Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Sala balowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pią Lis 25, 2011 12:47 am

Mikuko spojrzała prosto w oczy Racaela, niemalże przewiercając go na wylot swoim spojrzeniem. Uśmiechnęła się i dodała bez większego zainteresowania:
- Cały czas o tym samym, mój drogi.
Jej tancerzyk widocznie się rozkręcał - czyżby za chwilę miał przed zwierzołaczką ujawnić nieco głębsze oblicze swojej osobowości? Hm... Był bardzo interesującym obiektem, w sam raz na ten wieczór. Szkoda, tylko, że Miku nadal niewiele o nim wiedziała. Tak na prawdę, znała tylko jego obecny wygląd i cechy, które dotychczas udało jej się wygrzebać z nieco dziwnego momentami zachowania. Westchnęła cicho jakby kontynuując swoje rozmyślania. Nie zwróciła uwagi, gdy na moment zatonęła w głębi jego oczu.


<Na litość boską, czemu ta gra idzie jak krew z nosa?! Gdzie wy się wszyscy podziewacie?>

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Louis
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 17
Registration date : 15/09/2010

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Lis 28, 2011 1:55 am

Louis posyłał Mitsu pocieszające uśmiechy. Widział, że dziewczyna nie jest pewna tańca. Chciałby także i ona mogła się tutaj dobrze bawić. Tuż przy tańczącej parze przeszedł kelner rozdający drinki gościom.
Jednym zręcznym ruchem obrócił się i uwalniając na moment jedną dłoń skradł z tacu dwa pełne kieliszki. Podsunął je pod twarz Mitsu.
-Może mały łyczek na poprawienie humoru? –Spytał używając swego przeuroczego uśmiechu z serii „Nie opieraj się, bo i tak mi nie odmówisz”.
Jego druga dłoń wciąz znajdowała się na talii dziewczyny.
Chciał by odrobina alkoholu pozwoliłą się jej rozluźnić. Wyraz jej twarzy pokazywał, że wciąz się nad czymś zastanawiała. Starał się wymyślić coś co pozwoliłoby jej zatracić się w tańcu. Pragnął odwrócić jej uwagę od wszystkiego co nie miało związku z obecną chwilą.
Przechylił delikatnie dłoń w której trzymał kieliszki i upił kilka łyków.
-Może jednak się skusisz? –Wymruczał spokojnym głosem spoglądając prosto w jej oczy.
Wokół nich kręciły się kolorowe pary, lecz Loius wpatrywał się jedynie w głębię oczu Mitsu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sro Lis 30, 2011 2:56 am

Dziewczyna spojrzała na młodzieńca. Jak mogła odmówić komuś tak szarmanckiemu i uroczemu. Pokiwała głową i zabrała kieliszek z ręki chłopaka. Chwyciła go w dwie ręce, jak mała dziewczynka, mogło to wyglądać zabawnie, ale ona czuła się dzięki temu pewniej. Upiła łyk -Całkiem smaczny.- stwierdziła. Anielica nie przepadała za tego rodzaju napojami, ale tu była dla nie jak wybawienie. -Mam nadzieje że niezamierzasz mnie upić.- raczej stwierdziła niż zapytała. Znów podniosła kieliszek do ust. Odchyliła się i wypiła pozostałą zawartość. Dopiero teraz zauważyła że chłopak nadal trzyma ja w tali. Zaczerwieniła się i odwrociła wzrok, po czym wróciła spojrzeniem do Louisa. Odłożyła pusty kieliszek na tacę kelnera i wyciągnęła rękę w stronę młodzieńca. -Kontynuujemy?- zapytała z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Louis
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 17
Registration date : 15/09/2010

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sro Lis 30, 2011 5:04 pm

-Zamierzam cię upić? To nie przystoi żadnemu dżentelmenowi. Pragnę jedynie byś czuła się tutaj znacznie lepiej.
Wciąż uśmiechał się do Mitsu. Widząc reakcję dziewczyny zdał sobie sprawę z tego, że jego starania nie idą na marne i dziewczynie faktycznie humor się odrobinę poprawił. W duchu nie mógł uwierzyć w to, że tak dobrze dawał sobie radę w komunikacją z inną kobietą niż Mai.
Od dzieciństwa najbliższą mu towarzyszką była jedynie Mai. Zawsze stała po jego stronie i wciąż się z nim bawiła, pocieszała go w smutnych chwilach. Była jak jego mały anioł stróż stojący u jego boku. Nie zdawał sobie sprawy z tego, że być może nadejdzie dzień w którym dziewczyna opuści jego bok a sam będzie musiał poszukać sobie nowego anioła stróża. Nie chciał dopuszczać do siebie takiej myśli, która wywoływała dawniej u niego jedynie ból głowy. W obecnej chwili powoli dochodziła do niego, że w rzeczywistości tak kiedyś może się zdarzyć. Na szczęście jak widać będzie w stanie poszukać innej istoty, która będzie stałą po jego stronie.
Zastanawiając się nad wieloma sprawami zaczął rozglądać się po Sali. Od dłuższego czasu nie widział już swojej małej przyjaciółki. Zaczynało go to powoli niepokoić. Miał nadzieję, że Mai nic nie jest w końcu gdyby potrzebowała pomocy z pewnością by go zawołała.
Po raz kolejny obrócił Mitsu wokół własnej osi, na sekundę jego dłoń znalazła się na tali dziewczyny. Krok w jego stronę, przybranie odpowiedniej postawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sro Lis 30, 2011 6:20 pm

Podłoga na Sali zadrżała. Wszyscy kelnerzy i inni słudzy natychmiast spojrzeli w stronę tronu. Królowa wstała ze swojego dotychczasowego miejsca i beznamiętnym wzrokiem omiotła salę. Zawsze była spokojna jednak tym razem ten spokój był jedynie maską ukrywającą zbierającą się irytację. Podwładni wiedzieli o tym najlepiej. Większość z nich z szerokimi oczami wpatrywała się w swoją pracodawczynię. Wyczekiwali wybuchu złości i zbliżającą się karę.
Tak dużo czasu minęło a jednak nikt nie przyznał się do skradzenia przedmiotu bogini. Już od samego początku ten wyczyn nie przepowiadał dobrego zakończenia balu jednak wiele osób żywiło nadzieję, że jednak jakoś uda się uniknąć katastrofy.
Wściekła bogini jest zdolna do wszystkiego, a najważniejsze, że rozwścieczona bogini nie myśli racjonalnie i nikt nie jest w stanie jej powstrzymać. Strach wobec bogów zawsze był usprawiedliwiony gdyż były to istoty niepowstrzymane i nieokiełznane jak żywioły a jednak posiadały znacznie trudniejszą do wyobrażenia sobie potęgę.
W obecnych czasach niewielu z dawnych wspaniałych i wyniosłych bogów pozostało na ziemi. Większość pogrążona w rozpaczy nad swoimi dziećmi odeszła w zapomnienie, natomiast ci którym udało się przetrwać stali się bardziej bezwzględnymi istotami jakie żyły na ziemi. Współistnienie z nimi nie jest najłatwiejsze,e jednak także nie jest niemożliwe. Wystarczy nie przekraczać pewnych granic a wszystko będzie dobrze. A jednak jakaś nierozważna istota musiała popełnić błąd wpływający znacznie na przyszłe życie gości znajdujących się na balu.
Elys równym krokiem podeszła do jednego służby i rzekła do niego coś cichym głosem. Podwładny jedynie kiwnął głową na znak zrozumienia i zniknął gdzieś między tłumami gości.
Powietrze w Sali powolutku zaczęło stawać się coraz gęstsze w takim stopniu, że większość gości poczęła odczuwać dyskomfort podczas tańca. Czas się kończył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sob Gru 03, 2011 12:39 am

Dzięki napitkowi, chumor Mitsu znacznie się poprawił. A co najważniejsze rozluźniła się trochę. Była spięta od kiedy rozpoczęła rozmowę z Louisem. Teraz natomiast czuła się przy nim swobodnie, jak przy przyjacielu? Niechciała przyjaźni. Młodzieniec obrócił ją delikatnie. Widać było że myślami krąży gdziejś daleko. Anielica wpatrywała się w niego jak w obrazek. Zafascynowana jego mimiką, twarzą, wszystkim co się z nim wiązało. Uśmiechnęła sie sama do siebie. Gdy obróciła ja po raz kolejny i już mieli ruszyć ponownie w taniec, podłoga w sali zatrzęsła się. Wszystcy, również ona, zastygli zaskoczeni w tańcu. Oczy zgromadzonych ludzi skierowały się na Władczynię. Wydawała sie spokojna i opanowana, ale atmosfera, jaką jej spokój stworzył, przytłaczała. Miało się wrażenie, jakby wszelkie radości odeszły gdziejś na bok, a strach przed tą niesamowitą istotą narastał. Anielica była ciekawa o cóż może chodzić Władczyni. Dopiero po chwili przypomniała sobie o całym zamieszczaniu. To przez nie własnie mogła porozmawiać z Louisem pierwszy raz. Miała nadzieję ze Władczyni nie będzie zła na to że odciągneła chłopaka od tej sprawy. Wydawalo się że Louis znał Władczynie, tak samo jak Mai i Sabin. Wolała nie narażać się tej kobiecie. Spojrzała na Louisa przerażona. Nadal trzymała go za rękę. Może wyglądała na przestraszoną, ale raczej martwiła się o niego. -Przepraszam...- wyszeptała cicho, zaciskając mocniej palce na jego dłoni. -Odciągnełam cię od calej tej sprawy.- dodała po chwili, lekko kręcąc głowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Louis
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 17
Registration date : 15/09/2010

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Wto Lut 21, 2012 11:21 am

-Oh, nie martw się. To nie twoja wina. –Zerknął w stronę tłumu. Widział, że nie jest dobrze, bogini wpadała w złość. Szukał wzrokiem Mai, niestety nie mógł dostrzec jej drobnej postaci. Sam powoli zaczął się denerwować. Nie mógł iść szukać Mai gdyż nie mógłby zostawić Mitsu bez ochrony. Z resztą pewnie w tym tłumie nie dostrzegłby niewielkiej przyjaciółki. Nie było dobrze, strasznie chciał pomóc jednak nie mógł, wręcz nie był w stanie.
Zwrócił się w stronę Mitsu.
-Dobrze się czujesz? Musimy teraz na siebie uważać, Nie wiadomo, co Elys zrobi. Widać, że jest porządnie zdenerwowana a to niedobrze wróży naszej przyszłości.
Kątem oka wciąż pilnował boginię. Nie był w stanie się jej przeciwstawić, lecz miał nadzieję, ze w razie potrzeby jego moc wystarczy by kogoś, chociaż od śmierci. Niestety nie miał pewności czy mu się uda. Wolałby nie wypróbowywać swoich umiejętności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Czw Lip 31, 2014 2:17 pm

Kilka tysięcy lat później...

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala balowa   

Powrót do góry Go down
 
Sala balowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Królestwo Przedwiecznych :: Zamek-
Skocz do: