Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Las

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Las   Pon Sie 04, 2014 12:08 am

Z delikatnym uśmiechem na twarzy spoglądał w jej oczy, jednak tym razem spokojnie.
-Uwodzę? –zrobił niewinną minę – ależ ja tylko wyciągam z niej informacje o pewnej niewiaście.
-Faktycznie, nie dbasz o swoje bezpieczeństwo. Ale nie jest to zbyt mądre z twojej strony. W końcu w tych strasznych lasach mógłby zaatakować cię jakiś niebezpieczny potwór. –Wypowiadając ostatnie słowa z oczami skupionymi na niej ucałował delikatnie każdy jej palec.
Westchnął słysząc podziękowanie. Jaki mężczyzna mógł zadowolić się podziękowaniami z ust pięknej kobiety gdy po jego głowie biegały grzeszne myśli?
-Wolałbym gdybyś mi się odwdzięczała zamiast dziękowania. - Musnął ustami jej nadgarstek. –Pragnąłbym słyszeć z twych ust swe imię. –Kolejny raz finezyjnie pieścił ustami jej skórę z przerwami na wypowiedzenie kilku słów –Marzył bym o twym spojrzeniu tylko dla siebie. –Oderwał swe usta. –Lecz ty dla mnie masz jedynie podziękowanie. Jesteś okrutna moja piękna.
Zareagował instynktownie. Jednym ruchem przyciągnął ją do siebie, tym samym ratując białogłową przed upadkiem. Zatrzymał ją w sztywnym uścisku wokół jej talii. Nachylając się nad jej twarzą był zaledwie kilka centymetrów od jej ust.
-Coś mi się jednak wydaje, że powinienem się tobą zaopiekować. Tak na wszelki wypadek, oczywiście. –Dłonią zgarnął włosy które opadły na czoło dziewczyny. Postanowił, że powoli skusi do siebie dziewczynę. Im bardziej on naciska, tym bardziej ona pragnęła od niego uciec, a na to z pewnością nie pozwoli. Przez materiał sukni wyczuwał jej szczupłe ciało, każde zagłębienie. Jego organizm krzyczał by wziął ją w ramiona, lecz Dague postanowił być nieugięty i nie chciał ponownie rzucić się w wir pożądania. Przynajmniej do momentu w którym będzie miał nad wszystkim kontrolę. Ta mała czerwono włosa czarodziejka już za bardzo uderzyła mu do głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dae
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 25
Registration date : 24/08/2009

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Las   Pon Sie 04, 2014 12:19 am

-Mam nadzieję, że moja klacz nie jest rozmowa - prychnęła dziewczyna z rozbawieniem, mrużąc oczy i przenikliwie mu się przyglądając, jakby chciała wyciągnąć z niego całą prawdę. Nie zdążyła odpowiedzieć na jego wyrzuty względem jej podziękowań. Zanim się spostrzegła, trzymana była przez elfa w stalowym uścisku. "Przeklęta kobyła. Było trzeba jednak ją oddać na rzeź", brzmiało jej w myślach. Za to z ust popłynęły całkiem inne słowa. Oparła swoją dłoń o jego pierś i grając niewiastę w opresji, zamrugała powoli kilkakrotnie, patrząc na niego wielkimi oczyma.
-Dziękuję...Dague - wyszeptała, uśmiechając się złośliwie kącikiem ust. W tym dwóch słowach zaraz spełniła jego poprzednią prośbę, a zarazem nie. Wypowiedziała jego imię, tak jak chciał, jednak zamiast się odwdzięczyć, podziękowała mu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ireath.deviantart.com
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Las   Pon Sie 04, 2014 12:43 am

-Nie masz się o co martwić, najbardziej pikantne sceny z twojego życia nadal pozostają dla mnie tajemnicą. –Wyszeptał do jej ucha. –Ale mam nadzieję, że niedługo się to zmieni. –Uśmiechnął się zawadiacko. Nie mógł się całkowicie powstrzymać przed dotykaniem jej zgrabnego ciała. Niby to przypadkiem od czasu do czasu głaskał jej plecy. Dzięki temu mógł poczuć ruch jej mięśni. Zauważył, że zaczyna z nim grać. Czyżby jednak zdecydowała się na jego grę? Miał nadzieję, że nie zapomniała, że jogo zabawa równa się jego zasady. Widząc jej złośliwy uśmiech i to jak wyszła z opresji miał zamiar dać jej nauczkę. Pogrywała z nim i sprawiało jej to przyjemność.
Przycisnął ją ciasno do swojego ciała po czym podniósł ją delikatnie tak by nie musiał się zbyt mocno garbić.
-Jesteś sprytna, moja ognisto włosa niewiasto. Tym razem udało ci się mnie oszukać. –Bez zapowiedzi wpił się zuchwale w jej usta nie dbając o swoje wcześniejsze postanowienie. Delektował się przez dłuższą chwilę smakiem jej ust. W końcu opuścił ją z powrotem na stały grunt nie wypuszczając ze swoich objęć. –Zdecydowanie wolę taki sposób na dziękowanie. –Na jego twarz wpełzł zwycięski uśmiech. Zdecydowanie wolałby powtórzyć pocałunek lecz prawie równą przyjemność sprawiało mu obserwowanie jej wyrazu twarzy jak i delikatnie nabrzmiałych od pocałunku ust.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dae
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 25
Registration date : 24/08/2009

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Las   Pon Sie 04, 2014 8:12 am

Jakąkolwiek przyjemność sprawiłby jej ten pocałunek, była ona całkowicie przysłonięta przez oburzenie. Z jej oczy prysły jakiekolwiek wesołe promyki, stały się lodowate. To były jej pocałunki. Ona mogła je rozdawać wedle swojego życzenia, NIKT nie miał prawa je sobie w taki bezczelny sposób brać. Oczywiście, że wielu próbowało, ale zawsze udawało jej się podarować im, co najwyżej pstryczka w nos. Teraz, gdy skończył, jakkolwiek podczas pocałunku nie stawiała oporu, wyrwała się gwałtownie z jego ramion.
-Taki sposób na dziękowanie? Wymuszony i nieszczery? - Prychnęła niczym rozjuszona kotka. Jak on śmiał...?! Nie lubiła nie kontrolować takich sytuacji, nawet chwilę temu o tym zapomniała.
-Muszę iść. Dziękuję - to słowo wypowiedziała powoli, patrząc prosto w jego oczy - za towarzystwo, teraz powinnam jechać już w swoją stronę. - Odwróciła się do niego plecami, co może nie było najrozsądniejsze, jednak w tym momencie o to nie dbała. Podeszła do konia z zamiarem wskoczenia na niego. Poczuła nagłą ochotę uderzenia mężczyzny, jednak nie miała zamiaru do niego podchodzić. A mimo, że od początku był podejrzany, wcześniej uważała go za elfa dobrze wychowanego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ireath.deviantart.com
Dague
Władca
Władca
avatar

Liczba postów : 31
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Las   Wto Sie 05, 2014 11:05 am

Z trudem powstrzymał się od śmiechu, wyglądała naprawdę przeuroczo prychając na niego niczym groźny zwierzak, a przynajmniej jak zwierzak któremu się tak wydaje. Skrzyżował ręce na wysokości klatki piersiowej i przyglądał się jej uważnym wzrokiem. Wiedział, że dziewczyna chętnie by go uderzyła, w sumie szkoda, że nie spróbowała, to mogłoby być jeszcze ciekawsze. Przez jego twarz przebiegł zuchwały uśmiech.
Jeśli ona teraz odjedzie z pewnością trudno mu będzie ją spotkać ponownie. Nie chciał tyle ryzykować. Z tego co mu mówiła przyjechała tutaj z bratem, a jej samotne spacery po lesie mogły jedynie świadczyć, że nikogo poza bratem nie ma w tej okolicy. To mogła być dla niego duża szansa. W jego królestwie nikt nie narazi mu się, każdy jego rozkaz jest święty i z pewnością nikt jej nie pomoże póki on na to nie pozwoli. Jeden brat to mała przeszkoda, nawet jeśli zacznie szukać dziewczyny, (chociaż po czasie jaki tutaj razem spędzili mógłby zauważyć, że rodzeństwo nie jest ze sobą zbyt blisko) to będzie to wciąż tylko jedna osoba, nic prostszego by go uciszyć.
Decyzję podjął dużo wcześniej, rzec można, że na samym początku ich znajomości ale dopiero teraz był w stanie przyznać się do tego przed samym sobą. Widząc jak dziewczyna odwraca się do niego tyłem skorzystał z okazji. Sprężystym krokiem pojawił się tuż przy niej. Nie czekając na protesty już i tak zdenerwowanej dziewczyny, przerzucił ją sobie przez ramię jakby nic nie ważyła i przywołał swojego karego wierzchowca. Wciąż trzymał ją w swym stalowym uścisku wskakując na konia i mknąć niczym strzała do swojego zamku.

Z/T (->http://rasyfantasy.forumotion.com/t1311-komnata-w-ukrytej-wiey#77470)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Las   Czw Sie 07, 2014 10:25 am

Tannir i Mikuko przyszli tutaj znad wodospadu. Chłopak, nie przyznając się przed Mikuko, podążał za swoim nie całkiem ludzkim zmysłem. Sam nie był pewien, czy to dzięki bycia bliźniętami, czy też dzięki swoim żywiołaczym zdolnością, rodzeństwo mogło wyczuwać swoją obecność, czy też mocniejsze emocje. Nigdy o tym nie rozmawiali, każdy miał swoje teorie, każdy wiedział, że teorie rodzeństwa są całkiem inne. Czy byli przywiązani do siebie? Nie lubili się, jedno drugie uznawało za denerwujące, mimo że byli podobni. Jednak zdawali sobie sprawę, że czuliby się nieswojo, gdyby drugiemu coś się stało. Tannir bił się w pierś w myślach, jak też mógł zignorować wcześniejsze odczucia, że coś jest nie tak. Wiedział, że nie zależało mu jakoś bardzo na bezpieczeństwie siostry, ale zaraz nie powinien pozwolić, żeby coś jej się stało. Ich relacje były bardzo niejednoznaczne. Mieli ochotę się pozabijać nawzajem, ale nie pozwoliliby zrobić krzywdy swojemu bliźniakowi komuś innego.
-Musiała tutaj być - mruknął Tannir, po czym przypominając sobie, że Miku nie wiedziała nic o jego zdolnościach, dodał: -Przynajmniej koń się zachowuje, jakby znał okolicę, no i mamy ślady podków - kiwnął głową w kierunku ziemi, na których widniały wyraźnie odznaczone podkowy.
-Pusto tu, pewnie na nikogo się nie natkniemy - rzucił całkiem innym tonem. Jednoznacznym, zadziornym, jakby jej oferował coś w stylu spania na sianie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Las   Czw Sie 07, 2014 12:27 pm

Przyszła tutaj z Tannirem. Ciężko było stwierdzić czy w to miejsce przyprowadził ich koń, czy też mężczyzna sam wybrał tutaj drogę. Przez całą drogę milczał, więc gdy nagle się odezwał, drgnęła lekko i spojrzała na niego marszcząc brwi.
- Hmm... Ale dokąd poszła dalej? - spytała beznamiętnie. Chciała coś powiedzieć, ale nie wiedziała co, więc burknęła to, co ślina przyniosła jej na język.
Uśmiechnęła się zadziornie słysząc jego prawie propozycję.
- No cóż... Nawet moje głośne wołanie nikogo by nie przywołało - powiedziała uniosła szybko brwi w porozumiewawczym geście.
- Hm... W takim razie, gdzie będziemy szukać dalej...? - mruknęła, stanęła przed nim i objęła go w pasie.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Las   Czw Sie 07, 2014 3:34 pm

Mruknął coś niewyraźnie w odpowiedzi, puszczając konia, obejmując dziewczynę i ją całować. Koń prychnął tylko cichutko i z zadowoleniem zaczął skubać trawkę. Powoli ruszył do przodu, wciąż całując Miku, co dla dziewczyny znaczyło tyle, że powoli przesuwano ją do tyłu. Tannir zatrzymał się, gdy dziewczyna miała za plecami drzewo. Żywiołak skutecznie ignorował nieme wewnętrzne głosy, które krzyczały mu o tym, że jego siostra tutaj była. Nie musiał się w nie wsłuchiwać, by je zrozumieć. Mógł więc bez wyrzutów sumienia zająć się całowaniem zwierzołaczki. Odgarnął jej włosy z twarzy, kładąc dłoń na policzku. Oho, Dae użyła swojej mocy, jeśli była sama to nic to nie znaczyło, jeśli miała towarzystwo, nic dobrego nie mogło się wydarzyć. Nie przerywając pieszczenia dziewczęcych ust, ustawiał swoje odczucia w fakty. Drugą dłoń położył na biodrze Mikuko. Jego siostra nie była sama, odczuwała niepokój, ale nie groziła jej śmierć. Te usta smakowały tak pysznie, mógłby nigdy nie przerywać całowania ich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Las   Czw Sie 07, 2014 5:42 pm

Jego pocałunki były bardzo przyjemne jednak Mikuko była spięta, kiedy musiała iść do tyłu. Kiedy zatrzymała się na drzewie, z jednej strony uspokoiło ją to - nie musiała iść już tyłem, ale z drugiej strony była jak osaczona - nie miała gdzie uciekać.
Tannir wydawał się całkiem dziwny. Jeszcze niedawno wyruszyli na poszukiwanie siostry a teraz nagle "zbaczał" z tematu szukania jej. No cóż, Mikuko to nie przeszkadzało, w końcu to nie była jej siostra.
Zwierzołaczka starała się odwzajemniać każdy pocałunek, ale to nie było takie proste - były tak przyjemne, że niemalże rozpływała się. Zarzuciła mu ręce na ramiona i dłońmi powoli, delikatnie jeździła od torsu, poprzez szyję kończąc w jego włosach i z powrotem. Gdy był tak blisko, czuła jego zapach, oddech, ciepło ciała... - po prostu świat mógłby nie istnieć dla niej. Mogła powiedzieć, że zakochała się w jego ciele. Był na nią niemalże narkotyczny wpływ. Ale co z jego charakterem...? Nie znała go na tyle by mogła go pokochać. Jednakże najwidoczniej znała go dostatecznie, by poddawać się tym pieszczotom.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Las   Czw Sie 07, 2014 10:29 pm

Nagle przerwał pocałunki, spojrzał uważnie na dziewczynę z poważnym wyrazem twarzy. Jednak nadal jedną rękę trzymał na jej policzku, a drugą na jej biodrze. Sam nie wiedział skąd, ale już mniej-więcej wiedział, co stało się z jej siostrą. Była żywa, a to go obchodziło najbardziej. Z resztą sobie poradzi, a przynajmniej on w to wierzył. Niepotrzebnie brał ze sobą Mikuko, zwierzołaczka musiała uważać to za dziwne, że Tannir nie angażuje się zbytnio w szukanie siostry. Mógł zignorować przybycie konia nad wodospad i potem podążyć jego śladem. Wiedział, że musi coś powiedzieć dziewczynie.
-Podziwiam się, w ogóle się nie boisz - wymruczał tonem, który sugerował, że powinna się go obawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Las   Czw Sie 07, 2014 10:40 pm

Uniosła brew. Nie wiedziała skąd nagła zmiana zachowania.
- Hm? - zastanawiała się nad sensem jego słów. - Bać się? - spytała zdziwiona. Była z Tannirem. Nie chodzi o to, że mu ufała za bardzo, ale miała jakieś przekonanie wewnętrzne, że nie spotka jej żadna krzywda.
Nagle, nie wiadomo skąd poczuła wilczy głód. Przeszywał ją na wskroś. Przymknęła oczy, starała się wyciszyć instynkt. Sięgnęła pamięcią wstecz... Tego się obawiała. Sama już nie pamiętała, kiedy polowała. To był dziwny głód. Coś jak pragnienie krwi u wampira. Przejechała językiem po wardze, by nieco ją zwilżyć.
- Tannir - powiedziała, choć zabrzmiało to, jakby nagle brakło jej tlenu.
- Tannir... - powtórzyła i przymknęła oczy.
- A Ty się nie boisz? - spojrzała na niego. Jej spojrzenie było niemalże czysto wilcze.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Las   Czw Sie 07, 2014 10:51 pm

Spojrzał w jej wilcze oczy i zaśmial się głucho.
-Wilka? Polowalem na wilki odkąd nauczyłem sie jeździć konno - wprawdzie nie był teraz na polowaniu, nie miał ze sobą całego potrzebnego sprzętu, ale cały czas miał swoją moc. Nie chciał jej wprawdzie używać, ale nie miałby żadnych oporów, gdyby wymagała tego od niego sytuacja. Rękę z policzka dziewczyny przeniósł na jej dekolt, by przejechać nią do jej szyi. Tam sie zatrzymał. Mógł spokojnie ja ścisnąc, zauważył zdziwiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Las   Czw Sie 07, 2014 10:58 pm

Prychnęła cicho. By głupcem, jeśli z góry zakładał, że to on jest zawsze myśliwym. Uśmiechnęła się pod nosem. Zrzuciła jego rękę ze swojej szyi po czym stając na palcach, by dosięgnąć, cmoknęła go w czoło, jak synka. Był to czuły cmok, a nie namiętny pocałunek. Poza tym, w czoło...?
- Czemu nie szukasz siostry? Taki byłeś zmartwiony... - powiedziała jakby z jakimś ukrytym zarzutem nieczułości względem swojej rodziny.
Nagle ją oświeciło. Coś się nie składało w jego historii. Rzekomo uciekł ze swojego królestwa przed zaślubinami. Po co w takim razie targał ze sobą swoją siostrę? Skoro była mu tak bliska, że ją zabrał, gdzie zatem była teraz? Bez konia...? On ją okłamywał. Bezczelnie prosto w oczy. Albo też nie mówił całej prawdy. Postanowiła jednak nie przyznawać się do swoich odkryć.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Las   Czw Sie 07, 2014 11:11 pm

Uśmiechnął sie pod nosem. Dziewczyna najwyraźniej była pewna, ze tylko ona ma w zapasie jakieś sztuczki. Nie miał zamiaru wyprowadzać jej z błędu.
-Ponieważ dowiedziałem się juz wszystkiego. - odpowiedział tajemniczo. Dodał po chwili, chcąc dziewczynie oszczędzić zbędnych pytań, a i czuł potrzebę podzielenia sie z kimś swoimi spostrzezeniami. -spójrz za siebie. W tamtym miejscu - wskazał ręką zwalony pień za plecami Miku - ktoś do niej dołączył. Zapewne mężczyzna patrząc na ślady butów w ziemi. Zgaduję, ze posługuje sie magia. Wystarczy spojrzeć na brak gałęzi nad nami - rzucił krótkie spojrzenie nad siebie. Rzeczywiście, wszędzie drzewa były gęsto rozrosniete, jedynie drzewem pod którym stali w jednym miejscu brakowało gałęzi. -musiał ja wziąć ze sobą, nie całkiem sie na to godziła, inaczej wzięłaby konia, ale nic jej nie bedzie - zakończył ze swoboda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Las   Pią Sie 08, 2014 9:36 am

Patrzyła na niego zamiast na wskazywane rzeczy. Uniosła jedną brew jakby chciała powiedzieć "no co Ty nie powiesz...". W rzeczywistości z każdą jego nową poszlaką godziła się cichym "aha" i "mhm".
Mężczyzna najwidoczniej był bardzo obeznany w tropieniu. Z pewnością w swoim królestwie nie siedział tylko w salach bankietowych. Ciekawe jaka była jego siostra... Bo jeśli miała taki sam charakter, Mikuko chyba strzeli sobie w łeb. Tannir miał w sobie jakąś aurę tajemniczości, jakiegoś sekretu i to nieco drażniło zwierzołaczkę. Nie chciała znać wszystkich jego tajemnych sprawek ale sam fakt, że takie istniały... A teraz nagle zniknięcie jego siostry. Ciekawe co za partia z nich.
Odsunęła się od niego i zaczęła przemierzać między drzewami, niby w tą i z powrotem.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Las   Nie Sie 10, 2014 10:39 am

Tannir zauważył nagle coś na ziemi, podszedł do tego miejsca, schylił się i podniósł tą rzecz, która skradła jego uwagę. Obejrzał to szybko w ręce i schował do kieszeni spodni. Miał obecnie ważniejsze rzeczy, niż zajmowanie się zwierzołaczką. Spojrzał na nią, gdy ta spacerowała pomiędzy drzewami. Patrzył na nią, ale jakby jej nie widział. Już wiedział, co musi zrobić, jeszcze nie wiedział dokładnie gdzie. Mruknął coś nieprzyzwoitego pod nosem i wrócił do konia, który pasł się kawałek dalej. Wskoczył na klacz i przegalopował obok dziewczyny. Nie bawiąc się w żadne wyjaśnienia, minął ją, nie poświęcając jej nawet jednego spojrzenia.

[ZT, jesteś wooooolna, wolna i swobodna]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Las   Wto Sie 12, 2014 3:23 pm

Nie chciała wierzyć w to, w jaki sposób ją potraktował. Prychnęła cicho, kiedy odjechał. Nawet nie krzyknęła za nim. Tannir, ten właśnie, był jak zagadka.
Popatrzyła za nim, odwróciła się na pięcie i poszła w drugą stronę.
z/t

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Las   

Powrót do góry Go down
 
Las
Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Tereny Wolne od Władzy :: Dębowy Las-
Skocz do: