Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Komnata dla gości w lewym skrzydle

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Komnata dla gości w lewym skrzydle   Wto Sie 05, 2014 10:45 am

Komnata z widokiem na królewskie ogrody. Znajduje się blisko sali tronowej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heritie
Książe
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata dla gości w lewym skrzydle   Pon Sie 18, 2014 12:13 am

Wiedział, że będzie mu trudno wszystko wytłumaczyć. Było ciemno więc dziewczyna raczej nie zauważyła gdzie wjeżdżają, niestety po przekroczeniu murów zamkowych cały dziedziniec był oświetlony. Nikt nie mógł nie spostrzec gdzie się podziewają. Tuż po ich wjeździe brama została zamknięta. Książe zeskoczył z konia. Przez chwilę zawahał się lecz w końcu podszedł do dziewczyny. Delikatnym gestem pomógł jej zsiąść z konia. Od razu pojawili się stajenni którzy zabrali. Praktycznie bez słowa książę poprowadził dziewczynę przez zamek. Od razu skierował się do pokoju gościnnego a gdy się tam znaleźli usiadł na jednym z krzeseł. Spojrzał na dziewczynę poważnym wzrokiem.
-Wybacz, że ci wcześniej nie powiedziałem ale jestem księciem. –Rozejrzał się po pomieszczeniu jakby sprawdzał czy wszystko wygląda tak jak powinno.
-Bałem się, że jak się o tym dowiesz to uciekniesz. –Ciągnął z niepewnym uśmiechem. –Wiele ludzi jak dowiaduje się o tym kim jestem ucieka jak najdalej. Boją się mojego ojca. Ale ja taki nie jestem. –W sumie sam nie wiedział co ma na myśli. W końcu był elfem jak jego ojciec, był tak samo dobry w wszelkich sztukach walki jak on. Jakby miał tak spisać wszystko to znalazłby więcej cech upodabniających niż różniących ich nawzajem.
-Mam nadzieję, że mi wybaczysz. Cała ta komnata jest do twojego użytku. Wszyscy będą ci chętnie służyć gdyż jesteś moim honorowym gościem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Komnata dla gości w lewym skrzydle   Czw Sie 21, 2014 6:04 pm

W końcu dotarli do miejsca, gdzie mogła się wykąpać i pójść spać. Szybko zdjęła płaszcz i odłożyła go na fotel. Z chęcią już by wyciągnęła na poduszkach, ale musiała poczekać aż Heritie wyjdzie i będzie mogła się zająć sobą.
Wysłuchała dokładnie wszystkiego co miał chłopak jej do opowiedzenia, nie przerwała mu ani razu cały czas analizując w głowie to o czym mówił. Nie wyglądała na zaskoczoną, jakby to co powiedział, wiedziała już wcześniej. Zamknęła na dwie minutki oczy i uśmiechnęła się miło podnosząc powieki.
-Miło, iż mówisz prawdę.- Usiadła na podłokietniku fotela i przez moment zastanawiała się czy powinna się przyznać, że sama jest księżniczką z innego królestwa. Chociaż od razu coś podpowiadało jej, żeby tego nie robiła, na pewno jeszcze nie teraz, niech jeszcze poczeka.
-Dziękuję i przecież za takie coś nawet nie mam zamiaru się złościć, to tylko małe kłamstewko.- Zaśmiała się wesoło i plecami oparła się o miękki mebel. Była zmęczona, ale wiedziała że nie może teraz zasnąć, więc siliła się ze snem, aby nie zamknąć oczów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata dla gości w lewym skrzydle   Czw Sie 21, 2014 11:19 pm

Dague postanowił odwiedzić syna. To też gdy tylko dowiedział się, że jego syn właśnie wrócił do zamku natychmiast poszedł do jego komnaty. Miał nadzieję, że z Heritie wszystko w porządku. Dawno się nie widzieli ale król dobrze wiedział, że jego krew na pewno da sobie radę. Heritie nigdy nie wpadał w kłopoty. Nawet jeśli były to sytuacje w których inni mieli by problemy, jego syn zawsze wychodził bez szwanku. Z pewnością ten talent odziedziczył po swojej matce.
Wkroczył do komnaty bez pukania. Dague nigdy nie puka. Chciał rzucić się na dziecko w uścisku jednak wyczuł od razu jeszcze kogoś. Jego wzrok padła na drobną zielonowłosą dziewczynę. Pośród tych ciężkich i zdobionych mebli wydawała się taka krucha i magiczna. Na początku był w szoku jednak cieczył się, że jego syn postanowił przyprowadzić sobie do zamku kobietę. Tylko, że ta dziewczyna wydawała mu się całkiem znajoma. Jak to możliwe by znał tak młodą osóbkę.
-Heritie może przedstawisz mi swoją przyjaciółkę? –Podszedł do zielonowłosej i ucałował jej dłoń. –Czy myśmy się kiedyś nie spotkali?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heritie
Książe
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata dla gości w lewym skrzydle   Czw Sie 21, 2014 11:25 pm

Każdego mógłby spodziewać się w tej chwili ale na pewno nie swojego ojca. Czy on kiedykolwiek wcześniej był w jego komnacie? Jak daleko pamięć Heritie sięga nie przypomina sobie by coś takiego miało kiedykolwiek wcześniej miejsce. Wolałby być teraz z dziewczyną sam na sam. W końcu miał nadzieję, na prywatność jednak znowu ktoś mu przeszkodził. Najpierw młody szalony artysta a teraz władczy ojciec. Genialnie, może powinien od razu zaprosić całe królestwo. W końcu chyba nigdy nie będzie mógł liczyć na święty spokój.
Już miał przedstawiać dziewczynę swojemu ojcu gdy ten powiedział coś co go powstrzymało. Jego ojciec mógłby znać tą dziewczynę? Jak to możliwe. Jego ojciec na pewno by nie skłamał, z resztą elficka pamięć choć świetna nie zawsze od razu znajduje odpowiedzi. Z jakich okolic mogłaby pochodzić ta podróżniczka skoro Dague ją kojarzy?
-Czy to prawda? Znacie się? –Jego wzrok wędrował z twarzy ojca bo twarz zielonowłosej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Komnata dla gości w lewym skrzydle   Nie Sie 24, 2014 10:27 pm

Gdy niespodziewany gość wszedł do pokoju dziewczyna lekko drgnęła, gdyż wręcz od razu rozpoznała w mężczyźnie władcę owego królestwa. Na twarzy nie pokazała swojego zaskoczenia, ale z chęciom teraz schowałaby się pod łóżko. Kiedy ucałował ją w dłoń, aż zimny dreszcz przeszedł jej po plecach lecz próbowała się miło uśmiechać maskując swoje przerażenia, po jego ostatnich słowach. Jak ją przejrzy to nie będzie wiedziała co zrobić, jak na razie nie bardzo chciała mówić kim tak naprawdę jest, w końcu próbuje utrzymywać swoją tożsamość w tajemnicy. Wręcz od razu Heritie zaczął się dopytywać o ich możliwą znajomość, więc dziewczyna chciała od razu zacząć kłamać, ale nie mogła. Głos jej zastygł w gardle, przez moment nie była w stanie powiedzieć niczego, dopiero po niedługim momencie zaczęła swoim jedwabistym głosikiem.
-Jak dobrze pamiętam Pan mój był w królestwie z którego pochodzę.- Uśmiechnęła się teraz przesłodko stając prosto na bosych nogach. Cóż przed nim trudno było się ukrywać, a Leitis wolała nie utonąć w swoich kłamstwach. Odgarnęła włosy z ramion i spojrzała na księcia, mając na dzieję, że nie będzie miał jej za złe jak się wyda kim ona jest tak naprawdę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata dla gości w lewym skrzydle   Pon Sie 25, 2014 12:24 am

Dague przez chwilę przyglądał się dziewczynie w milczeniu. Miał wielką chęć wypytać o wszystko dziewczynę ale powstrzymał się. Miał już jednego syna który go nienawidził, jeśli teraz by sprawił, że drugi jego syn przestaje go darzyć sympatią byłby beznadziejnym ojcem. Wyprostował się tak by dać sobie chwilę namysłu. Niestety niewiele mu przychodziło do głowy. Z jakich okolic może pochodzić ta dziewczyna? Jest delikatna, ma wyróżniające się zielone włosy i wygląda jak lalka. Gdzie mógłby ją widzieć? –A jakież to królestwo jeśli można wiedzieć? –Skupił na małej istocie swój poważny wzrok. –Bywałem w tylu różnych okolicach, że czasami nie wpadają mi od razu do głowy.
Dziewczyna jest naprawdę śliczna, Dague nigdy nie rozmawia ani nie zwraca uwagi na służbę. Jeśli ją gdzieś widział, to z pewnością musi być z dobrego domu. Ale Heritie nic o tym nie wspomniał gdy mu ją przedstawiał. Jego syn dobrze wie, że wysokie pochodzenie jest dla niego ważne, więc jeśli by wiedział, że z takowego domu pochodzi ta dziewczyna to na pewno by mu o tym powiedział. Sam nie był pewien co ma myśleć. Ta istota nie wyglądała na wyrachowaną kłamczuchę. Kim ona jest.?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heritie
Książe
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata dla gości w lewym skrzydle   Pon Sie 25, 2014 12:42 am

Heritie przez chwilę przyglądał się swojemu ojcowi. Dlaczego tak mu zależało, żeby sobie przypomnieć. Co go obchodzi z kim się zadaje jego syn. A może to właśnie o to chodzi. Dague po prostu nie może znieść, że jego prawowity syn sam wybiera sobie kobietę która mu się podoba. Pewnie jego ojciec nad wszystkim chciałby mieć władzę ale jego niedoczekanie. To nie jego sprawa z kim będzie się spotykał. Gdy król ponownie zaczął się dopytywać Heritie nie wytrzymał i stanął pomiędzy Lei a swym ojcem.
-Czy ty aby nie przesadzasz ojcze? Nie podoba mi się jak traktujesz mojego ważnego gościa. Więc jeśli masz coś ważnego do powiedzenia to lepiej się streszczaj. –Rzucił sucho po czym odwrócił się do dziewczyny.
-Mam nadzieję, że mój ojciec zanadto ci się nie naprzykrza. On po prostu zawsze chce mieć nad wszystkim władze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Komnata dla gości w lewym skrzydle   Pon Wrz 01, 2014 9:50 pm

Lei przyglądała się królowi, który chciał wypytywać ją o wszystko, ale czy na pewno dziewczyna chciała na to odpowiadać. Właściwie to pragnęłaby już się położyć, ale jakoś nikt jej nie pozwolić spełnić swojego życzenia. Kiedy chciała odpowiedzieć na pytanie mężczyzny, książę się wtrącił, więc przygryzła dolną wargę i wysłuchała co ma do powiedzenia.
-Nic się nie stało. Przecież to nic takiego, wiedza to do potęgi klucz.- Uśmiechnęła się przeurocze i splotła dłonie przed sobą.
-Pochodzę z Królestwa znajdującego się w Dolinie Wielkiego Ognia.- Wiedziała, że po tym raczej od razu będzie wiedział co to za królestwo, gdyż to było jedyne w tej okolicy i tamtejsi ludzie pochodzili z jedynej w swoim rodzaju rasy. Rzadko kiedy ktoś opuszał granice, więc spotkanie Łuskowatych gdzieś indziej było naprawdę trudne, ale nie niemożliwe, zwłaszcza, że Dolina Wielkiego Ognia była bardzo daleko stąd.
Uśmiech w ogóle nie schodził jej z twarzyczki, oczy błyszczały jej zmęczone, ale czekała tak długo aż mogła zostać sama, chociaż nie wyglądało jakby wszyscy mieli zaraz wyjść. Przeczesała palcami zielone falowane włosy, uważając aby nie zahaczyć rodzinnej ozdoby, którą dostała od swojej matki w dniu przesilenia zimowego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata dla gości w lewym skrzydle   Pon Wrz 01, 2014 11:24 pm

Dague zastygł gdy usłyszał nazwę doliny. Dobrze wiedział, że jest tam tylko jedno królestwo. Z tamtych okolic pochodziła jego kochanka, a matka Orphelina jego najstarszego syna. Nadal pamięta ten dzień gdy napadnięto wszystkie wioski z tej doliny, praktycznie nikt nie przeżył w tym także matka Orphelina. Odwrócił się tak by przez chwilę nikt nie widział jego wyrazu twarzy nie był pewien czy jego twarz nie zaczęła wyrażać jakiś uczuć.
Dopiero teraz do niego doszło, że przecież tamte tereny są daleko stąd a ona jest samotną młodą dziewczyną. Czyż to nie dziwne, że tak młoda niewiasta podróżuje sama w dalekie krainy? Czyżby była tak głupia lub tak odważa by wybierać się samotnie w taką podróż? Chociaż gdy zwrócił uwagę na jej ubrania zauważył coś dziwnego. Jej strój nie był zwyczajny. Normalny podróżnik z pewnością nie ubrałby się w ten sposób. Jego dobry wzrok pozwolił mu stwierdzić, że jakoś tkanin była naprawdę wysoka. Zwykłego podróżnika nie było by stać na taki materiał. Wiedział, że dziewczyna jest podejrzana lecz teraz był tego pewien. Zamyślił się na chwilę. Czy kojarzył jakieś najnowsze wiadomości z tamtych okolic? I właśnie wtedy coś mu zaświtało w głowie. Mimowolnie na jego twarzy ukazał się delikatny uśmiech.
-Rozumiem. Z pewnością podróż była męcząca. Mam nadzieję, że będziemy mogli Cię tutaj gości wystarczająco długo prawda? –Z galanterią ucałował delikatnie jej dłoń i ukłonił się z szacunkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heritie
Książe
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata dla gości w lewym skrzydle   Pon Wrz 01, 2014 11:34 pm

Heritie w pierwszej chwili nie wiedział co zrobić. Jego ojciec zachowywał się wręcz dziwacznie. W pierwszej chwili był dla gościa niemiły, wręcz oschły lecz teraz upewnia się , że dziewczyna zostanie dłużej. Najgorsze było jednak to, że książę widział zmęczenie Lei a jednak nie mógł tak po prostu wyprosić ojca. Chociaż gdy zauważył jak ten całuje dłoń Lei, w Heritie  wzbudziła się taka złość, że miał chęć wyrwać swojemu ojcu i ręce i nogi byle tylko nie dotykał dziewczyny. Nigdy wcześniej nie pomyślał tak o własnym ojcu. Przeczesał włosy dłonią. Co się z nim dzieje? To musi być sprawka zmęczenia. Innego wytłumaczenia nie ma. Postanowił jednak poczekać aż Lei odpowie Dague, a ten wtedy się go pozbędzie. Ale pozbędzie się go w taki sposób który wyklucza nadmiar przemocy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Komnata dla gości w lewym skrzydle   Wto Wrz 16, 2014 4:54 pm

Czego można się spodziewać w takiej sytuacji? Niczego dobrego! Jak sądziła sama zainteresowana. Jakoś nagle i niespodziewanie Król zaczął być nadzwyczaj miły, co wręcz mówiło, że wie co i jak. Nie powinna się teraz niczym martwić, bo po co? Nic jej to nie da.
Spojrzała raz na władcę, raz na jego syna, powoli wychwytując różnice i podobieństwa w ich wyglądzie. Oboje byli wysocy i z dumną królewską postawą. Mieli zielone oczy, co podobało się Leitis, gdyż bardzo lubiła ten kolor. Ale za to włosy mieli całkiem inne, Heritie posiadał średniej długości czarne włosy, za to Dague długie proste blond. Król miał naprawdę elficką urodę, lecz jego syn już nie tak bardzo. Mieli sporo podobieństw, ale także i różnic.
-Oczywiście Panie. Z chęciom spędzę czas w waszym przecudownym królestwie. Nie mogłabym odmówić.- Dygnęła elegancko z cukierkowym uśmiechem.
Była nawet zadowolona z tego jak potoczyły się sprawy, wyszło całkiem zabawnie i miło. Zaczęła się zastanawiać, czy Dague ma jakiś dziwny plan, przez który tak szybko zmienił swoje nastawienie, czy to tylko przez to iż zrozumiał z kim ma do czynienia.
Ręce trzymała bardzo blisko siebie, stojąc prosto i czekając jak dalej potoczy się jej historia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heritie
Książe
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata dla gości w lewym skrzydle   Sro Wrz 24, 2014 1:16 pm

-Widzisz ojcze jaka ona jest zmęczona? –Rzekł niby spokojnie lecz w rzeczywistości gotował się w środku. Nie mógł wybaczyć niekompetencji ojca przez którego zielonowłosa była strasznie zmęczona. Zachowywał dystans do ojca jak zawsze. Wiedział czym nieposłuszeństwo skutkuje, lecz miał już tego powoli dosyć. Chciał dostać własne królestwo i mieć z głowy ojca który wciąż starał się kontrolować jego życie. Dague pewnie sądził, że jego najmłodszy to potulny baranek który posłucha go za każdym razem. Nawet nie miał pojęcia jak bardzo się mylił. Niestety póki co nie mógł za wiele zrobić póki jego kochany ojczulek nie da mu własnego królestwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Komnata dla gości w lewym skrzydle   Sro Wrz 24, 2014 1:55 pm

Dague puścił mimo uszu uwagę syna. Teraz nie to chodziło po jego głowie. Znał tą małą, a raczej była mała gdy ją poznał. Tego dnia był w odwiedzinach u jej rodziców, w jego planach także były pewne sprawy innej wagi które jak zawsze oczywiście poszły po jego myśli. Jego przyjaciele a dokładnie para królewska z tamtych okolic przedstawiła mu swoje dzieci gdyż taka była ich tradycja. Nie zwracał wtedy na nie szczególnej uwagi lecz jego dobra pamięć nie pozwoliła mu zapomnieć o małej dziewczynce. A tu proszę, tamten mały podlotek zdążył wyrosnąć na piękną dziewczynę. Najdziwniejsze jest jednak to co ona tutaj robi. W końcu jej królestwo jest szmat drogi stąd i do tego sama nie powinna się tutaj zapuszczać. Czyżby uciekła od rodziny? Tamci z pewnością nie są z tego zadowoleni. Ciekawe jak by się zachowali gdyby powiedział im, że ich mała córeczka siedzi u niego w zamku. Może dostałby nagrodę lub zgodzili by się na kilka nowych projektów? Jednak z drugiej strony jeszcze lepiej było by gdyby udało im się połączyć królestwa. Tylko, że ta mała z pewnością będzie się opierać jego planowi, chociaż…
Podszedł dumnym krokiem do dziewczyny po czym udając, że całuje ją w czoło na dobranoc szepnął jej do ucha.
-Jak długo masz zamiar ukrywać się tutaj księżniczko? Chyba nie sądzisz, że jako przyjaciel twej rodziny utrzymam twą obecność w mym królestwie w tajemnicy. Oczywiście możesz zarobić na swoje milczenie a ja mogę cię ochronić. Jeśli zgodzisz się poślubić mojego najmłodszego syna dam wam dwojgu własne królestwo. Nikt już ci wtedy nie zagrozi. –Odsunął się tak jakby ten ala pocałunek był całkiem grzecznościowy i nic innego się w tamtej chwili nie zdarzyło.
-W takim razie powinien już iść. Zaopiekujesz się niespodziewanym gościem? –Spojrzał na swojego syna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Komnata dla gości w lewym skrzydle   Sob Gru 20, 2014 7:25 pm

Król oczywiście miał pamięć wręcz doskonałą, więc dziewczyna nie zdziwiła się jak odkrył jej małą przykrywkę. Kiedy zbliżył się do niej, aby przekazać propozycję w udawanym grzecznościowym pocałunku, Lei uśmiechnęła się przemiło i szepnęła szybko nim władca odsunął się od niej.
-Niezgoda byłaby niestosowna.- Przez moment przyglądała się mężczyźnie w tak długich i jasnych włosach jak prawie nikt z jej królestwa. Kiedy przybył tam po raz pierwszy, mnóstwo kobiet z dworu opowiadało o jego niesamowitej urodzie. Leitis była jeszcze za młoda, aby zważać na takie aspekty, ale podekscytowanie podwładnych, przekształciło się w jej własne zainteresowanie, więc nim została oficjalnie przedstawiona próbowała zobaczyć go chociaż w okna zamku, lecz było to prawie niemożliwe. Posiadając komnatę w jednym z najwyższych miejsc zamku, trudno było kogoś zobaczyć. Zbiegała na balkony, nie najniższe, bo nie wypadało królewskiemu dziecku bez opieki rodziców wychodzić naprzeciw ludowi. Więc z balkonów, z których dało się chociaż rozpoznać co nieco sylwetki wypatrywała wielkiego króla, gościa w jej domu. Dumnie jadąc postać na koniu otoczona nieznanym wojskiem. To musiał być on! Dziewczyna w żadnej sposób nie mogła zobaczyć jego twarzy, ale wiedziała, że zostanie mu przedstawiona, zawsze tak robili w jej królestwie, toteż mogła wrócić do komnaty i spokojnie czekać, aż matka wezwie ją na obiad.
Księżniczka przyglądała się raz królowi, a raz jego synowi zastanawiając się czy wszystko ułoży się tak jak władca tego królestwa sobie wymyślił. Leitis pomysł się całkiem podobał, ale czy jest w stu procentach wykonalny? Tego nie wiedziała, ale wiedziała, że Dague dotrzymuje swoich obietnic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Komnata dla gości w lewym skrzydle   

Powrót do góry Go down
 
Komnata dla gości w lewym skrzydle
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Królestwo Przedwiecznych :: Zamek-
Skocz do: