Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Komnata w ukrytej wieży

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Komnata w ukrytej wieży    Wto Sie 05, 2014 10:51 am

Do tej komnaty prowadzi tajemne przejście. Tylko niewielu wie o jej istnieniu chociaż komnata znajduje się w najwyższej zamkowej wieży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    Wto Sie 05, 2014 11:15 am

Podczas drogi do zamku nie zwracał kompletnie uwagi na protesty dziewczyny, jeśli by tylko zaczęła sięza bardzo szarpać użył by swej magii, mimo wszystko jednak wolał żeby to była ostateczność. Droga minęła im bardzo szybko, mogło to mieć związek z magicznymi sztuczkami Dauge’a który podczas podróży kilkakrotnie szeptał w swym elfickim języku. Gdy dotarli do celu, król bez ceregieli zaniósł dziewczynę głównym korytarzem, nie zatrzymywał się nawet na chwilę, dopiero gdy dotarł do odpowiednie komnaty położył dziewczynę na łóżku.
Można by pomyśleć, że król niosący nieznajomą dziewczynę mógłby wzbudzić niemałe zainteresowanie, jednak nic bardziej mylnego. Służba a także poddani dobrze wiedzą, że ich zazwyczaj dobry i sprawiedliwy władca nie zawsze taki jest, a ci którzy pamiętają jeszcze stare czasy dobrze wiedzą do czego jest zdolny gdy plany nie idą po jego myśli.
Spojrzał kamiennym wzrokiem na czerwonogłową.
-Coś mi się wydaje, że ostatnim razem nie przedstawiłem ci się odpowiednio panienko. –Rzekł swym władczym tonem prostując się wyniośle i zdejmując powoli swój nijaki płaszcz. W końcu przez jego twarz przemknął diabelski uśmiech.
-Zwę się Dague Asasino de deuses, jestem władcą tego królestwa. –Zrobił krótką przerwę jakby zastanawiał się jakich słów powinien użyć. –A ty moja droga, właśnie zostałaś moim honorowym gościem. –Uśmiech na jego twarzy jednak nie wskazywał na to by słowo „gość” było odpowiednie do jej obecnej sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dae
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 25
Registration date : 24/08/2009

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    Wto Sie 05, 2014 7:02 pm

Każda młoda niewiasta marzy, by zostać porwaną w ramiona księcia z bajki i zabraną na drugi koniec świata. Pomijając fakt, że Dae nigdy o czymś takim nawet nie pomyślała, to dodatkowo jej obecna sytuacja wielce się od tego różniła. Podczas drogi próbowała się wyrwać, ale nie uśmiechało jej się zlecenie z pędzącego ogiera i złamanie karku. Gdy wjechali na teren pałacu i nikt ich nie zatrzymał, domyśliła się, że jej porywacz jest tutaj kimś ważnym. Przygotowała się więc na jakiegoś lorda, hrabiego, ewentualnie księcia. Króla nie przewidziała. Słysząc jak się przedstawia, drgnęła i zamiast docenić swoje szczęście, przeklęła swój pech. Nie będzie łatwo się stąd wyrwać, nie miała jednak zamiaru ot tak się poddać. Trzymając głowę wysoko, spojrzała na niego gniewnie. Jej oczy lśniłyby ogniem wściekłości, gdyby nie były niebieskie. Odbijała się w nich jednak zawziętość i duma. Nie pozwoli się poniżyć, nawet przez króla.
-Nie daje Ci to jednak prawa, do zostawiania mojego konia na pastwę wilków..., wasza wysokość - całe zdanie wypowiedziała powoli, ozięble, bez emocji, patrząc na niego przymrużonymi gniewnie oczyma. Dwa ostatnie słowa były wypowiedziane tonem, któremu nie można było zarzucić jakiejkolwiek obrazy majestatu, brzmiały jak wyuczona regułka, do której recytowania nie poświęca się żadnej myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ireath.deviantart.com
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    Sro Sie 06, 2014 11:56 am

Nie mógł tego zrozumieć ale widok złoszczącej się dziewczyny  wcale nie budził w nim strachu. Ze swoimi ognistymi włosami i niebieskimi oczami które potrafiły ciskać piorunami przypominała mu nieposkromioną burzę, a że zawsze lubił wyzwania. Wiedział, że ona także łatwo się nie sprzeda i nie mógł już się doczekać by zobaczyć ją w nowej odsłonie, cóż tym razem zrobi? Będzie prychać, rzucać przedmiotami? Z resztą od kiedy on zaczął uważać, że impulsywne nie słuchające go kobiety są pociągające? Czyżby uderzył się w głowę? Lecz gdy spoglądał na wściekłą dziewczynę z trudem mógł utrzymać ręce przy sobie, aż go korciło by bawić się kosmykami jej włosów lub pogłaskać jej delikatną skórę. Na wszelki wypadek włożył ręce do kieszeni. Gdyby się nie powstrzymał dziewczyna tym razem pewnie by mu oczy wydrapała. Gdy wspomniała o klaczy król mógł jedynie nieznacznie się uśmiechnąć.
-Chyba nie myślałaś, że mógłbym zostawić twoją klacz samą w lesie? Z resztą nawet gdybym chciał, mój wierzchowiec by mi na to nie pozwolił. Nie musisz się o nią martwić, właśnie zajmują się nią moi stajenni. –Rozejrzał się po komnacie, nie pamięta by kiedykolwiek za jego panowania była używana, no cóż musiał chyba jakoś wynagrodzić służącym, że przez te wszystkie lata utrzymali ją w nienagannym stanie. Spojrzał ponownie na dziewczyną i o czymś sobie przypomniał.
-Nie jesteś przypadkiem głodna? –Zlustrował jej szczupłą sylwetkę. –Nie wyglądasz na dziewczynę która zbyt często jada. Kiedy ostatnio miałaś w ustach jakiś porządny posiłek?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dae
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 25
Registration date : 24/08/2009

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    Czw Sie 07, 2014 10:33 am

Dague poruszył ważną kwestię. Mimo, że dziewczyna nie czuła głodu, czuła zbyt wiele innych rzeczy, musiała być głodna. Na balu młode dziewczęta mają lepsze rzeczy do roboty niż jedzenie, a po pamiętnej zabawie nie było okazji, żeby zjeść coś innego niż mało sycące suchary. Nie miała jednak ochoty na obiady. Najwyraźniej król elfów upatrzył ją sobie na nową zabawkę, laleczkę, z którą według swojego mniemania mógł robić to, na co miał ochotę. Od zawsze wolała pociągać za sznurki, niż pozwalać sobą rządzić. Podeszła do elfa i stanęła blisko, bardzo blisko. Czuła jak jego klatka piersiowa unosi się podczas oddychania. Musiała zadzierać głowę do góry, by patrzeć mu w oczy. Próbowała z nich wyczytać, czy grozi jej coś, czy jednak może mężczyzna będzie się trzymał etykiety. Przygryzła delikatnie dolną wargę, próbując cokolwiek wywnioskować. Nie lubiła niepewnych sytuacji, nie lubiła nie mieć nad czymkolwiek kontroli. W końcu spytała spokojnym głosem:
-Czy moja obecność tutaj, daje mi status bardziej zbliżony do gościa, czy może do więźnia? -Liczyła na szczerą odpowiedź. Istotnym dla niej było, czy dalsze jej postępowanie miało być takie, jak należy gościowi, czy też będzie mogła sobie pozwolić na niezbyt zgodne z etykietą zachowanie więźnia. Starała się ignorować fakt, że elf wywoływał na niej spore wrażenie. Przystojny, władczy, ach jak go nienawidziła! Nienawidziła go, a zarazem pragnęła sobie owinąć wokół palca. Jakże by chciała, by był pod jej wpływem. On mógłby dostać to, na czym mu zależy najbardziej, a ona też nie zostałaby bez niczego. Poczucie władzy nad sytuacją i satysfakcję z opętania takiego mężczyzny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ireath.deviantart.com
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    Czw Sie 07, 2014 10:26 pm

Stał nieruchomo gdy dziewczyna się do niego zbliżyła. Przypatrywał się jej zainteresowaniem. Gdy uniosła twarzy by spojrzeć mu w oczy delikatnie skłonił twarz. Z chęcią przypatrywał się jej niesamowicie niebieskim oczom. Spijał z jej ust każde wypowiedziane słowo, wsłuchany w jej głos lecz jednocześnie we własne myśli nie odpowiedział od razu. Jak można tak szybko zostać zaczarowanym? Mógłby tłumaczyć sobie wszystko stresem podczas rządzenia królestwem, jednak wszystko było kłamstwem. Wiedział, że w tej dziewczynie jest coś, coś czego od tak dawna mu brakowało. Dawniej uważał, że kobieta powinna znać swoje miejsce i wiernie trwać u boku swojego mężczyzny lecz przy Dae nawet jej ataki, oburzenie i złość potrafiła go rozbawić, wprawiała go w dobry nastrój nawet gdy na pewno nie miała tego na myśli. Najchętniej przyciągnął by ją do siebie, wtulił się mocno w jej delikatne ciało by ponownie poczuć to słodkie ciepło. Wiedział, że nie powinien. Delikatnie zbliżył twarz do jej ust. Nie powinien tego robić, ale tak bardzo chciałby w końcu w jej oczach zobaczyć swoje odbicie. Jego usta znalazły się zaledwie kilka minimetrów od jej. Nie tak powinien zdobywać je uczucia. Zamiast pocałunku dmuchnął delikatnie w jej usta po czym ponownie stanął prosto.
–Wierz mi, że w moim mniemaniu jesteś najważniejszym gościem. –Odwrócił się i zrobił kilka kroków po pokoju jakby oglądał jego stan. Nie mógł znieść jej tak blisko na dłużej. Nie ufał sobie na tyle. Wiedział, ze pokusa jest zbyt wielka. Odwrócił się w jej stronę.
-A więc czy masz na coś ochotę? Zaraz będę mógł posłać po służbę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dae
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 25
Registration date : 24/08/2009

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    Czw Sie 07, 2014 11:04 pm

Uśmiechnęła sie kacikiem ust, gdy król odsunął sie od niej. A wiec moze jednak nie doceniła swoich zdolności? Założyła włosy za ucho i zastanowila sie. Bycie gościem w zamku nie jest takim złym rozwiązaniem, jest także obowiązkiem, a od tego obowiązku nie ma jak sie wykręcić. Postanowiła wiec grać swoją rolę jak specjalistka. Wychowywana była w końcu do takich okoliczności, do poprawnego zachowania w spotkaniach z mężczyznami o wyższej randze niż ona sama i o uwodzenia ich.
-Posiłek wydawałby sie dobrym pomysłem - odpowiedziała po chwili elfowi. Stała wyprostowana, mając za sobą okno, przez ktore świeciło słońce, idealnie zaznaczając jej figurę dzięki dopasowanej sukni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ireath.deviantart.com
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    Czw Sie 07, 2014 11:30 pm

Dobrze wiedział jak cienki jest materiał jej sukienki. Mógł przez niego wyczuć bez problemu ruch jej mięśni. Pamiętał jakby to było jeszcze przed chwilą jak szczupła i delikatna była w jego ramionach. Gdy słońce okalało jej ciało z wrażenia zaschło mu w gardle lecz za wszelką cenę nie chciał dać tego po sobie poznać. Nie może się tak zachowywać, jest przecież królem i powinien być bezwzględny i dumny. Nie może okazywać zbytniego przywiązania do kobiety, to mogłoby zostać wykorzystane przeciw niemu.
Przyglądając się dziewczynie snów w głowie różne scenariusze, w jednych grzecznie uwodził Dae natomiast w innych wręcz przeciwnie. W rzeczywistości jednak stał naprzeciw oparty o ścianę i jedynie z lekko przymrużonymi oczami lustrował swojego gościa. Widok jej figury odbierał mu logiczne myślenie. Kto może wyglądać tak dobrze? Taki wygląd powinien być uważany za grzech. Co ona powiedziała? Zastanawiał się przez chwilę. W końcu jednak wypowiedział kilka elfickich słów a w drzwiach prawie natychmiast pojawiła się służba wprowadzająca stolik na kółkach do pokoju. Cały stolik był obłożony najróżniejszymi potrawami w ilości która spokojnie wystarczyła by dla kilku osób.
-Mam nadzieję, że zasmakuje ci coś z tych potraw. –Rzekł nie odrywając od niej wzroku, nawet wtedy gdy służba opuszczała pomieszczenie tak by ponownie mogli zostać sami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dae
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 25
Registration date : 24/08/2009

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    Nie Sie 10, 2014 10:32 am

-Nie pozwolisz mi chyba jeść samej? - Nie była pewna, czy powinna się do niego zwracać per ty, czy może per wasza wysokość. Nie chciała, żeby myślał, że fakt, że jest królem, zmienił cokolwiek w jej stosunku do niego. Jednak nie chciała zostać wrzuconą do lochu przez swoje zachowanie. Stwierdziła jednak, że co tam lochy, wcześniej nie przedstawił się jej jako król, nie będzie więc go nadmiernie tytułować. Uśmiechnęła się do niego uprzejmie, chociaż w zmrużonych oczach błyszczały zadziorne ogniki. Czuła się już pewniej, chociaż nie miała zamiaru jadać sama. Jeszcze się okaże, że do tego przepysznie wyglądającego jedzenia zostały dorzucone jakieś elfie ziółka. Stanęła obok krzesła i położyła jedną rękę na jego oparciu. Powoli, nie robiąc tego specjalnie, głaskała je palcami. Nie odrywała uważnego spojrzenia od elfa, on także na nią patrzył. Była ciekawa, co też kłębi się w jego szlachetnej głowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ireath.deviantart.com
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    Nie Sie 10, 2014 10:37 pm

Dobrze wiedział co ona robi. Kokietowała go, niby niewinnie a jednak. Nie mógł jej jednak tego zabronić, nie potrafił. Dziewczyna z pewnością bez problemu potrafi owinąć sobie każdego wokół swojego palca. Ilu to już przedstawiciele jego płci skakało wokół niej jak małe wytresowane pieski? Z pewnością urodziła się właśnie po to by dyrygować innymi. Powinien ją sobie już dawno odpuścić lecz jej buntownicza i władcza natura tylko mocniej go przyciągała. Działała na niego jak na magnes. Gdy wspomniała o jedzeniu fakt poczuł głód. Lecz nie był to głód który mógłby zaspokoić zwykłym jedzeniem.
Swoimi szczupłymi palcami gładziła krzesło a jemu po głowie chodziły tylko pytania dlaczego nie głaskała tak jego skóry. W końcu otrząsnął się i podszedł do stołu. Odsunął powoli krzesło i gestem wskazałby usiadła.
-Niech panienka pozwoli, że ją obsłużę. –Dobremu obserwatorowi z pewnością nie umknęły lekko uniesione kącki ust na twarzy króla. –Jeśli pozwolisz bym przez chwilę Ci służył, chętnie się przysiądę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dae
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 25
Registration date : 24/08/2009

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    Nie Sie 10, 2014 11:04 pm

-A czy król i tak nie robi tego, na co ma ochotę? Nie potrzebujesz chyba mojego pozwolenia..., wasza wysokość - odpowiedziała filuternie, tytułując go w żartobliwym tonie. Z gracją, patrząc na niego spod przymrużonych powiek, usiadła na krześle, które jej odsunął. Czerpała satysfakcję z tego małego przedstawienia, które tutaj odgrywali. Bawiło ją ono, od kiedy zdała sobie sprawę, że jest bezpieczna. Lubiła dobrą zabawę, któż nie lubił? A i obecność i zachowanie elfa miło głaskało jej ego. Była kobietą, a jak każda kobieta lubiła, gdy mężczyźni zabiegali o jej względy. Specjalnie, gdy amant był niczego sobie i posiadał jeszcze przyjemnie brzmiący tytuł.
Spojrzała na uginający się pod ciężarem przepysznie wyglądających potraw stół. Nie potrafiła rozpoznać większości z wystawionych potraw. Zakładając włosy na ucho, spojrzała na Dague.
-Cóż też polecasz, panie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ireath.deviantart.com
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    Pon Sie 11, 2014 8:12 pm

Nie do końca- chciał rzec lecz w końcu się powstrzymał. Władza to nie taka prosta sprawa, łatwiej jest władzę zdobyć niż ją utrzymać. Szkoda tylko, że nie nad każdym da się zapanować. Spojrzał na Dae.
-Zazwyczaj faktycznie robię to na co mam ochotę. –Uśmiechnął się zawadiacko i ukłonił z galanterią. Niczym kelner z najlepszych restauracji opisał wszystkie potrawy które się tam znalazły, bez zbędnych dodatkowych opisów podał składniki potraw oraz smak.
-Nie wiem niestety jakie potrawy lubisz najbardziej, lub czego nie lubisz. Tak więc jeśli masz ochotę na coś słodkiego polecam desery przygotowane na podstawie starych przepisów z północy. Są słodkie ale jednocześnie bardzo lekkie. Natomiast jeśli wolałabyś coś mięsnego, może skusisz się na mięsa zapiekane z warzywami w pikantnych sosach? –Zerknął na stół z potrawami. Czy jest tam coś co mogłoby jej nie odpowiadać? Wszystkie potrawy były przygotowane jakby król gościł najważniejszą na świecie osobę. Znał swoich kucharzy i ufał im lecz jednak wciąż miał nadzieję, że któraś z potraw przypadnie do gustu Dae. Chciał by była zadowolona.
Sprężystym ruchem usiadł naprzeciw swojego gościa. Z ciekawością czekał na jej decyzję.
-A jest coś na co miałabyś ochotę po posiłku? –Zagadnął, w jego głowie pojawiły się pewne propozycje jak mogliby późniejszy czas razem spożytkować. Ale wątpił w to, że ona by na to przystała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dae
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 25
Registration date : 24/08/2009

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    Pon Sie 11, 2014 8:29 pm

-Mhm - słuchała uważnie, podczas gdy Dague opisywał jej potrawy. Wszystkie wyglądały wyjątkowo apetycznie, przygryzła nieświadomie dolną wargę. Gdy elf już siedział, podniosła wzrok znad potraw i odrywając zęby od ust, uśmiechnęła się zawadiacko.
-Chyba skuszę się na coś pikantnego - swoją decyzję wypowiedziała tonem, który sugerował dwuznaczność wypowiedzi. Spojrzała na króla obiecująco, po czym poczęstowała się mięsiwem. Ukroiła mały kawałek i nabity na widelcu zbliżyła do twarzy. Rozkoszowała się przez sekundę jego zapachem, by po chwili zjeść go ostrożnie, nie okazując zbytniego apetytu, ale zarazem widać było, że czerpała ze smaku dania przyjemność. Od dziecka uczono ją, że panienka z dobrego domu powinna jadać jak ptaszyna. Przełknąwszy kęs, ze szczerością w głosie pochwaliła danie:
-Wyjątkowo pyszne! Proszę przekazać pochwały kucharzowi. - Po chwili zastanowienia odpowiedziała na jego ostatnie pytanie:
-Może pokazałbyś mi ogrody? - Zasugerowała, od dzieciństwa lubiła spędzać czas na świeżym powietrzu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ireath.deviantart.com
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    Pon Sie 11, 2014 9:45 pm

Wiedział, że Dae jest z dobrego rodu ale jej zachowanie czasami wyprowadzało go z równowagi. Czy ona miała pojęcie jak to na niego działa czy po prostu bawiła się jego kosztem. A on stara się zachowywać odpowiednio! Chyba jednak powinien wycałować tą jej małą twarzyczkę. Wziął głęboki wdech. No ale ta znów swoje. Czy ona naprawdę musi w tak prowokujący sposób jeść mięso? Czasami zastanawiał się czy to naprawdę dziewczyna zachowuje się w taki sposób czy to może jednak wciąż jego wyobraźnia płata figle.
-Z pewnością przekażę. –Odparł z dumą. Z pewnością jego kucharze ucieszą się z tej wiadomości. Dość często w zamku pojawiają się nowi goście, jednak rzadko bywa by Dague kazał im przygotowywać ich popisowe potrawy. Nie mają zbyt wielu okazji by pochwalić się swoimi umiejętnościami, Dae dała im taką możliwość.
-Ogrody? –Jak dawno go tam nie było. Może to jednak dobry pomysł. Spojrzał na jej ubranie.
-Jednak nie jestem pewien czy nie zmarzniesz. Twój strój nie wygląda najcieplej. Nie to żebym się specjalnie skarżył –w końcu suknia tak ładnie przylegała do jej ciała, pomyślał- jednak wolałbym, żebyś nie zachorowała. –Wskazał na szafę w rogu. –Powinnaś wziąć jakiś płaszcz.
Wstał z krzesła i podszedł do mebla. Wyciągnął ze środka przepięknie zdobiony płacz z wstawkami z miękkiego futra. Podszedł do Dae by założyć go jej na ramiona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dae
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 25
Registration date : 24/08/2009

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    Pon Sie 11, 2014 9:58 pm

Spuściła niewinnie oczy, gdy wspomniał o jej sukni i o tym, że nie narzeka na jej ubiór. Włosy zasłoniły jej twarz, po chwili uniosła wzrok z lekkim uśmiechem na ustach, wsadziła rude włosy za ucho i wstała jednym ruchem.
-Dziękuję - kiwnęła głową, patrząc na płaszcz z wdzięcznością. Wsunęła ręce w rękawy płaszcza i zapięła tylko jeden guzik, ten znajdujący się na wysokości piersi.
-Widzę, że jesteś przygotowany na niespodziewaną wizytę damskiego gościa - zauważyła zadziornie, patrząc na niego wyzywająco, delikatny uśmiech igrał na jej ustach. Włosy znowu niesfornie wypadły zza ucha na jej twarz, poprawiła je niecierpliwym gestem. Podeszła do okna i wyjrzała w dół na ogrody.
-Często tam bywasz? - Na myśli miała oczywiście parki pałacowe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ireath.deviantart.com
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    Pon Sie 11, 2014 10:18 pm

-Po prostu czekałem na ciebie od wielu lat. Przez ten czas zdążyłem zaopatrzyć tą komnatę w odpowiednie rzeczy. –Poszedł za jej spojrzeniem. Ogrody jak o każdej porze roku wyglądały przepięknie. Pełno różnorodnych kwiatów, masa zieleni oraz urokliwe uliczki były tylko jedną z wielu niesamowitych atrakcji w tym miejscu. Lecz to nie Dague je zaprojektował. Ogrody nie zostały zmienione od czasu ostatniego władcy który zginął z jego ręki.
-Szczerze mówiąc to jeszcze nigdy tam nie byłem. –Jak się teraz nad tym zaczął zastanawiać to dziwne, że nigdy się tam nie wybrał. Sprawy królestwa i wszystko inne zabierało mu tyle czasu, że niewiele zostawało dla niego samego.
-Z chęcią je z tobą zobaczę. Lecz tym razem mam nadzieję, że będziesz grzeczna. –Ujął jej małą kobiecą dłoń i delikatnie ucałował. –Pozwól, że cię zaprowadzę.
Dague zaprowadził Dae do Królewskich ogrodów.
<zt>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Komnata w ukrytej wieży    

Powrót do góry Go down
 
Komnata w ukrytej wieży
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Królestwo Przedwiecznych :: Zamek-
Skocz do: