Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Dworek rodu Areiler

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Azakeru
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 39
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 70

PisanieTemat: Re: Dworek rodu Areiler   Nie Paź 11, 2009 12:22 am

Tak więc niepełnosprawne umysłowo dziecko, jakim mógł się w tej chwili poczuć Azakeru na nowo ruszył ku dołowi i gdy już był na parterze, skierował swe niebywale dostojne kroki w kierunku wampirzycy. No przecież tyle radości dawała mu taka prosta rozmowa iż nie mógł teraz sobie odejść.
- Co najwyżej złapałbym jakiś od Twoich służek, ale wiem że dbasz o nie należycie. Za co jestem wdzięczny. - Tutaj zabrzmiał niezwykle przekonująco, jednak oczywiście kłamał. Wolał ich nie dotykać, tak samo jak i innych dziewczyn. Choć w sumie, od kiedy się tutaj 'zadomowił' nie pamietał zbyt wielu większych spotkań z jakąś panną albo kilkoma.
- I cóż, chodzenie po mieście, bez lektyki jest naprawdę wielkim wyzwaniem. Ale ktoś muso to robić. - Taki był jego trudny los.Ujął nieznacznie dłoń dziewczyny gdy był już blisko i przyłożył doń swe chłodne wargi, całując delikatnie. Jednocześnie, gdy już się wyprostował, wsunął w nią maleńkie pudełeczko owinięte kokardką. Taki mały prezent. Wewnątrz był złoty łańcuszek z wisiorkiem. Zdobiony złotem rubin w kształcie kropli krwi, ale większy od niej.
- To za najbliższy miesiąc. - Dodał od tak, wsuwając dłonie do kieszeni. Jego wzrok zatrzymał się na łakociach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anahel
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 58
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 46

PisanieTemat: Re: Dworek rodu Areiler   Sro Paź 14, 2009 2:23 pm

Zmrużyła nieznacznie oczy, słysząc o swoich służkach. Żartował sobie, czy może lepiej odpytać wszystkie gruntownie pod karą śmierci? A może zarazić je czymś celowo i wtedy on też na to padnie? Jest kilka opcji, a jedna ciekawsza od drugiej. Przesunęła się nieco na kanapie, znów upijając nieco ze swego kieliszka, który zaraz odłożyła na stolik. Czując, że wsunął jej w dłoń jakieś małe pudełeczko, zaraz postanowiła je otworzyć.
Dziwne, by po takim długim okresie, w którym się nie widzieli, dawał jej prezenty.
Gdy jednak otworzyła pudełeczko, a jej twarz oświetliło kilka czerwonych promyczków z rubinu, na który padło światło, jej oczy zabłyszczały nieznacznie. Był to piękny prezent i temu zaprzeczyć nie mogła. Wyjęła go delikatnie zgrabnymi palcami i przyjrzała mu się jeszcze raz.
-Zapiąłbyś?-spytała tylko, wręczając mu wisiorek i odgarniając włosy z karku, siadając bokiem do niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azakeru
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 39
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 70

PisanieTemat: Re: Dworek rodu Areiler   Sro Paź 14, 2009 2:57 pm

Aż tak nieporadna nie była, więc za propozycją musiało się coś kryć... ta, jasne. Wprawdzie najpewniej służba ozdabiała ją, ubierała i rozczesywała włosy ale by zaproponować mu coś tak niestosownego? Przynajmniej nie nakazała mu tego zrobić a spytała grzecznie. No i prezent musiał się jej spodobać. Inaczej zamknełaby pudełeczko i odłożyła na stolik, uśmiechając się grzecznie, w lakonicznym 'jest piękny, dziękuję' kończąc żywot biżuterii gdzieś na dnie skrzyni z innymi prezentami.
Wampir, gdy otrzymał wisiorek zacisnął na chwilę na nim dłoń. A co by było gdyby... no cóż, jego myśli czasem kierowały się zbyt często do jednego miejsca. Szyi, łóżko albo inne miejsce do uprawiania seksu były gdzieś na piątym, może szóstym miejscu
- Kogo? - Spytał uprzejmie. Znał aż tak nieprzyzwoite określenia? Na to wyglądało, jednak aż tak głupim czy też nieogarniętym wampirkiem nie był. Nachylił się więc nad dziewczyną, w mgnieniu oka jego szczupłe palce musnęły blady kark Anahel, a zaraz po tym ich trasą powędrowały jego usta. Raptem krótki pocałunek i odsunął się, siadając przy wampirzycy. Wisiorek zdobił już jej szyję, a Azakeru uśmiechnął się mimowolnie na jedną myśl. Kolejną, znów niepoprawną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anahel
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 58
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 46

PisanieTemat: Re: Dworek rodu Areiler   Sro Paź 14, 2009 3:11 pm

Wiedziała, że zapinając ten wisiorek na szyi, zdradzi się z tym, że jej bardzo przypadł do gustu. Owszem miała kilka skrzyń wypchanych złotem i srebrem. Przeróżnymi klejnotami i kruszcami. Zostawiła je jednak w skarbu brata, biorąc ze sobą jedynie małą szkatułkę z ozdobami, które nosiła. Czyżby nie była jednak tak pazerna jak zdawać się mogło?
Słysząc jego pytanie, prychnęła jedynie cicho. Nie znała takiego określenia, ale skoro z jego ust padło "kogo" mogła się jedynie domyślić, co oznacza. Przyszło jej mieszkać ze zboczeńcem. Przystojnym zboczeńcem.
Musiała też przyznać, że jego chłodne, gładkie wargi samym dotykiem sprawiały przyjemność. Nie powie mu jednak tego. Zbyt się ceniła, żeby prawić mu takie komplementy.
-Częstuj się-rzuciła jeszcze ze spokojem, poprawiając ciemne włosy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azakeru
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 39
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 70

PisanieTemat: Re: Dworek rodu Areiler   Sro Paź 14, 2009 3:23 pm

Czy miał ochotę na słodycze? Co dziwne, jednak w tym momencie nawet największe słodkości czy inne przysmaki zdawały się nie mieć w sobie ani kszty atrakcyjności. Podniebienie wampira, po kilkudniowym okresie postu chciało zasmakować krwi. A ta którą miała Anahel, cóż najlepszą na świecie nie była, ale drugą co dow artości, zaraz po jego. Zwłaszcza że w tych czasach tak trudno było nawet o cień prawdziwej, czystej krwi nosferatu.
- Hmh, oferujesz mi łakocie, czy samą siebie? - Spytał unosząc kąciki ust w krótkim uśmiechu. Ów całkowicie zepsuty staruszek w ciele młodzieńca i duszy małego, psotliwego chłopaka przysunął się bliżej Anahel, wyciągając rękę tak, jak gdyby chciał ją objąć. Wyminął jednak jej ciało i złapał za małe, pokryte czekoladą ciasteczko i nie wracając do drugiego krańca kanapy, skosztował go
- Ciekaw jestem ilu mężczyzn zabiło się już z Twojego powodu. - Rzucił od tak sobie, mając dokładnie taką myśl. Bo przecież kilku musiało być. W wampirach zakochiwali się śmiertelnicy, najczęściej z takim właśnie skutkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dworek rodu Areiler   

Powrót do góry Go down
 
Dworek rodu Areiler
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Hasuland :: Dzielnica mieszkalna-
Skocz do: