo.
Nie wiedziała o nim praktycznie nic, jednak nie przeszkadzało jej to. Ot, przelotny kompan. Wiedziała już, co go w nim zaintrygowało. To, że nie zachowywał się jak większość mieszkających tu demonów. Nie starał się być "ponad siebie".
- Ale jak widać, coś stałego jest. To daje pewne poczucie bezpieczeństwa. Jednak nawet ta wędrówka odbywa się zawsze ciut inaczej niż poprzednia. Na szczęście, nie dane jest nam tego odczuć. - spojrzała gdzieś w mrok i wzdrygnęła się. - Niektóre zmiany następują bardzo powoli, dzięki czemu wszyscy mają okazję się do nich dostosować.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sro Gru 10, 2008 1:22 am

Ziewnął. Zamyślił się i nie słuchał dokładnie tego co mówiła. W ogóle nie słuchał. Zapewne to przez to miejsce, które tak bardzo sobie upodobał. Miało na niego dość dziwny wpływ. Sam się czasem temu dziwił, ale mimo to pokochał je bardzo.
- Jak Ci na imię? - Zapytał, starając się nie dać po sobie poznać chwilowego zamyślenia. Nie żeby ją polubił. Ot, zwykła uprzejmość.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sro Gru 10, 2008 1:28 am

- Illyasviel - powiedziała automatycznie. - Illya. - równie szybko się poprawiła.
Nie przepadała za swoim pełnym imieniem. Wydawało jej się zbyt sztywne.
Nie interesowało jej czy słucha. Ot, mówiła sobie.
Ominęła go i włożyła dłoń w bagno, uważnie nabierając na rękę samą wodę. Kochała ją tak samo jak tlen. Przyglądała jej się chwilę i wypuściła ją.
Była niezwykle przywiązana do natury. Zarówno przez jej zmienność jak i obfitość w jej ukochane cząstki.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sro Gru 10, 2008 1:32 am

Stał niewzruszony. Oderwał wzrok od mokradeł. Robiło się zimno. Zerknął jeszcze raz na dziewczynę. Rózniła się od reszty. Fakt, mogłaby mówić mniej i treściwiej, ale widocznie taki już jej urok.
- Zapamiętam. - Odwrócił się i najzwyczajniej w świecie odszedł.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sro Gru 10, 2008 1:35 am

Miała ochotę go zamordować. Szybko jednak uprzytomniła sobie, że nie ma dobrego powodu. Skąd mógł wiedzieć, że spazmów dostawała na samą myśl o pozostaniu samej w mroku.
Szybko oddaliła się z tego miejsca, skacząc po najróżniejszych konarach. Jak najdalej od samotności w ciemności.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Czw Gru 11, 2008 1:44 am

Znów wisiał do góry nogami. Cisza i spokój - tego mu brakowało. Mógł w końcu skupić się na swoich myślach, a tych nie brakowało. Czuł jak krew pulsuje mu w skroniach. Bolała go głowa, ale nie mógł nic na to poradzić. Poboli i przestanie, trudno. Przecież nie będzie przejmował się taką błahostką, kiedy to jest tyle ważnych spraw do przestudiowania. Westchnął przymykając oczy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Czw Gru 11, 2008 5:22 pm

Przyglądała mu się z uwagą. Przyszła tu dopiero, kiedy twarz demona nabrała delikatnie różowego odcienia na skutek nadmiernej ilości krwi spływającej do głowy.
Nie zastanawiała się długo. Cichutko wyciągnęła sztylet i stając za nim, na jednej z niższych gałęzi, przyłożyła jego ostrze do krtani demona. Cóż z tego, że był od niej o wiele, wiele silniejszy? Chciała zaryzykować i zaryzykowała, a świadomość możliwych konsekwencji wyrzuciła w błoto.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Czw Gru 11, 2008 5:34 pm

Próżne były starania dziewczyny. Demon wyczuwał jej obecność od samego początku. Nie zwracał jednak na to zbytniej uwagi. Wisiał sobie dalej. Zimne ostrze nie wytrąciło go z równowagi. Zachowywał nadzwyczajny spokój, jakby nic się nie działo. Przecież gdyby chciała go zabić, zrobiłaby to szybko i bez zbędnych przedstawień. Po krótkiej chwili złapał ją za nadgarstek i ścisnął tak mocno, że musiała upuścić sztylet.
- Jaki masz w tym cel?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Czw Gru 11, 2008 5:38 pm

Skrzywiła się. Nie wydała z siebie żadnych okrzyków, gdyż uważała to za zbędne.
- No wiesz? - jej ton wskazywał na święte oburzenie. - Oczywiście, że chciałam cię zabić!
Nie chodziło jej nawet o to, że pozbawił ją broni, lecz o to, że jednak bolało. Skierowała się w lewo, a potem w prawo, chcąc wyswobodzić z jego uścisku. Przecież nie musiał wiedzieć, że postanowiła zaryzykować, byleby tylko podejść jeszcze bliżej. Wiła się niczym piskorz, chcąc się wyrwać, by odzyskać broń. Wiedziała, że siłą nic nie zdziała, ale może znudzi go przytrzymywanie wampirzycy i po prostu ją puści.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Czw Gru 11, 2008 5:58 pm

Otworzył oczy. Cóż, sytuacja nie była tragiczna, ale to oderwie go od nudów. Mała rozrywka jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Zeskoczył robiąc mały obrót, dzięki czemu wylądował na nogach. Pociągnął za sobą wampirzyce, ktorą wciąż ściskał za nadgarstek. Pech chciał, że ona też zrobiła małe salto. Jednak w jej przypadku nie wyszło to na dobre. Wbiła się plecami w gęste błoto. Lekko wykręcona dłoń nie zagrażała jej życiu. Jeszcze.
- Atakujesz od tyłu, tchórzu. - Puścił jej drgającą dłoń. Musiała boleć. Nie przejmował się tym w ogóle. Powinna pomyśleć zanim zrobi coś głupiego.


Ostatnio zmieniony przez Reno dnia Czw Gru 11, 2008 6:08 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Czw Gru 11, 2008 6:06 pm

Z trudem powstrzymała się przed pacnięciem zdrową dłonią w czoło. Ale jeśli już miała dokonać swojego żywota ku chwale rozrywki demona, to przynajmniej się na coś przyda.
Wiedziała, że z lewej ręki, którą zwykle władała sztyletem, na razie nie skorzysta. Podniosła się, schowała sztylet, który uprzednio podniosła z ziemi i sięgnęła po bicz. Jak widać pozostaje jej tylko średni dystans.
Bicz był dłuższy niż reszta z jego gatunku i niezwykle śliski. To służyło utrudnieniom w chwytaniu rzemienia i ostrzejszym "zadrapaniom" na skutek bliskiego spotkania z ciałem przeciwnika. Trzasnęła lekko i wykonała zamach, chcąc spętać nogi mężczyzny. Jeśli jej się udało, to pociągnęła lekko, chcąc i jemu zafundować błotną kąpiel - jakże przyjazną dla cery. Jeśli jej wysiłki nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, to przekręciła lekko rączkę, by rozplątać ewentualne wiązanie i trzasnęła ponownie - tym razem mając na celu złapanie go za szyję.
W razie jego reakcji defensywnej (a raczej jakiejkolwiek, gdyż przeciwniczką nie była dla niego żadną), była gotowa odskoczyć na bok, tudzież do góry, na drzewo.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Czw Gru 11, 2008 6:58 pm

Przeciwnikiem to ona dla niego nie była. Dał jej czas na zrehabilitowanie się. Wskoczył na oddalone o pare metrów drzewo. Sucha kora odpadała przy najmniejszym ruchu. Nie bardzo mu się to podobało. Zeskoczył na suchy kawałek ziemi. Nie był przyzwyczajony do skakania z takich wysokości. Coś strzyknęło mu w kostce lewej nogi. Przykląkł na prawe kolano i złapał się za bolące miejsce. Nie uśmiechało mu się to teraz. Całe szczęście ziemia była sucha i nie pobrudził sobie spodni. Cały czas obserwował poczynania dziewczyny. Widząc w jej dłoniach bicz, nie miał wyboru i wyciągnął kusarigamy. Nie rozstawął się z nimi na krok. Każda z nich siedziała teraz w jego dłoniach. Długie łańcuchy na ich końcach posiadąły małą, metalową kulkę z wystającymi i ostrymi szpicami. Pech chciał, że drobinki kory która osypała się z drzewa na którym wcześniej się znajdował, wpadła mu jakimś cudem do oka. Przetarł oczy. Dziewczyna najwyraźniej wykorzystała jego tymczasową niedyspozycje. Uśmiechnął się gdy bicz dotknął jego nóg. Reno szybkim cięciem pozbawił go kilku centymetrów oplatających i tak bolącą kostkę.
- Tylko tyle?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Czw Gru 11, 2008 7:07 pm

Jęknęła widząc odpadający koniec swojej zabaweczki. Wiedziała, że po pewnym czasie wróci on do dawnej długości, jak jaszczurka hoduje nowy ogon, jednak i tak jej się to nie podobało.
Słyszała strzyknięcie. Wyrwała się do przodu, chcąc natrzeć na niego, jednak szybko zatrzymała się. Z jednej strony przeczuwała możliwość "zasadzki", z drugiej jednak zmartwił ją ów dźwięk. Przymknęła oczy na niemal ułamek sekundy. To przecież zawsze jakaś szansa.
Trzasnęła jeszcze raz, w tym samym celu. Pociągnęła, chcąc przewrócić go na plecy. Natychmiast przekręciła rączkę, a bicz zrolował się grzecznie w jej dłoni. Przytroczyła go do pasa, co również nie zajęło jej wiele i dobyła zdrową ręką sztyletu. Odbiła się lekko od ziemi, by skoczyć w jego kierunku i wykonała szybkie cięcie, chcąc osłonić się przed jego ewentualną akcją.
Jeśli udało jej się go przewrócić i dopaść, to najzwyczajniej w świecie wylądowała na nim i przytknęła ostrze swojej broni do jego krtani, podobnie jak zrobiła na samym początku. Jeśli nie, to odskoczyła i ponownie skoczyła w jego kierunku, tym razem wykonując serię cięć i ciosów. Część miała za zadanie atakować, druga część stanowiła defensywę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Czw Gru 11, 2008 7:37 pm

Dał się pokonać. Lepsze to niż nic. Uśmiechnął się nieznacznie i zniknął, pojawiając się tuż za nią.
- Starsznie wolna jesteś. - Uderzył dziewczynę w bok kolanem, tak że ta upadła. - Pobawię się z tobą później. Mam ważniejsze sprawy na głowie. - Wcisnął dłonie do kieszeni od spodni i znikł.

+ 33 pd
- 17 życia

+ 21 pd dla siebie ;d i
- 3 życia (kosteczka i kora ;d)
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Czw Gru 11, 2008 7:40 pm

Złapała się w bolące miejsce zdrową ręką.
- Wariat - mruknęła pod nosem i ruszyła w stronę nieswojego, ale domu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Pią Gru 12, 2008 1:17 am

Zawisł w tym samym miejscu, gdzie zwykł wisieć wcześniej. Krew zaczęła powoli spływać w dół. Poczuł ucisk na skroniach i przyjemne pulsowanie. Myslał nad dzisiajszym dniem. O Akumu i dziwnej wampirce. O Saiu, który prawdopodobnie zapomniał kim jest. O Lawliecie, którego dane mu było dziś spotkać. Przymknął oczy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Pią Gru 12, 2008 1:26 am

Pojawiła się obok, siedząc najzwyczajniej w świecie nieco niżej. Oparta plecami o pień, przyciągnęła do siebie jedną nogę i oplotła ją ramionami. Słowem się nie odezwała, gdyż wiedziała, że on i tak będzie wiedział, że ona tu jest. A tak, niech sobie wisi.
"Mam lepsze rzeczy niż mordowanie jakiegoś tam demona", pomyślała, śmiejąc się w duchu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Pią Gru 12, 2008 1:31 am

- Grabisz sobie. - Oczywiste było, że ją wyczuł. Otworzył oczy i wyciągnął dłonie w dół. Zsunął się z gałęzi i wylądował na niższej. - Co cię tu sprowadza?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Pią Gru 12, 2008 1:34 am

- Ciekawość świata - odparła, patrząc gdzieś w bok. - Lubię to miejsce i tyle. Jeśli ci to tak bardzo przeszkadza, to mnie zabij. - wzruszyła ramionami.
Nie interesowało jej, co on sądzi o tym miejscu, ani czy mu przeszkadza. Chciała tu być i była. A że i on upodobał sobie to miejsce? Cóż, pewnie będzie trzeba z tym przeżyć.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Pią Gru 12, 2008 1:37 am

Nie musiała czekać długo. Demon ruszył jednął dłonią, a dziewczynę oplotły łańcuchy.
- Chyba wasz skarbiec trochę ucierpi. - Zacisnął je mocniej.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   

Powrót do góry Go down
 
Podmokłe tereny
Powrót do góry 
Strona 4 z 21Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 12 ... 21  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Tereny pomiędzy królestwami :: Bagna-
Skocz do: