Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Sala balowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Sala balowa   Wto Sie 03, 2010 6:16 pm



Wielka sala balowa w której odbywają się wystawne bale oraz różnorakie królewskie imprezy. Bardzo dużo wolnej przestrzeni pozwalająca na pomieszczenie wielu ważnych par i gości. Pod ścianami zazwyczaj stoją tak zwane szwedzkie stoły. Na ścianach obrazy przedstawiające byłych i obecnych władców oraz członków rodziny królewskiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Wrz 05, 2010 7:32 pm

Na salę balową wkroczyła Elys. Z niewielkim uśmiecham na twarzy zaczęła się rozglądać po sali. Godzina nadeszła a więc powinna się wszystkim zająć. Wystarczyło jedno machnięcie dłoni by dekoracje w sali przybrały inny kolor lub kształt. Następny gest a w sali zaczęła grać muzyka pomimo tego, że nie było w niej muzyków. Na twarz bogini wpełznął malutki uśmieszek zadowolenia. Sala wyglądała prawie idealnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Wrz 05, 2010 7:56 pm

Na salę weszła Kociaczek ubrana całkiem inaczej niż zwykle. Przez całą drogę jak szła do Elys poprawiała swój biały cylinder, jakoś nie mogła go dopasować. W końcu, kiedy stanęła przed Boginią, skłoniła się jej nisko, jak na wyznawczynię przystało.
-Witaj Pani.- Powiedziała swoim jedwabistym miłym głosikiem i rozejrzała się po sali. Była trochę zdenerwowana, nigdy na takim czymś nie była, o blach tylko słyszała, nigdy na własne oczy nie widziała.
-Co się robi na balach?- Spytała cichutko, żeby tylko Elys słyszała, było to dla niej trochę kremujące. Jej dziecinność jej tego nie ułatwiała, właściwie ona nic nie ułatwiała, chyba, że wyłudzenie słodyczy od sprzedawcy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Wrz 05, 2010 8:09 pm

Elys pochyliłą się ku swojej podwładnej. Nie uśmiechała się już tak szeroko jak poprzednio. Za każdym razem gdy zmienia swój wygląd jej charakter w pewnej części także ulega zmianie, niestety była to jedyna rzecz na którą nie miała wpływu. Jeszcze kiedyś, gdy była bardzo młoda i chciała nad wszystkim panować, nie mogłą znieść tego ograniczenia. Nabuzowana mocą potrafiła niszczyć ze złości całe kraje, lecz nie teraz. Jej kąciki ust nieco uniosły się ku górze.
-Na balach się tańczy oraz przebywa w towarzystwie. –Odrzekła cicho. Na bal zaprosiła nawet rasy nie należące do okręgu Kayami. Zebranie, które pojawiło się na jej Sali było najrórzniejszych kolorów. Różnili się między sobą nawet kolorami skóry. Zapewne różnili się także zdolnościami, lecz Elys na samym początku zabroniła urzywania magicznych zdolności. Nie chciała aby ktokolwiek doprowadził tutaj do nieprzyjemnej sytuacji, którą ona musiałaby się zajmować.
-Prześlicznie wyglądasz. –Rzekła do Mai.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Wrz 05, 2010 8:24 pm

Kociaczek przeraziła się perspektywą przedstawioną przez Elys, przecież ona nie umie tańczyć, a normalnie rozmawiać tu już na pewno. Potarła zdenerwowana dłonie. To miejsce było dla niej coraz gorsze, jak ona ma się tu zachowywać, te wszystkie maniery, których ona nigdy nie poznała, nawet nie będzie wiedzieć, gdy kogoś obrazi lub zhańbi honor. Przerażającą wizja, która tworzyła się w jej umyśle została przerwana przez komplement wypowiedziany do niej przez Boginię. Nikt nigdy nie chwalił Mai za wygląd, ani Własowie za cokolwiek.
-Dziękuje.- Skłoniła głowę, podtrzymując biały cylinder dłonią. Powoli nabierała pewności siebie.
-Pani także wygląda znakomicie.- Oświadczyła z dziecinną szczerością, która nadal jej została, możliwe, że nigdy się jej nie pozbędzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Wrz 05, 2010 8:41 pm

Elys odpowiedziała jedynie kiwnięciem głowy. Wtem na Sali pojawił się wcześniej poznany przez Mai mężczyzna, Louis. To był właśnie ten którego przedstawiła jej Elys. Wyglądał zadziwiająco dobrze w tym białym świetnie skrojonym garniturze. Czarna kokarda pod szyją dodawała całemu strojowi subtelności. Louis podszedł do nich i ukłonił się nisko na powitanie.
-Witajcie urocze damy. –Rzekł ciepłym męskim głosem. Elys skinęła głową w odpowiedzi na jego ukłon po czym posłała mu delikatny uśmiech.
Wtem Louis ukłonił się ponownie przed Mai.
-Czy zechciałaby panienka ze mną zatańczyć? –Spytał z poważną pewną siebie miną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Marou
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 53
Registration date : 09/08/2010
Zwierzęta : 100/100

Karta postaci
Srebrniki: 310

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Wrz 05, 2010 8:49 pm

Zgodnie z wytycznymi jakie widniały na zaproszeniu, pałac mieścił się przy końcu głównej ulicy. Lekko na uboczu, odgrodzony od targowego zgiełku, stanowił idealny azyl dla władców i lokalnej arystokracji. Bramę główną i wejście dzieliły połacie wszelkiej roślinności tworząc tym samym swoistego rodzaju barierę, przez którą trudno było przebrnąć miejskiegu zgiełkowi.
Do zamku ciągnęły arystokratyczne korowody i sznury zaprzęgów konnych, aż ociekających próżnym luksusem. W gruncie rzeczy upadły nie miał nic przeciwko nim, sam tolerował komfortowe życie i z pewnością łatwo by z niego nie zrezygnował. Nagle jeden z zaprzęgów zjechał z ulicy, przystając niemal tuż przy istocie. Drzwiczki otworzyły się ukazując w nich barczystego, o przysadzistej budowie jegomościa. Biorąc pod uwagę ubiór, mężczyzna również zmierzał do pałacu. Szybkim gestem zaprosił upadłego do powozu by udał się wraz z nimi. Być może szukali towarzysza dla swej córki, która podróżowała wraz z ojcem i jego szanowną małżonką. Istota nie zaoponowała. Naście minut później już wysiadał z karocy pod rękę z uroczą damą i choć nie planował stać się dlań partnerem to przecież mógł spędzić w ich towarzystwie kilka chwil. Uporawszy się z formalnościami, udał się wraz ze swoją tymczasową partnerką, która jak się wówczas okazało nosiła całkiem eleganckie imię - Lisbeth, ku foyer. Potworzyło się wiele par, wraz z kącikami zainteresowań, lecz istota nie miała na razie ochoty na prowadzenie poważnych rozmów. W pewnym momencie dostrzegł znajomą osobistość, a w zasadzie dwie. Kocica i ... no właśnie tajemnicza kobieta z leśnej oberży. Zjednawszy z nimi swój wzrok skinął im zachowując przy tym wszelkie konwenanse jakie były oczekiwane od każdego obecnego tu gościa. Jakie były oczekiwane od niego od samego początku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Wrz 05, 2010 9:24 pm

Elys widząc przybyłego Marou także skinęła lekko głową. W myślach jednak uśmiechałą się szeroko. Ten chłopaczek nadal nie był świadomy tego, że to właśnie ją spotkał niegdyś w barze. Zerknęła na jego partnerkę. O proszę, przyprowadził nawet ze sobą panienkę, którz by się spodziewał.
Gestem dłoni sprawiła, że muzyka zaczęła nieco głośniej grać. Gwar zapełniający salę utonął w muzyce, bogini zdusiła go. Przystawki zostały podane przez służbę. Służący bogini świetnie dawali sobie radę nawet w tańczącym tłumie. Nic znajdującego się na tacach nie upadło na podłogę, a nawet nie drgnęło na idealnie noszonych tacach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Wrz 05, 2010 9:38 pm

Mai przyglądała się wszystkim z lekkim zaciekawieniem, przybycie Marou wcale jej nie uszczęśliwiło, wręcz przeciwnie, wprowadziło w niedobry humor. Poprawiła swój biały cylinder i zaczęła przyglądając się czubkom swoich bucików, były o wiele ciekawsze od reszty. Kiedy Louis poprosił ją do tańca od razu chciała powiedzieć nie, przecież ona w ogóle nie umie tańczyć, lepiej, aby nikt tego nie widział, ale coś w środku podpowiadało jej, aby się zgodziła. Kiwnęła głową sama zastanawiając się, czemu. Raz można się ośmieszyć, przecież nie będzie już nigdy uczestniczyć na żadnym innym balu. Ha! Nawet by nie chciała. Podała swą dłoń mężczyźnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marou
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 53
Registration date : 09/08/2010
Zwierzęta : 100/100

Karta postaci
Srebrniki: 310

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Wrz 05, 2010 9:56 pm

W towarzyszce kociaka było coś frapującego, samemu upadłemu trudno było sprecyzować cóż konkretnie, niemniej jednak, gdy nadarzy się sposobna okazja nie będzie miał oporów by ją wykorzystać. Przemykali płynnymi ruchami wśród rozszczebiotanego towarzystwa, które aż dziw, czasami nie różniło się od zwyczajnego plebsu. Tu również niekiedy królowały plotki i ploteczki, choć o nieco innym wyrazie.
Gdy melodia się nasiliła, poczuł delikatny uścisk w miejscu, gdzie Lisbeth obejmowała jego ramię. Kobieta, aż się rwała do tańca, upadły czuł bijąca od niej energię, więc czemu by nie zaspokoić jej błahego pragnienia. Wykonując nią delikatny piruet, zaprosił ją kurtuazyjnie do tańca. Chwilę później poruszali się już zwarci, pogrążeni w płynnym tańcu. Upadły stanowił niezgorszego partnera, bowiem miał okazję bywać na podobnych uroczystościach, czy wernisażach. Ona, zaś ciesząc się arystokratycznym życiem pełnym luksusów, nie znała trudu życia, toteż jej największe problemy stanowiły niegustownie przyszyte koronki, albo mała pomyłka przy graniu na fortepianie, zatem para prezentowała się całkiem przyzwoicie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Wrz 05, 2010 10:03 pm

Louis prowadził w tańcu. Był świadom tego, że dziewczyna nie jest zbyt dobrą tancerką, lecz jednocześnie wcale mu to nie przeszkadzało. Starał się aby ich wspólny taniec wyglądaj jak najbardziej normalnie. Tak by nikt przyglądający się tej parze nie mógł im nic zarzucić. W końcu udało mu się zgrać wraz z dziewczyną. Ich taniec wyglądał na taniec zawodowców. Aż trudno było mu ukrywać zadowolenie na twarzy. No cóż, cieszył się z tej chwili.
(Za przybycie dzisiaj na bal każdy otrzymuje tajemniczą szkatułkę. )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Wrz 05, 2010 10:12 pm

Mai bardzo podobał się taniec z Louisem, chociaż ona, co jakiś czas plątała kroki i mężczyzna musiał ją poprawiać. Jakimś dziwnym sposobem posiadany przez nią biały cylinder nie spadł jej z głowy, nawet nie drgnął. Nie była odziana w suknię balową, ale ten strój o wiele bardziej o niej pasował, tak twierdziła i lepiej się w nim czuła pod czas tańca, żadne koronki nie latały jej na wszystkie strony i nie zahaczały o innych gości, jak u niektórych dam. Za każdym razem jej białe włosy prowadziły swój własny taniec, ale nie przeszkadzając innym parom, Kociaczek by na to nie pozwoliła. Cały czas na jasnej twarzyczce dziewczyny widniał delikatny miły uśmiech, który trudno u niej zobaczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marou
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 53
Registration date : 09/08/2010
Zwierzęta : 100/100

Karta postaci
Srebrniki: 310

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Wrz 05, 2010 10:35 pm

Melodia za melodią, taniec za tańcem, zaś Lisbeth nawet na chwilę nie myślała by odpocząć przy lampce dobrego szampana. Para kręciła piruety w rytm muzyki, zaś ogólny wizerunek sali prezentował się iście urokliwie. Mozaika ubiorów falowała płynnie w takt poruszających się par. Uchwyciwszy moment w którym przemykał tuż obok jakiś mężczyzna momentalnie skorzystał z okazji zamieniając się z nim miejscem. Wąsaty pokurcz z siwizną niemal od razu się uśmiechnął, bowiem trafiła mu się wręcz nieskazitelna partnerka, ta zaś chyba nie zauważyła zamiany, bowiem lustrowała pałacowe wnętrze. Sycąc chytrze oczy olśniewającymi sklepieniami, poruszała się z niemałą gracją. Gdyby, ktoś wyrwał ją z łóżka do tańca w środku nocy z pewnością machinalnie dostosowałaby się do nadanego tempa.
Upadły czmychnąwszy pomiędzy rozhulanym towarzystwem, przystanął przy oknie. Po krótkiej chwili, gdy służba zorientowała się, iż pragnie zatrzymać się w miejscu na dłużej poczęła proponować mu różnorakie trunki i przystawki, on jednak połasił się na razie na lampkę szampana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Meredith
Strażnik
Strażnik
avatar

Liczba postów : 22
Age : 26
Registration date : 12/08/2010
Zwierzęta : 100/100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Wrz 06, 2010 12:22 am

Z początku obawiała się, że znalezienie odpowiedniej sukni zajmie jej więcej. Ku jej zdziwieniu ulicą przechadzała się młoda dziewczyna na oko o podobnej budowie ciała, z nieco mniejszymi piersiami, ot nie problem. Dziewczyna nosiła na sobie całkiem przyzwoitą długą suknię w kolorze bladego różu. Kolor być może nie zachęcał lecz miękkość materiału, który wręcz rozpływał się w dłoniach kusił swą delikatnością. Szybko pozbyła się problemu w postaci przerażonej wieśniaczki zaciągając ją do jednej z brudnych uliczek. Pozostawiona w bieliźnie nieopodal karczmy zapłakana i przerażona. Natomiast moje bohaterka szybko poprawiła suknię by ta zamiast nieodpowiedniej długości zmieniła się w krótką do połowy ud i wygodną sukieneczkę odciętą pod biustem ładnie go eksponując. Na ramiona narzuciła znaleziony u siebie pół przezroczysty szal, a włosy upięła w wymyślną fryzurę by kosmyki wystawały na boki. Reszta nie była ważna, ot drobny makijaż skupiając się głównie na rzęsach.
Przez otwarte na oścież okno wskoczyła do środka czarnowłosa lądując praktycznie tuż przy białowłosym mężczyźnie.
- Coś ciekawego przegapiłam ?
Poprawiła sukienkę by ta leżała na niej dobrze i nie miała zamiaru nagle się ześlizgnąć. Czarne kosmyki opadły jej na twarz gdy chwyciła Marou za ramię nie przejmując się jego protestami. Czy ktoś zauważył ? Nie specjalnie, całe towarzystwo hucznie się bawiło tańcząc, śmiejąc się i jedząc do woli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Wrz 06, 2010 9:03 pm

Louis widząc, że Mai rozluźniła się nieco podczas tańca sam także delikatnie się uśmiechnął. Cieszył się, że może towarzyczyć młodej dziewczynie. Dawno temu to właśnie ona uratowała go przed spadającą palącą się deską. Pomimo tego, że zrobiła to raczej przypadkiem, gdyż szukała swej bogini, to jednak czuł w stosunku do niej jedynie ciepłe uczucia. Westchnął w duchu. Niestety ona tego nie pamięta. Jest zbyt wierna swej bogini by spoglądać na takich ludzi jak Louis. Od dnia gdy go uratowała bardzo chciał ją ponownie spotkać. I w końcu jego modlitwy zostały wysłuchane przez Elys, która zabrałą go do tej krainy. Od teraz będzie mógł chociaż spoglądać na swą wybawicielkę z ubocza.
-Czy dobrze się panienka bawi? –Spytał grzecznym tonem głosu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Wrz 06, 2010 10:22 pm

Kiwnęła głową z wesołym uśmiechem, naprawdę dobrze się bawiła. Już lepiej się jej tańczyło, szybko uczyła się kroków i zgrywała z muzyką oraz partnerem. Chociaż była pochłonięta zabawą, nie umknęło jej przybycie, jakiej dziewczyny w skąpym jak dla Kociaczka sukience.
Przy każdym obrocie rozglądała się po sali szukając wzrokiem swojej Bogini, ona była dla niej najważniejsza, nawet nie rodzina, której od tak dawana już nie posiadała.
Niebieskie zimne jak arktyczny lód oczy błyszczały radośnie, tworząc spory kontrast.
Mai śmiała się cicho, kiedy zauważała jak obszerne suknie dam zahaczały o siebie i wychodziła z tego nie ciekawa sytuacja. Takie rzeczy naprawdę ją rozbawiały, aż prawie do łez, bo jej nie mogło się to zdarzyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marou
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 53
Registration date : 09/08/2010
Zwierzęta : 100/100

Karta postaci
Srebrniki: 310

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Wrz 06, 2010 11:00 pm

Szampan okazał się nader wybornym trunkiem i choć istota miała okazję próbować już wiele, ten nie tracił na wykwintności względem swych poprzedników. Lubowała się w degustacji tego typu alkoholi, więc jego zmysł smaku był już nań wyczulony. W dobrym guście było pozostawienie choć niewielkiej ilości trunku, tak nakazywały arystokratyczne konwenanse, które upadły szczególnie szanował. Traktował je jak wskazówki, tudzież przypisy do których można się stosować, albo nie, wedle własnego uznania. W żadnym stopniu nie zaliczał ich do kodeksów.
W momencie, gdy już chciał postawić swój niedopity trunek na tacy jednego z przybyłych służących, poczuł jakby ktoś najpierw na niego wpadł, zaś chwilę później począł prawie na nim wisieć. Wtenczas kieliszek wysmyknął mu się z palców i, gdyby nie zwinność upadłego pewno czekałoby go bliskie spotkanie z wypolerowanym marmurem. Ów fakt jakoś nie specjalnie go drażnił, lecz wiązał się od nieuchronnie z hałasem, który wybudził by zapalonych tancerzy z "letargu" w tym i kobietę z niewyczerpanymi złożami energii. Ona już z pewnością dałaby mu jasno do zrozumienia, iż przyszła na bal tylko po to by poszaleć w tanecznym wirze, zaś partner mógł stanowić tylko role epizodyczną. Ta wizja stała się głównym powodem dla którego zachował się tak, a nie inaczej. Odstawiwszy ponownie szkło, tym razem z założonym skutkiem zatrzymał spojrzenie na kobiecie w dość skąpej, acz szykownej kreacji.
- Wewnątrz raczej nie, lecz utwierdziłaś mnie w przekonaniu, iż część powitalna dobiegła końca. Zamknęli już główne drzwi jak widać, więc trzeba było wejść oknem. - rzekł nieco kąśliwie, lecz uniesiona brew zdradzała zadziorność upadłego, jakby to co powiedział przed chwilą było tylko figlarną zaczepką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Meredith
Strażnik
Strażnik
avatar

Liczba postów : 22
Age : 26
Registration date : 12/08/2010
Zwierzęta : 100/100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Wto Wrz 07, 2010 12:04 am

Spojrzała przebiegle w górę na jegomościa, którego ramię sobie przysposobiła. Wszakże dobrze byłoby wiedzieć z kim ma się do czynienia. Okiem specjalisty zaraz go oceniła. Wysoki, przystojny, dobrze zbudowany, porządnie ubrany niczego sobie - kawaler jak się patrzy. Zapewne gdyby była córką jednego z zamożnych panów już dawno by skakała wokół swego ojca i piszczała na widok Marou chcąc by ojciec ją jak najprędzej z nim zeswatał. Nie przystoi młodej damie w tych czasach by w tak dojrzałym wieku jeszcze bez męża się pokazywała. Na szczęście nie była młodą panną na wydaniu, która pilnie poszukuje męża, który czym prędzej zmieniłby ją w fabrykę rozwrzeszczanych dzieciaków. Jako wolna kobieta czuła się całkiem rześko nie musząc znosić niczyich kaprysów poczynając od sprzątania domu po ugotowanie obiadu. Jedynym mężczyzną, który mógł zabierać głos w jej sprawie był rzecz jasna Pan Elegant, ale skoro nie chciał wychodzić z ciepłego piekła nie miał co liczyć na zaszczyt tańca z nią. Kończąc pilne oglądanie mężczyzny przekrzywiła głowę i wzruszyła obojętnie ramionami.
- Trafna uwaga. Choć pierwsze tańce nigdy mnie nie interesowały. Sam bal wydaje się irytującą podróbką dobrej zabawy. Któż lubi stać sztywno pośród tej bandy idiotów ?
Uniosła kąciki ust w górę prezentując typowy dla siebie lubieżny uśmiech. Towarzystwo wybrała na chybił trafił, ale jak się miało okazać jej wybór nie okaże się tak zły jak mogłoby się wydawać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marou
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 53
Registration date : 09/08/2010
Zwierzęta : 100/100

Karta postaci
Srebrniki: 310

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Wto Wrz 07, 2010 1:07 am

Przybyła wręcz tryskała filuterią, nie był to fakt, który jakoś szczególnie zdziwił upadłego. Większość młodych dam poddawała swoje kokieteryjne umiejętności swoistego rodzaju próbie wszak nie tylko osiągnąć wśród męskiej części miano nader atrakcyjnej, ale i również by wreszcie się należycie ustatkować, bowiem były to wręcz idealne okazje do zacieśniania relacji w kręgach arystokracji, co oczywiście rodziło związki. Istota nie miała co do tego żadnych wątpliwości, wąskie uliczki pałacowych ogrodów roiły się od magnackich parek.
- Zapewne ktoś, komu nadarzyła się idealna okazja do zaczerpnięcia większego oddechu, bowiem podczas tańca graniczy to z cudem - cyniczny ton nabrał na sile przy ostatnim słowie, przy którym towarzyszyło jeszcze krótkie, acz wymowne spojrzenie głęboko amarantowych tęczówek. Niemal machinalnie poprawił górną partię krawatu, wraz z tkwiącą weń spinką, kształtem przypominającą czarny krzyż. Ozdoba ze szczerego srebra nie rzucała się w oczy, acz z bliskiej perspektywy była wstanie przykuć czyiś wzrok.
W pałacu nic nie umknie uwadze służby i to w głównym stopniu świadczyło o jej klasie jak i ekskluzywności do jakiej przykładali się organizatorzy. Smukły młodzieniec ponownie nawiedził upadłego proponując tym razem wytworne wino prosto z francuskiego Bordeaux. I jak tu nie skorzystać? Istota poczęstowała się tym razem podwójnie, wszak zachłanność nie miała tu nic do rzeczy. Podając ciemnowłosej trunek, nie obyło się bez enigmatycznego uśmiechu.
- Panujący wielmoża postarał się o całkiem niezgorsze trunki. Nim zaproszę jaśnie panią do tańca warto skorzystać z nieprędko nadarzającej się okazji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vittorio
Szaman
Szaman
avatar

Liczba postów : 3
Registration date : 07/09/2010
Zwierzęta : 100

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Wto Wrz 07, 2010 5:38 pm

Po woli, poruszając się krokiem osoby, której nigdzie niespieszno, do sali wkroczył blond włosy mężczyzna. Młodzieniec mający na oko około dwadzieścia pięć, może dwadzieścia cztery lata, samą swoją osobą przykuwał uwagę zgromadzonych tutaj ludzi.
Po pierwsze jego nienaganny strój nie uszedł uwadze nawet najmniej spostrzegawczym. Wyprasowane spodnie zagięte w kant, wykonane z najwyższej jakości materiałów, do tego jeszcze jedwabna błękitna koszula z delikatną, aczkolwiek ozdobną brożkom z kamieniem wielkości zaawansowanego guza, no i do tego jasna marynarka. Tak, nieznajomy wyglądał olśniewająco, zupełnie jakby to on tutaj był głównym gościem…
Nie tyle strój, co jego aparycja przykuwała pożądliwe spojrzenia, bo i przecież w byle co można odziać każdego. Miał średniej długości włosy koloru dojrzałego żyta, od czasu do czasu połyskujące złotymi refleksami. Najciężej było oderwać wzrok od jego, wręcz nienaturalnych błękitnych tęczówek, które mądrze i ze spokojem przyglądały się całej zaistniałej sytuacji.
Nowo przybyły przeczesał szczupłymi palcami niesforne kędziorki. Przechadzał się po sali balowej nie zwracając zbytniej uwagi na resztę bawiącego się tutaj społeczeństwa. Za nic miał całe pospólstwo. Tak, za takowych uważał nawet arystokrację. Nie darzył swoich pobratymców zbytnim szacunkiem. Na jego aprobatę trzeba było sobie zasłużyć. Nic za darmo. Jeżeli chce się być respektowanym, to nie z byle powodu. Poza tym nie przepadał za rozmowami nie dotyczących żadnego konkretnego tematu, a jeżeli już się tak stało, że zawadziły o jakiś, to prawie w każdym przypadku były to pospolite plotki. Oczywiście każdy, nawet ci co się nie przyznają do tego, lubią w mniejszym lub większym stopniu słuchać nowostek o innych szlachcicach czy szlachciankach. Rzecz ludzka i nie ma czego się wstydzić. Jednakże Vittorio należał to bardzo dobrze powiadomionych osób, więc i większość nowości nie były dla niego takowymi.
Mężczyźnie towarzyszyły co rusz, uważne spojrzenia wielu młodych kobiet i nie tylko ich. Wzbudzał wręcz niezdrową fascynację nawet w śród swojej płci. Cóż on takiego w sobie miał? Jego oblicze było wciąż nie wzruszone. Grymasem na swojej gładkiej twarzy uświadamiał ludzi, że nimi gardzi i nie potrzebuje ich towarzystwa. A jednak nie narzekał na jego brak…Co chwila ktoś go zagadnął, zamienił kilka słów.
Wreszcie w chwili wytchnienia, dotarł do sycie zastawionego stołu i ujął w szlachetną dłoń kryształowy kieliszek po brzegi wypełniony szampanem. No może teraz dadzą mu spokój, bo na wymienienie kilku zdań z kimś ciekawszym od prostokątnego taboretu nie liczył…
Twarz mężczyzny nadal pozostałą niewzruszoną. Zero zbędnych emocji. Przywdział swą niewidzialną maskę, którą zwykł nosić dłużej niż potrafił sięgnąć pamięciom. Za wczesnej młodości nauczył się nie ukazywać swych myśli żadnym przybłędom. Nie mówić otwarcie o swych obawach, przemyśleniach czy nawet błędach lub sukcesach. Im ludzie o tobie mniej wiedzieli tym lepiej i dla ciebie i dla nich.
Jedyne co bezprecedensownie malowało się na jego obliczu było wszechogarniające znużenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Wto Wrz 07, 2010 8:53 pm

Louis ucieszył się gdy Mai ukazała swój dobry nastrój. Nigdy by nie pomyślał, że będzie mógł z tak bliska patrzeć na swą wybawczynię. Coś w jego środku wciąż mówiło mu żeby przypomniał dziewczynie o dniu w którym go uratowała. Jednak nie mógł tego zrobić. Bał się, że dziewczyna w każdej chwili będzie mogła go tak poprostu zostawić i znienawidzić. Tak jest dobrze gdy o niczym nie wie.
-Czy nie masz ochoty na coś do picia? –Spytał gdy nowa piosenka się rozpoczęła. Nie chciał za bardzo zmęczyć Mai.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Wto Wrz 07, 2010 9:15 pm

Mai momentalnie stanęła, więc mężczyzna musiała mieć niezły refleks, aby na nią nie wpaść.
-Tak, chodźmy. Chętnie bym trochę odpoczęła.- Oświadczyła swoim jedwabistym głosikiem, ale jakby jego milsza cieplejsza wersja. Ruszyła prosto przed siebie widząc niedaleko stół z trunkami i różnorakim jedzeniem, których nazw Kociaczek nawet nie umiała wymówić i może też i zjeść. Jeżeli Louis się nie ruszył ponagliła go ruchem dłoni, za nią trzeba nadążać. Kiedy znów jej lodowato-niebieskie oczy rozejrzały się po pomieszczeniu napotkała nową twarz, nie wiedział jej jeszcze, ale chyba to tu nie dziwne, Mai nie pochodziła z arystokracji i nigdy nie chciała. Musiałaby teraz mieć na sobie taką wielką ozdobną suknię jak inne damy, a to na pewno by jej przeszkadzało nawet w zwykłym chodzeniu. W stroju, jakim była teraz nie musical się martwić, że się o kogoś zahaczy, po prostu było o wiele wygodniej.
Sięgnęła po napój o jasnozielonym kolorze, nie wglądał na zbyt smaczny, lecz Kociaczek, chciała się tylko napić, miała nadzieję, iż to nie jest mocny trunek, po którym runie z hukiem na podłogę. Upiła łyk, ale nie poczuła nic, co mogłoby spowodować dziwne spotkanie z zimnym marmurem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Wto Wrz 07, 2010 9:33 pm

Elys jako królowa no i właściwie organizatorka balu od samego początku musiałą witać się z wszystkimi gośćmi. Tak właśnie nakazywała etykieta. Pomimo tego, że po kilku godzinach takiego kręcenia się po Sali między gośćmi bogini zaczęła odczuwać znużenie nie dałą tego po sobie poznać. Wciąz z tym delikatnym usmiechem na twarzy mjała tańczące pary i rozmawiające grupy ludzi szukają tych, którzy nie mieli z nią jeszcze styczności. W końcu dotarła do tej części Sali w , której znajdowała się Meredith wraz z Marou. Elys zbliżyła się ku nim z tym samym wyrazem, który ukazywała także innym gościom. Dygnęła nieznacznie po czym rozpoczęła dukanie królewskiej regułki.
-Cieszę się, że i was mogę tutaj dzisiaj spotkać. Mam nadzieję, że dobrze będziecie się bawić na moim balu. –Zmrużyła na ułamek sekundy oczy. Jeszcze przez chwilę chwaliła ich stroje i fryzury, ponownie podziękowała za przybycie i w końcu ruszyła ku następnemu przybyłemu.
Tym razem zwróciła się do Vittorio. I tym razem powtórzyła wszystko co musiała.
-Cieszę się, że możemy się tutaj dzisiaj spotkać. Mam szczerą nadzieję, że będziesz dobrze bawił się podczas balu. –Standardowo wyklepała kilka pochlebstw i uwolniła się i od niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 25
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Wto Wrz 07, 2010 10:02 pm

Louis szedł szybko za Mai. W życiu nie uwierzyłby póki się nie przekonał, że ta mała osóbka potrafi tak szybko chodzić. On sam ze swoimi długimi nogami miał problem za nią nadążyć. Na rozkaz Mai odpowiedział jedynie niewielkim uśmiechem. Gdy dotarli do miejsca w którym zostały rozstawione stoły z jedzeniem i trunkami przyglądał się jak Mai wybiera coś spośród wszystkich przekąsek. Lecz gdy wypiła mocny trunek otworzył szeroko oczy i stanął w przygotowanej do łąpania dziewczyny pozycji. Jednak ona nie upadła. Może jednak ten trunek nie był aż tak mocny? Zamrugał kilkakrotnie przyglądając się etykietce butelki. Jednak to byłbardzo mocny trunek.
-Hmhm smaczny? –Zdołał jedynie te słowa z siebie wydusić. Wciąż trwał w zbyt wielkim szoku by móc prowadzić wystarczająco inteligentną rozmowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumotion.com
Meredith
Strażnik
Strażnik
avatar

Liczba postów : 22
Age : 26
Registration date : 12/08/2010
Zwierzęta : 100/100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sro Wrz 08, 2010 2:45 pm

Posłała filuterny uśmiech w stronę Marou. Najwyraźniej trafił jej się dobry towarzysz ówczesnego balu i o ile jakaś rządna małżeństwa harpia jej mu go nie zabierze to bardzo możliwe, że przeżyje choć część tej błazenady. Nie żeby miała jakieś niecne palny wobec upadłego, który niczego nie świadom miał zostać zaciągnięty w ciemne zakamarki jej legowiska. Nic z tych rzeczy, jako osoba nie wyznająca związków nie miała zamiaru plątać się w coś co jedynie sprawiałoby więcej kłopotów niżeli by sama chciała.
- Ach, taniec. - Tu skrzywiła się nieznacznie lustrując wzrokiem wirujące na parkiecie zachwycone damy. - Kolejna głupota ludzka, sama wydumana prezencja, wyssany z palca nikomu nie znany talent do bezsensownego kręcenia się w kółko.
Odetchnęła głęboko wcześniej nabierając dużej ilości powietrza w płuca by te mogły nacieszyć się ostatnimi chwilami świeżego powietrza. Stali przy jednym z tych okien, które jeszcze nie zostały zamknięte albowiem niektóre panienki obawiały się przeziębić. Tę kwestię pozostawiała bez komentarza bo gdy tylko jakiś kamerdyner zbliżał się do jej strefy bezpieczeństwa i miał zamiar położyć brudne łapska na oknie mierzyła go groźnym, nieprzychylnym wzrokiem, czasem nawet warczała by ów delikwent szybciej uciekł.
Spojrzała w dół na szklane naczynie zawierające ciemno bordowy trunek. Przez chwilę przyglądała mu się jakby była znawcą wina po czym za jednym razem wypiła wszystko i odstawiła kieliszek na tacę kelnera.
- Może być.
Każda używka ją satysfakcjonowała dlatego i tym razu nie zrobiła wyjątku. wino, jak wino, nie trzeba było się zagłębiać w jego pochodzenie, aromat, ilość procentów. Nie o to chodziło w pozbawianiu swego ciała późniejszej kontroli pod wpływem upojenia alkoholowego. Usta jeszcze do tej pory znużone wygięły się w figlarnym uśmieszku.
- Co powiesz mój nieznajomy na odrobinę niestandardowej zabawy. Ów cała arystokracja przypomina zniedołężniałych starców trzeba wprowadzić trochę finezji do tej rudery by zmienić ów bal w coś ciekawego i pełnego rozmachu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala balowa   

Powrót do góry Go down
 
Sala balowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Królestwo Przedwiecznych :: Zamek-
Skocz do: