Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Sala balowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sro Wrz 28, 2011 9:09 pm

Kociaczek rozejrzała się po sali główkując nad sprawą kradzieży. Cały czas obracała w palcach kieliszek z zielonkawym napojem, była tak skupiona na rozmyślaniu, że nawet nie zauważyła stojącego za nią Sabina, zwanego przez nią samą "Mrocznym Bratem".
Czemu ta zagadka nie może być prostsza? Czemu nikt nie wydał się od razu? To takie męczące, a Mainea już dawno chciała iść spać do własnego łóżka. Ktoś musi być winny, więc powinien wyglądać albo podejrzanie, albo całkowicie normalnie? Dlaczego musi być aż taki kontrast?
Gdy nieustannie przewracała kieliszkiem pełnym dziwnego napoju w dłoniach, usłyszała za sobą niezbyt długie zdanie, co wyprowadziło ją z równowagi. Zaskoczona, iż ktoś za nią stoi prawie, aż podskoczyła, ale nie trzymane dokładnie kryształowe naczynie wyślizgnęła się jej z dłoni, a jego zawartość wylała się na czarno-biały strój dziewczyny barwiąc go na zielono. Spojrzała na plamę zniesmaczonym wyrazem twarz, po chwili usłyszała cichy trzask. Kieliszek leżał na podłodze w kawałkach. Nie słuchała reszty monologu Sabina, tylko próbowała coś zrobić z tym niepasującym kolorem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Louis
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 17
Registration date : 15/09/2010

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sro Wrz 28, 2011 10:56 pm

Wskazówka Sabina dałą do myślenia także Louisowi. Jego brat nigdy nie byłosobą łatwą do rozgryzienia. Za każdym razem potrafił każdego zaskoczyć, niekoniecznie mile.
-Sabin nigdy nie potrafił podpowiadać ludziom prostym językiem. Zapewne bawi go to, że nie potrafimy odgadnąć któż jest sprawcą. Ten typ tak ma.
Sabin ubóstwia znęcać się nad innymi. W sumie nie zawsze tak było. W dzieciństwie obaj nie byli tacy. Wtedy ich braterstwo było prawdziwe, bawili się razem i rozumieli nawzajem. Jednak wszystko się zmieniło. Teraz są dla siebie jak wrogowie, obcy ludzie mijani na ulicy. Nie nazywają siebie rodziną i nie chcą by ktokolwiek ich tak nazywał.
Louis kiwnął na zgodę. Nie wiedział o czym Mitsu mówiła. Jakież pytanie mogło sprawić, że jej głos wciąż cichł? Może jest chora! Albo źle się czuje, Niemożliwe, jeszcze przed chwilą wszystko było dobrze, dlaczego teraz to miałoby się zmienić. Z niecierpliwością czekał aż dziewczyna powie mu,że się źle czuje. W myślach przygotowywałplan tak by mógł jak najszybciej zabrać jądo lekarza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sabin
Szaman
Szaman
avatar

Liczba postów : 22
Registration date : 13/09/2011

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sro Wrz 28, 2011 11:06 pm

Sabin w ostatniej chwili złapał kieliszek i odstawił go na tacę przechodzącego kelnera.
-Cóż za potworek. –Rzekł spoglądając na plamę. Wyszczerzył się wesoło. Wiedział, że Mai go teraz potrzebuje. Bardzo go to uszczęśliwiło, ach jakie to dziwne uczucie. Przez chwilę nie ruszał się, po głowie chodziły mu różne myśli, poczynając od tego dlaczego się tak czuje po to w jaki sposób pozbyć się tej okropnej plamy.
Drgnął. W jednej sekundzie wszystkie odpowiedzi pojawiły się w jego głowie. Poklepał Mai po czuprynce i z wciąż nie mniejszym uśmiechem zagadnął.
-Sądzę, iż potrzebujesz mej pomocy. Masz szczęście bo dzisiaj są u mnie zniżki, czyli za usługę płacisz o 0,5%mniej. –Pstryknął palcami a plama znikła jak za użyciem czarodziejskiej różdżki. –Możesz zapłacić później. –Mlasnął z zadowoloną miną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Racael
Łapacz
Łapacz
avatar

Liczba postów : 15
Registration date : 15/09/2011
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sro Wrz 28, 2011 11:17 pm

W jego bladozielonych oczach zamigotały płomyki. Jego wyraz spoważniał a jednocześnie uspokoił się. Bez jakiegokolwiek komentarza zamachnął się teatralnie i złożył Mikuko honorowy ukłon.
-Jak sobie życzysz królowo. –Przez jego twarz przemknął cyniczny uśmiech. Odsunął się o kroczek w tył od okna pozwalając dziewczynie zejść z parapetu.
-Żywię szczerą nadzieję iż tak wysoko postawiona osoba jak ty wybaczy mi moje haniebne zachowanie. Gdybym tylko wcześniej wiedział, z pewnością...oh nie! Zdecydowanie nie zachowałbym się w taki sposób w stosunku do Pani. Czy mój błąd zostanie mi wybaczony? –Spojrzał na Mikuko z tym samym beznamiętnym wyrazem twarzy. Znacznie różnił się od poprzedniego Racaela, którego widziała jeszcze przed chwilą. Obecny chłopak zwracał się do dziewczyny z szacunkiem a także jego manierom nie można było nic zarzucić. Nie czekając na odpowiedz Mikuko Racael wysunął otwartą dłoń w stronę dziewczyny.
-Czy w formie przeprosin mógłbym Panią zaprosić do tańca?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Czw Wrz 29, 2011 5:12 pm

Gdy Louis pokiwał głową, chwyciła mocno rabek sukienki i zaczela się nim bawić. Popatrzyła na swoje buty, po czym podniosła wzrok na chłopaka. - Wiem że znamy się dopiero od paru chwil, ale chciałabym Cie zapytać czy...- zaczerwieniła się, troszkę posmutniała, aby wyglądać bardziej słodko -Czy masz jakaś kobiete bliską Twojemu sercu?-
"Tak!! Powiedziałąm to!" krzykneła sama do siebie w myślach. Myślała że te słowa nie przejdą jej przez gardło i utkną tam już na wieki, a ona będzie się zadręcać. Gdyby miała pewność że go jeszcze spotka zapytała by innym razem, ale tej pewności nie miała, więc wolała prosto z mastu się tego dowiedzieć. Wiedziała że będzie tym pytaniem bardzo zaskoczony, ale miała nadzieje że nie obrazi się za jej wścipskość.


Ostatnio zmieniony przez Mitsu dnia Nie Paź 09, 2011 11:47 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Czw Wrz 29, 2011 11:31 pm

Fakt, że denerwujący rozmówca wreszcie wpadł na odpowiedni trop i doszedł do tak upragnionej przez siebie informacji, nie zrobiło na Mikuko żadnego wrażenia. Co prawda, nie była już królową, ale przecież nie będzie upraszać o prostackie zachowanie tylko dlatego, że tytułu już nie posiada. To by był dopiero kretynizm.
Założyła ręce na biust i teraz już bez ukrywania wyższości spojrzała na niego słuchając każdego jego uniżonego słowa. Odczuwała ironię w jego głosie - jednak przecież nie mogła mu tego zarzucić - wedle etykiety dworskiej zachowywał się nienagannie. Z pewnością tez miał jakieś szlacheckie korzenie i to całkiem niedaleko.
Gdy mężczyzna poprosił ją do tańca, zamrugała dwukrotnie jakby nieco nie dowierzając. Absolutnie nie wypadało jej odmawiać, tym bardziej, że było to - jak to ujął - "w formie przeprosin".
Po naprawdę minimalnej chwili rozmyślań beznamiętnie acz z wrodzoną niemal gracją podała mu dłoń, lekko zeskoczyła z parapetu i zrobiła ku niemu parę drobnych kroczków by znaleźć się odpowiednio blisko niego.
- Cóż za natychmiastowa zmiana nastroju - postanowiła jednak skomentować sytuację.
Z jej zachowania nie dało się wywnioskować, czy też szczerze "wybaczyła mu tą niesubordynację" czy też po prostu wykonywała wymaganą od niej etykietę.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Wto Paź 04, 2011 7:55 pm

-Miły Sabin?!- Podniosła ton głosu o jeden więcej, niżeli zazwyczaj z szeroko otwartymi oczyma. On nie może być miły, to przeczy wszystkim znanym jej prawom! Może cegła mu niedawno spadło na głowę, albo coś podobnego. Takie coś nie może już się powtórzyć, bo cała równowaga na świecie legnie w gruzach.
-Jak mam zapłacić? Wolę teraz niżeli później.- Spojrzała na kieliszek, który powinien leżeć teraz w kawałkach, a jest cały. Przyjrzała się teraz Mrocznemu Bratu z nadzieją, że wrednie się zaśmieje i wymyśli coś w jego stylu. Jej nadal szeroko otwarte oczy zmieniły swój punkt obserwacji na czubki swoich butów, jakoś nie wiedziała co robić, gdy czekała na odpowiedź Sabina. Chwyciła prawą dłonią końcówkę swojej białek kitki, a następnie zaczęła robić cieniutki warkoczyk, powoli w palcach przekładała kosmyczki włosów. Jej niebieskie oczki przyglądały się pracy dłoni w niesamowitym skupieniu, czekając na jakąkolwiek reakcję ze strony Sabina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sabin
Szaman
Szaman
avatar

Liczba postów : 22
Registration date : 13/09/2011

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Wto Paź 11, 2011 9:45 pm

Sabin nawinął na palec kosmyk włosów Mainei i uśmiechnął się tajemniczo. Tak dawno nie miał okazji tego zrobić i chociaż nie dał tego po sobie poznać trochę za tym tęsknił. W dzieciństwie podczas zabaw z Mai wielokrotnie ciągnął ją za włosy śmiejąc się i kłócąc z bratem o to kto może się z nią bawić. Ale w końcu jednak Louis zabrał mu wszystko, zawsze kochany i idealny, uwielbiany. Jego największy wróg musi w końcu poczuć jak to jest stracić to co się kocha i pozostać samemu.
-Chciałabyś zapłacić już teraz, ale nie jestem pewien czy to możliwe. –Był pewien czego chciał. Nie interesowała go jednorazowa zapłata z której dziewczyna szybko potrafiłaby się wykręcić i znów go zostawić. Nie chciał na to pozwolić. Każdy pomysł, który wpadał mu do głowy niestety nie gwarantował tego czego pragnął.
-A może zamiast bawienie się w zapłatę po prostu podpiszemy pewną umowę? –Zagadnął. Nie miał pojęcia czy Mainea się zgodzi, w końcu nie należał do osób którym się ufa. Możliwe, iż uzna, że zawieranie umowy z nim jest zbyt niebezpieczne. No cóż, nie do końca by się myliła.
Na Sali powoli rosło zdenerwowanie. Z każdą chwilą goście zaczynali bać się o swoje życie. Sabin czuł wciąż gęstnącą atmosferę, nie pozostało wiele czasu. Jeszcze trochę a rodzice zaczną wydawać swoje dzieci tylko po to by przetrwać. Nie wygląda to dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Louis
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 17
Registration date : 15/09/2010

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Wto Paź 11, 2011 10:10 pm

-Czy mam kobietę bliską sercu? - Powtórzył spoglądając na Mitsu. Nie był do końca pewien jak powinien zrozumieć pytanie dziewczyny. Bliskie jego sercu jest tak wiele osób, że gdyby odpowiedział „tak” bez zastanowienia mógłby wyjść na głupca. Gdyby chodziło jej o miłość rodzinną, to tak. Chociażby jego kochana matka, w końcu to tak dobra i ciepła kobieta, że wręcz nie da się jej nie kochać. Jednak dlaczego miałaby się pytać go o związki rodzinne. To nie mogło być to. A więc przyjaciele? Tu także odpowiedź brzmiała by „tak”. Nigdy nie zwracał uwagi na to czy osoby z którymi się przyjaźni to kobiety czy też mężczyźni. I gdy już chciał odpowiedzieć na pytanie twierdząco coś w środku go powstrzymało. Zmrużył delikatnie oczy i wykrztusił jedynie.
-Nie jestem pewien.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sro Paź 12, 2011 10:50 am

Jego odpowiedź dobiła Mitsu. Złapała rombek sukienki jeszcze mocniej." Jak można nie być pewnym swoich uczuć względem innej osoby?!" pomyslała. Przy czym zmarszczyła brwi i popatrzyła na niego troche ze zdziwieniem. "A może on mnie źle zrozumiał..." zastanowiła się. Dobierała słowa ostrożnie, ale widać w tym przypadku dyskrecja nie dawała ekeftów, a temu młodzieńcowi trzeba było wyłożyć wszystko prosto i zrozumiale. Choć mogła się w tych domysłach mylić i chłopak powiedział to żeby przyznała się do tego że się jej podoba. Nie wydawał sie jednak osobą, która szczyciła by się tego rodzaju rzeczami.
Jej twarz zaczerwieniła się jeszcze bardziej, oczy zaszkliły się, popatrzyła na niego czule i z nadzieją że teraz zrozumie o co jej chodzi -Czy masz kobietę którą kochasz?- zacineła usta z zdenerwowania. Wyglądało to tak jaby chciała coś jeszcze dodać, ale brakło jej odwagi i wolała skończyć zdanie w ten sposób. Tak, narpawde zawachała sie czy się wogóle go oto pytać. Czy może pokręcić głową i powiedzieć że to już nieważne i zająć się znalezieniem mordercy. Ale jakaś cząstka niej powiedziała to. Teraz zostało jej tylko czekanie na odpowiedź, która albo może ją upokorzyć, albo dać jakaś drobną nadzieje. Widziała jak Louis patrzył na Mai, jak się do niej odnosił. "Ależ ja jestem głupia!" zmarszczyła deliktanie, brwi, było to niedoszczegalne dla nikogo kto stał daleko od niej, ale Louis raczej mógł to zauwazyć.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Czw Paź 20, 2011 7:47 pm

Kociaczek wzdrygnęła się, gdy Sabin nawinął sobie jej włosy na palec. W takich momentach stawał się dla niej jeszcze mroczniejszy i wrogi niż zwykle. Zacisnęła palce na końcach swojej granatowej koszuli przyglądając się spokojnie mężczyźnie, chociaż owy spokój był tylko grą aktorską. Jej duże niebieskie oczy nie odrywały swego spojrzenia od twarzy rozmówcy.
Nie podobała jej się atmosfera na sali, toteż musiała szybko skończyć sprawę zapłaty i wsiąść się za zagadkę.
Kiedy powiedział, że zapłata jest teraz raczej nie możliwa, Mai wiedziała, że Sabin coś kombinuje, a nie miała teraz na to czasu. Umowa? Przecież jemu się nie ufa. Nigdy! Czego on tak właściwie od niej chciał?
Gdy byli dziećmi, Mainea zawsze się go bała i bawiła z Louisem. Często była przez niego zaczepiana, więc coraz bardziej go unikała, zbliżając się bardziej do Louisa. Może to nie było dobre posunięcie patrząc na nich teraz, ale Kociaczek była wtedy tylko dzieckiem i nie mogła wiedzieć co się stanie później.
-Dobra.- Zaczęła stanowczym głosem, chociaż wiedziała, że popełnia wielką pomyłkę w swoim życiu. Chyba lepiej podpisać pakt z mrocznym bratem, niżeli narazić się Bogini, prawda?
-Podpiszmy cyrograf.- Celowo tak nazwała ich umowę, gdyż tak się z tym czuła. Wyprostowała palce, nie gniotąc już koszuli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Racael
Łapacz
Łapacz
avatar

Liczba postów : 15
Registration date : 15/09/2011
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Paź 23, 2011 12:22 am

Ujął delikatnie jej dłoń. Przysunął się bliżej Mikuko jednocześnie lekko przyciągając ją do siebie. Starał się aby nie szarpnąć dziewczyną zbyt mocno. Ułożył swą drugą dłoń na tali Mikuko a tuż po przybraniu odpowiedniej ramy tanecznej poprowadził ku tańczącemu tłumowi.
Puścił wcześniej mimo uszu jej uwagę. Żadna sensowna odpowiedź nie wpadała mu do głowy to też, postanowił grzecznie zignorować jej słowa i zamącić jej w głowie ciągłymi obrotami w tańcu.
Uśmiechnął się kącikiem ust. Podobała mu się taka zabawa, już dawno nie miał okazji z nikim potańczyć. Brakowało mu takiego życia, jak za lat dziecięcych chciał ponownie poczuć się szczęśliwym tańcząc wśród kolorowych i błyszczących par. Jakiż to Bóg plan dla niego przygotował, zaprowadził go do tego miejsca dając za partnerkę królewską dziewczynę. Czyż to nie zabawne jak los splata jego ścieżki z innymi ludźmi? W końcu mógłby być obecnie w całkiem innym miejscu szukając czegoś dla niego ważnego, a jednak przybył tutaj.
Zerknął na swoją partnerkę z całkiem poważnym wyrazem twarzy.
-Przepraszam za to co wcześniej się stało, czasami mnie troszeczkę ponosi. –Rzekł spokojnie. –Nic dziwnego, że byłaś królową. Nawet w tańcu z tobą da się wyczuć nutę władczych odruchów. –Prowadzenie w tańcu nie przychodziło mu aż tak bardzo jakby się tego spodziewał. Dawna królowa co chwilę przypomniała mu o tym kim kiedyś była.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Louis
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 17
Registration date : 15/09/2010

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Paź 23, 2011 12:42 am

Louis spojrzał zamyślony na Mitsu.. A jednak chodziło jej o kobietę. Nie był świadomy tego, że dziewczyna jest nim w ten sposób zainteresowana. Nigdy nie potrafił wystarczająco dobrze odczytywać dziewczęcych myśli. Nawet jeśli bardzo starał się zrozumieć ich tok myślenia, coś go po prostu hamowało i nie pozwalało mu na krok dalej. Jak powinien się zachować w takiej sytuacji? Nie miał pojęcia. Nigdy dotychczas nie był postawiony w takiej sytuacji. To był jego pierwszy raz. Pierwszy raz w życiu jakaś dziewczyna zainteresowała się jego sytuacją życiową. To takie dziwne uczucie a jednak bardzo przyjemne.
Uśmiechnął się do Mitsuki delikatnie.
-Jeszcze jej nie odnalazłem. Tak sądzę. –Rzekł spokojnie. Nie miał pojęcia skąd wziął się w nim taki spokój, jeszcze przed chwilą stał przerażony i obawiał się każdego swojego następnego słowa. Nie chciał jej zranić, pragnął jedynie być szczerym. A teraz tak znikąd ogarnęło go niesamowite uczucie spokoju i pewności siebie.
Spoglądając na Mitsu zauważył, iż sam jest zainteresowany czy dziewczyna jest w jakimś związku. W końcu mogła jedynie być odrobinę ciekawa jak się sprawy mają w jego przypadku. Właśnie, mogła być w związku.
-A jak się ma to do panienki stanu, czy jest panienka w jakimś poważnym związku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Paź 23, 2011 1:04 am

Jego słowa były jak miód na jej uszy. Nie mogła powstrzymać delikatnego uśmiechu, kŧóry wkradł jej się na pyszczek. Podniosła ręce na wysokość klatki piersiowej, mocno zaciskając je w piąstki. Stała teraz przed tym cudownym mężczyzną, wiedząc że może ma jakaś szanse na mały romans. Od dawna marzyła o takiej przygodnie. Dawniej czytała o tym w książkach, teraz sama mogła to przeżyć.
Jego pytanie jej nie zaskoczyło, wręcz przeciwnie, ucieszyło. Nie wiedziała teraz jak się za to wszystko zabrać. W książkach wszystko szło tak łatwo i samoistnie, a tu było bardzo skomplikowane. Nie wiedziała jak mu odpowiedzieć, miała w głowie wiele wersji odpowiedzi, ale zauważyła że ten młodzieniec jest mało domyśly i raczej trzeba przekładać wszystko na prostrzy, bardziej dosadny język. "Niestety, nie. Ale mam już kogoś na oku" z początku to zdanie chodziło jej po głwie, ale mógł ją źle zrozumieć. Pokręciła więc głową zaprzeczająco. - Niestety nie. Ale jestem zainteresowana Tobą - niewiedziała skad wzieła sie ta jej pewność siebie. Dopiero po chwili pomyślała, że mogła być zbyt bezpośrednia -Wybacz mi tą bezpośredniość...- zaruminiła się opuszczając głowę w zakłopotaniu. Tak bardzo chciała mu to powiedzieć, że się jej wymskneło. Miała nadzieje że nie uzna tego za nazbyt nachalne i nie obrazi się za to co powiedziała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Paź 23, 2011 10:07 pm

Uśmiechnęła się delikatnie mimowolnie unosząc lewą brew. Wyglądało na to, że stosunki między nimi uległy zmianie na lepsze.
- Proszę mi wybaczyć - ledwie zauważalnie skinęła głową w geście przeprosin - taka już moja natura - zarumieniła się lekko.
Postarała się, by jej ruchy była bardziej bierne, pozwoliła się "nieść w tańcu". Odkąd udała się w podróż, zarówno tam jak i z powrotem, nie da się ukryć, odwykła od takich zabaw. Bardzo lubiła takie zabiegi towarzyskie: niezobowiązujące ale dość bliskie.
Mikuko była jednak tylko kobietą i właśnie ta strona jej natury od jakiegoś czasu dawała się we znaki. Wielu jej byłych, bliskich poddanych mogło poświadczyć, że mimo iż zwierzołączka była władczynią stanowczą to miała miękkie i wrażliwe serce.
Jako, że poznała już Racaela wystarczająco dobrze, postanowiła zaryzykować pytaniem, które raczej wystawało daleko za normy dworskie.
- Racaelu, pozwól, że spytam Cię wprost, zamiast plotkować: czy Twoje serce zdobyła już jakaś dama?
Mikuko kierowała swoje pytanie głównie potrzebą towarzystwa, a nie miłości. Aż taka rozpacz jeszcze jej nie groziła i nie zamierzała jeszcze przez parę kolejnych lat.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sabin
Szaman
Szaman
avatar

Liczba postów : 22
Registration date : 13/09/2011

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Paź 23, 2011 11:13 pm

Sabin nie chciał by do tego doszło, ale niestety innego sposobu nie było. W innym przypadku z pewnością nie zgodziła by się. Teraz nie będzie już odwrotu.
Nie wiadomo skąd w dłoni Sabina pojawiło się kilka zwiniętych w rulon kartek. Sabin spojrzał na każdą po kolei aż w końcu wyciągnął ostatnią w stronę Mai. Kartka była pusta, jedynie na dole w prawym rogu było miejsce do podpisu.
-Podpisz się w wyznaczonym miejscu. –Odrzekł spokojnie trzymając resztę zwiniętych kartek. Natychmiast w dłoni dziewczyny pojawiło się czarne pióro do pisania.
Nie spuszczał wzroku z dziewczyny. Nie dał po sobie poznać iż się denerwuje. Z niecierpliwością czekał aż w końcu postanowi podpisać kartkę.
-Gdy podpiszesz ja wywiążę się ze swojej części umowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Racael
Łapacz
Łapacz
avatar

Liczba postów : 15
Registration date : 15/09/2011
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Paź 24, 2011 12:09 am

Gdy tylko poddała się jego prowadzeniu w tańcu mógł w końcu pochwalić się swoimi umiejętnościami. Lata nauk i praktyk podczas balów dało teraz o sobie znać. Jako para udało im się zadziwiająco dobrze zgrać. Muzyka była dla nich tak naturalnym rytmem jak dla człowieka jest jego bicie serca. Wiele par zatrzymało się i z zachwytem wypisanym na twarzy przyglądało się tańczącej parze. Racael od czasu do czasu uśmiechał się delikatnie. Jeszcze nigdy dotychczas nie wpadł na tak idealną partnerkę do tańca. Dzięki Mikuko w końcu mógł pokazać na co go stać. Dotychczas miał okazję ponieść się muzyce jedynie przy kobietach, które niezdarnie dreptały po Sali udając, że tak właśnie powinien wyglądać taniec. Tym razem było jednak całkiem inaczej. Mikuko dobrze wiedziała co znaczy prawdziwy bal.
Zaskoczony niespodziewanym pytaniem uniósł pytająco brwi.
-Moje serce? Cóż za zabawne pytanie. Czyżbyś martwiła się o mój stan? Dziękuję za twą troskę ale jest ona całkowicie niepotrzebna. Wciąż posiadam odpowiednią liczę organów w swoim ciele. -Pytanie Mikuko bardzo go rozbawiło. Teraz tańczył jeszcze weselej niż wcześniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Louis
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 17
Registration date : 15/09/2010

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Paź 24, 2011 12:37 am

Louis drgnął nieznacznie. Został zaskoczony przez niesamowitą pewność siebie dziewczyny. Nie postawiony nigdy przedtem taką sytuacją pozostał bez odpowiedniego doświadczenia. Jednak coś w środku podpowiadało mu co powinien zrobić. Uśmiechnął się jedynie i poklepał delikatnie dziewczynę po głowie.
-Dziękuję ze to, że mnie lubisz. To naprawdę miłe.
Cieszył się z tego, że dziewczyna zwróciła na niego uwagę w ten sposób. Nie widziała w nim jedynie pomocnika lub ochroniarza, że był dla niej prawdziwym mężczyznom na którego warto zwrócić uwagę. Ujął delikatnie jej dłoń i zamknął w uścisku swoimi palcami.
-A więc czy mógłbym zaproponować panience taniec? Oczywiście jeżeli nie jest ot żaden problem. –Posłał Mitsu promienny uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Paź 24, 2011 12:45 am

Jej minimalna zmiana ruchów spowodowała, że umiejętności Racaela znaczne powiększył komfort tańca. Takt muzyki powodował idealnie zgranie ruchów - na tyle dynamiczne, by nie być nudnym ale na tyle wolne, by nie zmęczyć. Mikuko bawiła się wyśmienicie, nawet roześmiała się cichutko.
Słysząc jego odpowiedź natychmiast przez jej głowę przeleciało wiele krótkich opinii na temat jego odpowiedzi. Nie kontynuowała tematu, skwitowała go jedynie przymrużeniem oczu i uśmiechem, który właściwie w ogóle nie schodził z jej twarzy.
Przez krótką chwilę dużo pozytywnych wrażeń stanowczo poprawiło jej humor. Jednak mimo takiego dobrego samopoczucia nie kontynuowała tematu, postanowiła poczekać, aż jej rozmówca doda coś od siebie.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Wto Paź 25, 2011 6:36 pm

Gdy poklepał anielice po głowie, ta znieruchomiała. Był naprawde uroczym mężczyzną, może czasami mało domyślnym, ale słodkim i uroczym, a swoim charakterem nadrabiał wszystko. Mitsu bała się z początku że jej bezpośredniość wystraszy go, on natomias złapał ją za rękę i zaprosił ją do tańca. Odwróciła się i spojrzała na tańczące pary. Gdziejś w tłumie zauważyła tańcząca Mikuko. Zwierzołaczka była wyśmienitą tancerka. Mitsu natomiast zaczeła się obawiać że nie dorówna w tańcu chłopakowi. Wstchneła głęboko, popatrzyła na niego z uśmiechem. -Z miłą chęcia...- odwzajemniła uścisk ręki i lekko dygneła. Znów spojrząła na tłum i wróciła wzrokiem do Lousia -Ale...nie wiem czy Ci dorównam, nie jestem zbyt dobrą tancerka...- posmutniała. Niestety nigdy nie miała okazji poduczyć się w tej dziedzinie. Kiedyś na jakiejś wiejskiej potańcówce pewien młodzieniec nauczył ja podstawowego kroku do tańca, ale na tym kończyły się jej umiejętności tanczene. Posmutniała jeszcze bardziej. Wyobraziła sobie że już po pierwszym tańcu chłopak ucieknie tłumacząc się jakąś pilną sprawą o której zapomniał, a ona zaostanie sama na środku parkietu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pią Lis 04, 2011 8:50 pm

Kociaczek spojrzała na karki pojawiające się w ręku Sabina, ale z nich wszystkich dostała tylko jedną ostatnią i to jeszcze praktycznie pustą. Nie zdziwiła się, gdy w jej dłoni pojawiło się czarne pióro, do takie magi można się szybko przyzwyczaić. Po słowach mrocznego brata już miała zamiar się podpisać, ale zatrzymała dłoń nim stalówka pióra zetknęła się z papierem.
-Chcę przeczytać co jest na reszcie kartek.- Powiedziała beznamiętnym głosem przyglądając się mężczyźnie z nieludzko spokojnym wyrazem twarzy, w takim momencie nie wolno tracić zimnej krwi.
-Nie chcę za bardzo źle skończyć, więc daj mi je.- Wyciągnęła wolną dłoń w stronę Sabina, nie wiedząc czy w ogóle się na to zgodzi. Równie dobrze może pomachać jej cyrografem przed twarzą z głupim uśmiechem, chociaż to do niego nie podobne, był inaczej wychowany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Louis
Łucznik
Łucznik
avatar

Liczba postów : 17
Registration date : 15/09/2010

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sob Lis 12, 2011 9:15 pm

Louis uśmiechnął się nieznacznie. Nie chciał aby dziewczyna pomyślała, że z niej drwi. Tego zdecydowanie by nie chciał. Po prostu delikatnie rozbawiły go jej słowa, jego zdaniem z pewnością przesadzała. Taka ułożona dziewczyna jak ona nie mogłaby nie mieć zielonego pojęcia na czym polega najprostszy taniec.
-Och, muszę Ci niestety wyznać, iż w rzeczywistości nie jestem najlepszym tancerzem. Bywałem na wielu zabawach, jednak znając swoje możliwości zazwyczaj rezygnowałem z zabawy. Boję się, że zaraz poznasz jedną z moich słabości i będziesz mną zawiedziona. Jednak nie mogę zignorować tak uroczej damy jak ty stającej podczas tego balu.
Przysunął delikatnie Mitsuki do siebie ciągnąć za złączoną z jego dłonią rękę dziewczyny. Swą drygą dłoń ułożył na talii dziewczyny i przyjął odpowiednią pozycję do tańca.
-Postaram się poprowadzić w tańcu jak należy. –Posłał jej niepewny uśmiech i ruszyli powoli włączając się w bawiące się pary.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sob Lis 12, 2011 10:29 pm

Anielica spojrzała na niego z wielkim uśmiechem. Nie wierzyła mu natomiast, że jest tak okropnym tancerzem. To ona nie miała wielu okazji do wprawienia się w tej dziedzinie, on natomiast przyznał, że bywał na wielu balach i na pewno spotkał na nich wiele takich dziewcząt, jak ona.
Poprowadził ja na parkiet, gdzie tańczyło wiele par. Ponownie poszukała wzrokiem Mikuko. Jakoś jej widok dodawał jej otuchy. Wiedziała że w razie gdyby młodzieniec się nią znudził i zostawił, będzie się miała do kogo zwrócić. Przyjęła pozycję do tańca. Położyła jedna rękę na jego barku, drugą mocniej ścisnęła jego dłoń, tak dla upewnienia się że jej nie puści. I poszła w krok za Louisem dając się ponieść rytmowi. Co chwile bała się że nadepnie mu na stopy, tak się jednak nie działo. Jej ciało jakby instynktownie wiedziało co ma zrobić, jakby, ruchy chłopaka lekko podpowiadały co zaraz zrobi, a ona reagowała odpowiednio do każdego jego ruchu. Spojrzała na niego z ogromnym uśmiechem, starając mu się powiedzieć mu jak bardzo cieszy ją ich wspólny taniec. Nie wiedziała co ma powiedzieć. A może po prostu nie chciała? Sama nie mogła się zdecydować.


Ostatnio zmieniony przez Mitsu dnia Sro Lis 23, 2011 10:51 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Sabin
Szaman
Szaman
avatar

Liczba postów : 22
Registration date : 13/09/2011

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Wto Lis 22, 2011 7:51 pm

Sabin mógł spodziewać się, tego, że dziewczyna poprosi o resztę kontraktu. Oczywiście był na to przygotowany. Mainea chyba nie sądziła, że ktoś taki jak Sabin pozwoli przejąć jej kontrolę nad sytuacją. Z beznamiętnym wyrazem twarzy podał dziewczynie kartki.
-Skoro tak bardzo chcesz je obejrzeć. –Rzekł spokojnym głosem. Mai powinna bez spoglądania na podane dokumenty wiedzieć, że jest coś nie tak. W rozmowie z Sabinem trzeba zwracać uwagę na każde jego słowo. Stracenie koncentracji nawet na ułamek sekundy dla większości osób kończy się zawsze tragicznie.
-Tak czy inaczej, podpisz czym prędzej. Cierpliwość Elys w każdej chwili może się skończyć, a wtedy nawet jeśli poznasz winowajcę wątpię by już coś zmieniało. –Zerknął mimowolnie w stronę bogini siedzącej na wielkim zdobionym tronie. Jej mina nie wyrażała żadnych uczyć jednak chłopak wiedział, że jest to jedynie maska którą kobieta przyjmuje. Jej prawdziwa irytacja skrywa się we wnętrzu. Zadrżał na samą myśl co mogłabym zrobić z tym miejscem rozwścieczona bogini.
Pióro w dłoni Mai drgnęło, był to znak, że Sabin się niecierpliwił.
Kartki które Mai odebrała od Sabina były zapisane. Słowa a raczej znaki, które ujrzała dziewczyna z niczym się jej nie kojarzyły. Sabin użył jakiegoś wymarłego zapewne języka aby zapisać kontrakt, który ma być niezrozumiały dla żywiołaczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Racael
Łapacz
Łapacz
avatar

Liczba postów : 15
Registration date : 15/09/2011
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Wto Lis 22, 2011 11:20 pm

Racael odważył się na nieco bardziej skomplikowane ruchy. Przyciągnął bliżej do siebie Mikuko i w odpowiednim momencie obrócił ją wokół jej własnej osi, po czym ponownie ujął w swe ramiona.
-Nad czym myślisz, królowo z dawnych czasów? –Przez jego dotychczas spokojną twarz przemknął cień uśmiechu. Wciąż przyglądał się Mikuko starając się zapamiętać jej różne wyrazy twarzy. Zazwyczaj nie interesował się innymi ludźmi. Bawić się ich kosztem- nie ma nic przyjemniejszego, jednak coś w tej panience go intrygowało. Jednak nie była to jej przeszłość. Mikuko miała bardzo zadziwiającą przeszłość, lecz z pewnego powodu nie to najbardziej go interesowało, a coś całkiem innego.
Przesunął swoją dłoń nieco poniżej talii dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala balowa   

Powrót do góry Go down
 
Sala balowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Królestwo Przedwiecznych :: Zamek-
Skocz do: