Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Podmokłe tereny

Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 13 ... 21  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 4:26 pm

- Pocałuj mnie. - Odpowiedział jej tym samym, apatycznym tonem i wisiał sobie dalej.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 4:34 pm

Spojrzałam na niego zaskoczona i zamrugałam kilka razy. Zmrużyłam oczy - Po co?.. Przecież się mną brzydzisz.. - Założyłam ręce na piersi. Pojawiłam się na niższej gałęzi, by być na wysokości jego głowy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 4:48 pm

Otworzył oczy i uśmiechnął się kpiącą mając ją blisko siebie. Od razu wykorzystał sytuację i odepchnął ją taką ilością siły, by wystarczyła ne jej upadek, nie robiąc większej krzywdy. Odbił się od drzewa i wylądował tuz obok niej.
- Chciałas trening?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 4:55 pm

- A co? Chciałeś mi wbić sztylet w momencie pocałunku? - Zakpiłam. Podniosłam się ciągnąc przy okazji jego nogę w górę, tak by teraz on się wywrócił
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 5:07 pm

Nie udało się jej. Demon szybko odskoczył w tył, czekając na jakiś sensowny ruch ze strony demonki.
- Więc pokaż mi swoje umiejętności. - Na jego twarzy zajaśniał szyderczy uśmieszek. Stał spokojnie. Nie obawiał się szczególnych ataków od strony Akumu. Czymże mogła mu zaszkodzić, prócz samej swej obecności? Jego ręce spoczęły w kieszeniach od spodni. Miał nadzieję, że nie będzie musiał ich zbytnio używać. Wciąż dokuczał mu ból w kostce. Utrzymywał się w przekonaniu, że trening zostanie rozegrany na lądzie, bez konieczności skoków. To mogłoby go znacznie osłabić.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 5:16 pm

Rzuciłam kamieniem w jego kostkę, wyczuwając jeo emocje co do tego. Wskoczyłam na wyższe partwie drzew. W chwili, w której unikał kamienia, huragan, wyłonil się z bagna i wybił Reno do góry, wypychajac go nad głębsze bagno, na którym nie można było już stanać. Mogiśmy więc teraz poruszać się jedynie po gałęziach drzew. Moje paznokcie zamieniły się w długie szpony. A ja doskoczyłam do demona, by następny atak przeprowadzić już ręcznie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 5:42 pm

Akumu trafiła go w kostkę kamykiem. Jakimś cudem udało się jej domyślić, że mogło to podkopać możliwości demona. Szkoda tylko, że pomyliła nogi. Z uwagą przypatrywał się każdemu jej ruchowi. Nie miał zamiaru jej ganiać i skakać po drzewach. Miał inny pomysł. Zanim jednak z niego skorzystał, huragan stworzony przez demonke, wyrzucił go na mokre tereny. Demon dzięki amuletowi powietrza uniknął błotnej kapieli. Zawisł tuż nad mokradłami. To był własnie jego sposób na przemieszczanie się. Miał jeszcze pare asów w rękawie, ale pozostawił to na póżniej. A nóż akcja stanie się ciekawsza?
Odszukał wzrokiem dziewczynę, która na moment znikła z jego pola widzenia. Nie znosił tego. Szpony? Nie ma nic bardziej obrzydliwego. Uniknął jej pierwszego ataku. Nie mogł przecież poddać się temu upiększającemu zabiegowi.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 5:53 pm

Po pierwszym ataku wskoczyłam w zarośla, by mnie nie widział. Przemieszczałam się szybko w różnych kierunkach, tak, by nie mógł być pewien, z której strony nadejdzie atak. Jednocześnie mrówki wywoływały szelesty w róznych częściach jego ooczenia. Brzmiało to więc tak, jakby miała go zaatakować cała armia, a nie tylko jedna demonica. Wiedziałam, że przecienik jest odemnie silniejszy, postanowiłam więc użyć sprytu. Gdy tak biegałam w koło niego ciągnęłam za sobą nie widoczna z daleka, cienką, ale bardzo wytrzymałą żyłkę. W pewnym momencie wyskoczyłam z góry ciągnąc za jej koniec, przez co żyłka oplotła króla wbijając się w jego ciało i krępując ruchy. W danej chwili był jakby w kokonie pajęka, a ja zwisałam na końcu żyłki. Puściłam się jej i wskoczyłam na którąś z niższych gałęzi.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 6:13 pm

Szelest ani trochę go nie wystraszył. Znał bagna na pamięc i widział tu gorsze rzeczy. Najgorsze z tego co zapamiętał, to wciąż pojawiająca się w jego snach elfia głowa. Wielka, zielona i obrzydliwa - jak każdy elf. Odpłynął na moment. Dość często mu się to zdarzało i nie działało na jego korzyść. Pułapka Akumu zadziałała. Demon był skrępowany. Nie tracił jednak głowy i wykorzystał małego Lakote. Smoczek od samego początku upodobał sobie jego kieszeń. Były to magiczne kieszenie mogące pomieścić dosłownie wszystko. Białe stworzonko wpełzło na swego właściciela i przegryzło kilka żyłek. Reno osowobodził jedną dłoń, a leniwy niewdzięcznik powędrował do swojej kryjówki. Za pomoca kusarigamy pozbył się reszty oplatajacej jego ciało. Był wolny. Wcisnął dłoń do kieszeni łapiąc smoczka za ogon. Teraz był niewidzialny. Zupełnie jak powietrze. Postanowił odgryżć się na dziewczynie. Woda spoczywająca na bagnach, wystrzeliła w górę. Jej kropelki przy takiej prędkości, działały zupełnie jak drobinki szkła. Cięły wszystko co stanęło na ich drodze, nie bacząc na konsekwencje. Mrówki zostały zniszczone, a dziewczyna lekko pokiereszowana.


Ostatnio zmieniony przez Reno dnia Sob Gru 13, 2008 6:29 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 6:28 pm

Zanim wyswobodził się z mojej pułapki oderwałam sobie szpony. Użyłam ich jak sztyletów, rzucajac w zniewolonego demona. Od razu wyrosły mi normalne paznokcie. Reno znikną. Uśmiechjnęłam sie pod nosem i wypiłam zawartość małego flakonika. Teraz moje oczy rejestrowały każdą zmianę temperatury, więc demon stał się dla mnie widoczny. Jego ciało musiało w końcu wytwarzać ciepło, podczas wytwarzania energii. Kożystając z tego, że sztorm składa sie w duzej części z wody zapanowałam nad kropelkami wysłanymi przez Reno i spowodowałam, by teraz poleciały na niego. Część z nich jednak poleciała w moją strone powierzchownie raniąc moje ciało. Skrzywiłam się, jednak nie okazywałam słabości.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 6:56 pm

Ziewnął. Zatrzymał wodę bez większego wysiłku. Żyłki zdołały ponacinać skórę na jego dłoniach co dopiero teraz zauważył. Szczęsliwy z tego powodu to nie był. Puścił smoczy ogonek widząc, że na nic zda się tu bycie niewidzialnym. Męczyła go ta cała zabawa, więc postanowił ją zakończyć w najkorzystniejszy dla siebie sposób. Amulet władzy nad źdźbłami traw mógł okazać się bardzo przydatny. Zamarźnięta trawa mogła stanowić niebezpieczne narzędzie. Ruszył na Akumu. Uderzył ją kolanem w brzuch tak, że ta leciała na suchy ląd. Stamtąd kierowały się ku niej z niebezpieczną prędkością ostre jak brzytwa i lśniące od mrozu - źdźbła. Dziewczyna nie miała szans. Nie mogła przecież manewrować w powietrzu. Dodatkowo była osłabiona bólem brzucha. Cóż, trening to trening. Skoro chciała niech teraz cierpi. Reno nie miał zamiaru być dla niej pobłażliwy tylko dlatego, że była kobietą.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 7:16 pm

W ciagu ułamka sekundy uformowała sie międszy mną, a ziemią poteżna tarcza z mrówek. Nie była ona całkowicie wytrzymała, jednak działając jak gębka mogła zatrzymać większość sopli lecących w moją stronę. Ochroniłam się w ten sposób przed utratą życia, oraz większymi obrażeniami. Fakt nie mogłam manewrować, jednak nie zauważył on zwisającej z drzewa żyłki. Jednej z tych, którymi go wczesniej oplotłam. Gdy tak wtedy biegałam, porozwieszałam je co jakiś czas, by w sytuacji takiej jak ta, mieć sie czego złapać. Tak też uczyniłam. W locie złapałam za zwisają żyłkę i dzięki niej wybiłam się znów na drzewo. Moje cialo nie było jednak już tak sprawne, jak wcześniej. Jeszcze czułam jego kościste kolano, zastanawiając sie w duchu, czy nie połamał mi żeber. Odbiłam się od gałęzi i ugodziłam w niego siłą własnego ciała, by ten wpadł w ruchome piaski. Sama zaś złapałam sie drzewa wbijając w nie szpony, które znów wyrosły. Jeśli chciał skończyć trening, mógł po prostu powiedzieć..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 8:07 pm

A to kiedy i czy w ogóle trening dobiegnie końca - zależało tylko i wyłącznie od niego. Spowodować to mogła śmierć demonicy, albo znudzenie, które narastało w nim coraz bardziej. Postanowił odpuścić widząc, jak bardzo się stara. Była dużo słabsza, a i tak narobiła mu problemów. Uśmiechnął się podczas rejestrowania jej akcji obronnej. Miała jeszcze dość siły na odwet? Zamierzenia było dobre, ale chybione.
- Ładny widok, prawda? - Uniósł się ponad bagna. Były trochę podniszczone. Głównie z powodu demona. Wygladałoby to całkiem naturalnie, gdyby nie zyłki tańczące przy podmuchach lekkiego wietrzyku. Syknął ze złości. Że na początku o tym nie pomyslał? Sam przyczynił się do zrujnowania swego ulubionego miejsca. Postanowił zakończyć ten trening. Od tej pory nie miałby sensu. Rozwścieczony widokiem okolicy, mógłby wyładowaywać się na dziewczynie. Tym razem użył amuletu dającego mu wladzę nad umysłami płci przeciwnej. Przekręcił wspomnienie tego treningu na bardziej łagodne. Nie powinna go za to zabić.

+ 53 pd
- 23 życia
& 31 pd dla mnie iii - 10 życia ;<
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 8:16 pm

Wywnioskowałam, że zakończył trening i usiadłam - Te bagna sa nawet przyjemne.. - Uśmiechnęłam się nieznacznie. Pod wpływem jego amuletu zapomniałam, że mnie boli. Po chwili jednak zrobiłam zdziwiioną minę - Reno! Skad na mnie tyle krwi? - Uniosłam brew. Nie pamiętałam, by mnie tak poranił, przez co nabrałam lekkich podejrzeń. Nie mogły mieć one jednak żadnej podstawy. Gdybym takową znalazłam, chętnie bym go zamordowała za grzebanie w moim umyśle xp
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 8:22 pm

Pomachał przygłupio dłońmi i ulotnił sie nim ta zabiła go i postawiła na nim krzyżyk.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Sob Gru 13, 2008 8:24 pm

- Co ty kombinowałeś.. - Powieka mi zadrżała na widok jego zachowania. Zniknęłam
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Nie Gru 14, 2008 11:16 pm

Błądził po mokradłach zrywając każdą żyłkę, jaka akurat rzuciła mu się w oczy. Myślał o wczorajszym treningu. Jak mógł dopuścić do czegoś takiego? Zrujnował to miejsce i to sam.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Nie Gru 14, 2008 11:16 pm

Pojawiła się obok i pocałowała go w czubek zadartego nosa.
- Wiem, wiem. Nie znosisz mnie i czekasz tylko, aż przestanę być nikim, by móc się mną zająć i pokazać mi gdzie moje miejsce - powiedziała grobowym głosem. - Ale nie zmienia to faktu, że w jakiś sposób jestem ci wdzięczna.
Podciągnęła się na gałąź wyżej i usiadła, opierając się plecami o konar. Rozejrzała się wokół. Widok nie był zbyt przyjemny, jednak pozostawiła to bez komentarza.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Nie Gru 14, 2008 11:55 pm

Uśmiechnął się subtelnie. Nie przywykł do tak miłych gestów ze strony innej rasy. Ba, nie było nawet o czym mówić od strony demonów. I napewno tego nie oczekiwał. Takie były fakty, a on specjalnie nad tym nie ubolewał. Dziękował za to, że jest jak jest. Takim oto sposobem czyn Illyi, odgrzebał w nim na nowo dawno zapomniane doznanie.
- Nie ciesz się. To było pierwszy i ostatni raz. - Wcisnął dłonie do kieszeni od spodni. Wciąż trzymał w nich kulkę od Akumu. - Powinnaś na siebie uważać, miernoto. - Przypatrywał się jej krytycznie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Pon Gru 15, 2008 12:10 am

Demon jej nie zabił? A to nowość. Większość z jego pobratymców za taką bezczelność zafundowałoby jej tygodniowy pobyt w zerogwiazdkowym hotelu o nazwie "Lochy".
Dziewczyna zeskoczyła zwinnie z drzewa i objęła delikatnie demona. Chciała się sprawdzić czy zapanuje nad swoim głodem czy najzwyczajniej w świecie padnie trupem, gdyż była pewna, że takiej bezczelności ów demon by nie zdzierżył. Możliwe jednak, że jak większość upiorów poszukiwała odrobiny ciepła.
Patrzyła mu chwilę w oczy, puściła go i zaśmiała się beztrosko.
- Nie zmienia to faktu, że mam u ciebie dług wdzięczności. - Pomimo radosnego śmiechu, jej usta skrzywiły się. Najwyraźniej taka opcja jej nie odpowiadała.
Zachowywała się wobec niego swobodnie, gdyż gdzieś po głowie kołatała jej się myśl, że jego obawiać się nie musi. Najprawdopodobniej sama sobie robiła psikusa, który może skończyć się tragicznie, jednak świadomość tego wyrzuciła przed chwilą za siebie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Pon Gru 15, 2008 12:34 am

Zuchwalstwo dziewczyny nie zrobiło na nim większego wrażenia. Nie znał jej. Jedynie z tego co dane mu było zaobserwować. Ot, mała wampirka z wyjątkowo długim jęzorem, nad którym nie była w stanie zapanować.
- Testujesz mnie? - Skontrolował wzrokiem jej czyn. Różniła się od dziewczyny z którą często przebywał. Dawniej, teraz oddalili się od siebie. Dlatego też zawsze miał przy sobie kulkę, by czuć jej obecność. Zawsze i wszędzie. Zastanawiał się nawet nad pozostawieniem jej w domu. Napewno poczułby się z tego powodu dużo lepiej. - O tak, napewno. - Wywrócił oczami słysząc o jakimś 'długu'. Był to dobrowolny czyn i nie oczekiwał za to niczego w zamian. Przez moment poczuł zimne ostrze Sai'owego miecza na swej szyi. I nie tylko jego jedynego. To co wydarzyło się dzisiaj w barze, napewno nie zostanie zapomniane tak łatwo. W sumie, miał to gdzieś.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Pon Gru 15, 2008 12:43 am

- Raczej siebie - westchnęła, szczęśliwa, że jednak nad sobą panuje. Widząc jednak jego minę, domyśliła się o co może chodzić. Demony raczej nie będą zadowolone z tego, że ich przywódca zajął się sprawą jakiejś tam wampirzycy. Wyraźnie posmutniała.
- Trzeba było mnie zostawić - stwierdziła. Coś się w niej przełamało i nie chciała, by miał przez to problemy. Nawet, jeśli sobie z nimi poradzi. Nie chciała jakiejkolwiek reakcji na ów wniosek. Mało ją interesowały jego powody.
Przyglądała mu się. Pomimo wciąż tańczących w jej oczach radosnych iskierek, nie była zbyt szczęśliwa.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Pon Gru 15, 2008 12:55 am

- Widocznie miałem powody by do tego nie dopuścić. - Zaśmiał się przymykając oczy. Był w wyśmienitym nastroju. Może to za sprawą dziwnej i nieznanej mu bliżej wampirki? Namieszała pojawiając się w jego zyciu, fakt. Nawet gdyby miał możliwość cofnąć czas, zapewne postapiłby tak samo. - Nie przejmuj się mną. - Złapał ją za dłoń, czując narastający w niej nie pokój. - Sam tego chciałem i możliwe, że poniose tego konsekwencje. - Uśmiechnął się.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Pon Gru 15, 2008 1:00 am

Jego beztroska i jej zaczęła się udzielać. Smutek na moment zniknął.
- Z tym, że nie zniosę świadomości iż straciłam obiad!
Wykrakała. Jej źrenice na moment rozbłysły czerwienią, a usta zbliżyły się do szyi demona. Wszelkie rozumowanie z niej odpłynęło. Wprawdzie zaparła się wolną ręką o poły jego marynarki, jednak to mogło nie wystarczyć.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   Pon Gru 15, 2008 1:10 am

Widząc co planuje ta dziwna istota, użył jednego ze swych amuletów. O tak, ten był mu w tym momencie najbardziej przydatny. Poszperał w jej umyśle, zagaszając na pewien czas jej wampirzy zmysł. Korzystając z okazji, że była tak blisko (a mogło to się więcej nie powtórzyć) uniósł delikatnie dłonią jej podbródek, przez co musiała spojrzeć mu w oczy. Zbliżył warg do jej ust, a czując przyjemne ciepło jej oddechu, musnął je w delikatnym pocałunku. A później niech się wali cały świat. Jego już to nie interesowało.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Podmokłe tereny   

Powrót do góry Go down
 
Podmokłe tereny
Powrót do góry 
Strona 6 z 21Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 13 ... 21  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Tereny pomiędzy królestwami :: Bagna-
Skocz do: