Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Posiadłość panny de Mentiri

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Etolepsed
Mag
avatar

Liczba postów : 225
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 50

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Sob Wrz 19, 2009 9:54 pm

- Nie masz władzy na swoimi snami, nie da się nad nimi panować jednoznacznie i do końca. Zawsze jest jakieś 'ale'.
Ruszał powoli rękoma, pomagając sobie w tej krótkiej przemowie do zmęczonej wampirzycy. Widocznie dalej wydawało się jej, że to sen. Byłoby nieodpowiednio, gdy zbyt nagle jej uświadomił, że to nie sen. Jeszcze jakaś skaza by jej została na psychice. Czuł się nieswojo pod jej wzrokiem, ale uśmiechał się nieznacznie.
Cichy śmiech widząc jej reakcję. Jak spłoszone zwierzę, które próbuje się dotknąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taya
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 270
Registration date : 25/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 25

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Sob Wrz 19, 2009 10:09 pm

-Nikt nie ma... Głupia podświadomość. Czemu Ciebie tu wysłała?-pokręciła głową, niepewna czy też podświadomość, którą obarczała odpowiedzialnością za sny, odpowie jej ustami maga. A może znów, podstępna, wywinie jakiś numer?
Niespokojnie nasłuchiwała. Niepokojący sen, czemu u niej w domu. Czuła się zadziwiająco bezbronna oraz naga, lecz nic z tym nie robiła.
-Idź sobie.-burknęła nagle, zaskakująco stanowczo. Jeżeli to ma być koszmar to wolała przeżywać go w samotności. Nie zniosłaby, gdyby nagle Etolepsed zamienił się w jakiegoś potwora. Och, w realnym życiu zapewne by go wyśmiała, ale teraz znajdowała się w niebezpiecznym świecie między snem a jawą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etolepsed
Mag
avatar

Liczba postów : 225
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 50

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Sob Wrz 19, 2009 10:30 pm

- Nie pytaj mnie, a co jeżelibym nie był snem, a rzeczywistością? Powinnaś mnie wyrzucić. Twój pokój.
Przypomniał sobie jak mówiła, że oprócz niej nikt nie ma wstępu do jej pokoju oprócz wyjątków bardzo dłuuugich znajomości czy coś w ten deseń. Tak pamiętał. Jego postać się ruszyła i zerwała z łóżka dosyć nagle, ale nagle spokojnym ruchami doprowadziła swój płaszcz do porządku i resztę ubioru. Obserwował ją chwilę, kosmyki włosów smyrane powietrzem i jego ruchami - same się poruszały. Bardziej dawał wrażenie poważnej postaci teraz, niż prawdziwego, nierozgarniętego Eto. W sumie nikt go nie znał za dobrze.
- Nie mam ochoty
Rzucił zgodnie z prawdą, fotel miała wygodny i było tu całkiem wygodnie. Zwłaszcza z powodu dosyć ciekawych książek w jej księgozbiorze. Tego jednak nie powiedział. Choć popatrzeć na nią też można było i takie oderwanie się od codzienności maga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taya
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 270
Registration date : 25/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 25

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Sob Wrz 19, 2009 10:47 pm

-Zabiłabym Cię.-odparła bez wachania, nawet nie zastanawiając się czy naprawdę by tak postąpiła. Z całą pewnością zasłużyłby na to... Bez zaproszenia nachodzić ją w jej własnej sypialni? Zachowanie conajmniej nieporządane.
Natychmiast cofnęła się dłonią szukając uspokajającego chłodu sztyletu. Nic z tego, nie było go pod ręką. Czemu zerwał się tak nagle? Nie oczekujcie, że o tej porze przyjdzie jej do głowy inne wyjaśnienie niż nagłe nadciągnięcie niebezpieczeństwa. Skryła się pod kołdrą, zasłaniając lodowate ciało. Wystawała tylko głowa, na której odzanczały się wielkie i wyblakłe oczy napełnione strachem. Teraz miała wrażenie, że jest pod obserwacją. Siedzi na fotelu i się gapi. Mimo to, nie zasłoniła twarzy, wyobrażanie sobie co może być poza kołdrą byłoby gorsze od rzeczywistości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etolepsed
Mag
avatar

Liczba postów : 225
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 50

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Sob Wrz 19, 2009 10:58 pm

Bez większego zastanowienia odpowiedział.
- No to więc czekam, bo jesteśmy w rzeczywistości. Tylko bezboleśnie i szybko poproszę, nie interesując mnie inne opcje i nie wejdę w ten dziwny sposób zabójstwa.
Rzucił ospale, otwierając jedną z książek i z wyblakłym uśmiechem czytając jej treść z podzielną uwaga. Co jakiś czas patrzył jeszcze w przestrzeń przed sobą. Musiał myśli poukładać.
- W każdym razie dobranoc
Rzucił jakby nigdy nic, zaraz sobie pójdzie, aby uniknąć jakiś komplikacji między nim, a nią. Kto wie jakie pomysły mogą wpaść jej do głowy. W każdym razie wiedział, że jest niebezpieczna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taya
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 270
Registration date : 25/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 25

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Sob Wrz 19, 2009 11:03 pm

Przytkało ją, to pewne. Krew odpłynęła z twarzy, wargi rozwarły się w niemym proteście. Czemu... Czemu dopiero teraz jej to mówi? A ona robi z siebie idotkę! Nie gra swojej roli, nie jest silną wampirzycą, tylko sobą. Zabolało, oszukał ją pewnie nawet nie zdając sobie zx tego sprawy. Odwróciła wzrok i nagłym gwałtownym ruchem ułożyła się na boku, zwijając w kłębek. Zakryła prześcieradłem po sam czubek głowy.
-Dobranoc.-odparła cicho. Niech idzie, nie będzie go zatrzymywać. Ciarki przeszły jej po plecach gdy przypomniała sobie swoją rekację na dotyk. Głupia. Mimo natłoczenia emocji powoli opanowywała ją wszechobecna senność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etolepsed
Mag
avatar

Liczba postów : 225
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 50

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Sob Wrz 19, 2009 11:15 pm

Popatrzył znad książki zdziwiony. Spodziewał się, że zrobi jak mówiła, a tu takie rozczarowania. Naburmuszył się lekko, że jeszcze odpowiedziała dobranoc i tak też zrobiła. Zmrużył oczy w zamyśleniu. Położył książkę na oparciu fotela dosyć wolno i ponownie przetransportował się na krawędź łóżka pani tego domu. Palcem tyknął ją w chłodny policzek, który jako nieliczny wstawał spoza pierzyny.
- Te, zła jesteś?
Zagadnął cicho, może się obraziła za coś. Tak to wyglądało. Wampirzyca, którą znał pewnie by mu już fraki wypluła i zrobiła sobie z nich naszyjnik lub ozdobiła drzwi. W każdym razie trzeba było się bać i tak też robił. Nawet nie zwrócił uwagi na to jak zachowuje się na prawdę. Chyba lepiej dla niej, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taya
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 270
Registration date : 25/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 25

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Sob Wrz 19, 2009 11:37 pm

Och, przeprasza, że zawiodła publiczność. Następnym razem się bardziej postara. Zignorowała ciche kroki, jak i tyknięcie w policzek. Kukła wykazałaby większe zainteresowanie niż ona. Nie odezwała się również, byłą pogrążona we własnych myślach. Nie była obrażona, zwyczajnie miała problemy sama ze sobą. Dodatkowo była śpiąca i nie chciała z nikim rozpoznać. Tak, niech się boi, tak jest najlepiej, zachować dystans, nie mieszać się. Nie daj boże się ktoś przywiąże i będzie problem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etolepsed
Mag
avatar

Liczba postów : 225
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 50

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Sob Wrz 19, 2009 11:39 pm

Nie będzie przeszkadzał swoją marną egzystencją. Był tylko magiem. Wyszedł i opuścił posiadłość w ciszy i spokojnie. Bez większego zainteresowania. Wręcz obojętnie.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shirou
Duch
avatar

Liczba postów : 66
Registration date : 11/09/2009

Karta postaci
Srebrniki: 25

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Nie Wrz 20, 2009 1:49 am

Przeszedł sobie przez cały dom by w końcu pójść gdzieś w siną dal zaniedbując swe obowiązki, no cóż był duchem, zmusi go ktoś? Niech spróbuje heh
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taya
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 270
Registration date : 25/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 25

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Nie Wrz 20, 2009 8:25 pm

Zasnęła. Obudziła się niepewna czy wyderzania w nocy były realne, czy też może jednak to był sen. W końcu tak bezwarunkowo uwierzyła w słowa Eto, nawet się nie uszczypnęła. Z westchnieniem zwlokła się z łóżka. Wykąpała, przebrała w sukienkę, mocno zacisnęła gorset i ruszyła w świat.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taya
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 270
Registration date : 25/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 25

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Pon Wrz 21, 2009 10:02 pm

Pojawiła się w hallu wraz z magiem. Nie oglądając się na niego ruszyła do kuchni. Po chwili wróciła z winem, paroma owocami i ruszyła po schodach na góę. Ale nie, nie kierowała się do swojej sypialni, tylko do tej gościnnej. Aż takiego zaufania do maga nie miała. Nie chciała go też upić czy coś w ten deseń, no ale kieliszek nikomu nie zaszkodził.
-Zapraszam.-mruknęła tylko i otworzyła drzwi od pokoju gościnnego, wskazując gestem łóżko, a może fotel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etolepsed
Mag
avatar

Liczba postów : 225
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 50

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Pon Wrz 21, 2009 10:08 pm

Nie zatrzymał właścicielki domu, kiedy to się oddaliła i zniknęła mu z oczu. Otrzepał się z niewidzialnego pyłu i poprawił kilka kosmyków swoich włosów. Wzrokiem oględził wszystko co miał w zasięgu wzroku, aby momentalnie ruszyć za Tayą, którą poczęła wchodzić na następie piętro w większości zajęta przez sypialnie. Kroczył za nią powoli, nucąc coś cicho i podrygując palcami jak dyrygent. Wreszcie rozbawiony wszedł wraz z nią do sypialni gościnnej, czy jak kto woli pokoju.
Został mu wybór czy łóżko czy też fotel. Bliżej do tego pierwszego, a więc i tam sobie usiadł na skraju i odetchnął z ulgą.
- Dziękuje pani
Rzucił zuchwale i rzucił się na plecy. Tak, wypić trochę mógł, ale bez przesady... Wbił wzrok w sufit.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taya
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 270
Registration date : 25/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 25

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Pon Wrz 21, 2009 10:13 pm

-Wina? Czegoś do jedzenia?-spytała odkorkowując butelkę i stawiając na stoliku dwie lampki. Jedną bez wachania napełniła czerwoną cieszą, drugą tylko jeśli Etolepsed będzie chciał. Zaś do jedzenia miała owoce: jabłka, winogorna, pomarańcze, nawet banany. Nie zajęła ani łóżka, ani fotela. Już ogarnęly ją wapliwości czy powinna zapraszać maga do siebie i proponować mu spanie. Na szczęście zrozumiał to właściwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etolepsed
Mag
avatar

Liczba postów : 225
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 50

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Pon Wrz 21, 2009 10:37 pm

Przeciążył nogami swoją pozycję i już siedział. Poklepał miejsce obok siebie dłonią z lekkim uśmiechem. Widział, a raczej spodziewał się że może mieć później wątpliwości. W gruncie rzeczy znała go tyle co nic. Tylko trochę z ich krótkich spotkań i tym podobnych.
- Dziękuje, potowarzysz mi? Byłby to dla mnie zaszczyt.
Powiedział to z wdziękiem godnym nie jednego arystokraty. Czyżby nabrał dobrych manier. Może, albo po prostu zdał sobie sprawę, że szanować powinien. Powoli nalał do swojej lampki wina. Powoli sięgnął do jej dłoni i powoli, wdzięcznie ucałował skórę na prawie że białej dłoni wampirzycy. Uśmiech i powoli odsunął, robiąc miejsce i dla niej. Bycie miłym to nic złego, należało się jej trochę uprzejmości z jego strony. W końcu go gościła, a on coś tam pamiętał jeszcze. Trzymał dwie lampki już w dłoniach i czekał, aby jedną z nich podać goszczące go osobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taya
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 270
Registration date : 25/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 25

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Pon Wrz 21, 2009 11:25 pm

-Potowarzyszę.-uśmiechnęła się lekko i tylko po chwili wachania dołączyła do Etolepseda siedzącego na kanapie. Nie bawiła się w dystyngowane upijanie po łyku wina, choć fakt, pierwszy łyk przetrzymała dłużej w ustach, rozkoszując się smakiem, ale resztę pochłonęła w szybkim tempie. Pusty kieliszek odłożyła na podłogę i zabrała się za winogrona, kładąc na łóżku. Leniwa atmosfera lepiej pasowała od napiętych jak struna twarzy usiłujących sobie przypomnieć jak teraz według najlepszych manier należy tytułować wampirzycę bawiącą się winogronami? Nie, można to sobie odpuścić.
-Czemu się zgodziłeś?-spytała zaciekawiona, na chwilę przerywając konsumpcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etolepsed
Mag
avatar

Liczba postów : 225
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 50

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Pon Wrz 21, 2009 11:35 pm

Wina pić nie umiał, wypił powoli i odłożył puste szkliwo na szafkę. Nie wziął żadnych owoców do skosztowania, ale za to usiadł po turecku tuż obok leżącej wampirzycy i wykradł z jej dłoni winogrona rozbawiony. Tak, wyglądała na zamyśloną. Nie miał odwagi zapytać, jeszcze by go za to skarciła. Powoli karmił wampirzycę owocami winogrona, wsuwając do powolutku miedzy jej wargi. Prawie jak mała bogini, tylko nie była aż taka mała. Nie przerywając pomocy w smakowaniu w leniwy sposób winogrona mruknął cicho.
- Pomyślałem, że masz koszmary, może jakoś pomogę Ci je odpędzić od Ciebie. Choćby samą obecnością mojej osoby, no i lubisz moje ciepło. Również, aby lepiej poznać i wiele innych.
Uśmiech lekki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taya
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 270
Registration date : 25/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 25

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Pon Wrz 21, 2009 11:43 pm

-Też racja.-mruknęła pomna tego, że już jeden kieliszek straciła. Przestawiła go z podłogi na szafkę, idąc w ślady maga. Nie prostestowała zbytnio, opuszczając ręce wzdłóż tłowia i mnąc między palcami rąbek spódnicy. Z zamknietymi oczami przyjmowała winogrona, dając się karmić, niby posłuszny zwierzaczek. Gdyby nie to, że od czasu do czasu, albo lekko muskała wargami palec, albo zaciskała na nim lekko ząbki, nikt by się nie domyślił u kogo tutaj jest pełnia władzy.
-Miło z Twojej strony.-otworzyła jedno oko i zerknęła na maga, szukajć fałszu. Był miły, bo był miły? Niespotykane w dziejszych czasach.
-Co chcesz o mnie wiedzieć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etolepsed
Mag
avatar

Liczba postów : 225
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 50

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Pon Wrz 21, 2009 11:56 pm

Pokręcił głową, widocznie źle rozumiała jego intencje. Nie reagował specjalnie na muskanie palca, ani na ząbki. Tylko wyraz twarzy był bardziej pogodny.
- Chce wiedzieć na tyle ile pozwolisz, ale wole aby to się samo wyjaśniało wraz z czasem. Nie lubię gotowych odpowiedzi, póki sam się nie przekonam na jakim gruncie stoję.
Wytłumaczył spokojnie, obdarowując ją następnymi winogronami póki te się nie skończyły. Ostatni winogron podał osobiście własnymi ustami, muskając je przy tym i powoli odsunął.
- A ty chcesz coś wiedzieć o mnie?
Zauważył, że ciągle mówią o niej. A nuż może ona chce wiedzieć. Popatrzył na nią pytająco, bawiąc się kosmykiem jej włosów, który oplątał wokół palca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taya
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 270
Registration date : 25/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 25

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Sro Wrz 23, 2009 9:27 pm

Zirytował ją brak reakcji, lecz nie pokazała tego po sobie. Blade lica wyglądały jak wyrzeźbione i marmurowej figuerze odpowiadały pod względem okazywania uczuć.
-Ktoś kiedyś powiedział, że łatwizna nie jest warta zachodu, co?-pokręciła głową, zaraz jednak nieurchomiejąc. Przyjeła winogorona z warg Eto, skubiąc je lekko ząbkami. Połknęła zaraz i przymknęła oczy.
-Mógłbyś zacząć od informacji o własnej rasie, bo przerwano nam w nieodpowiednim momencie.-mrukneła. Chce, chce wiedzieć, duuużo chce widzieć. A mówią o niej, bo tak jakoś wyszło widocznie. Specjalnie ciekawym tematem nie była.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etolepsed
Mag
avatar

Liczba postów : 225
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 50

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Sro Wrz 23, 2009 9:42 pm

Wsparł się dłońmi za sobą, aby wygodnie zajmować łóżko w tej pozycji siedzącej. Przymknął oczy i westchnął, układając sobie powoli myśli i fakty. Nie chciał naplątać.
- Mag-obrońca, człowiek feniks, sługa Feniksów. Wiele jest określeń na moją rasę, ale warto wspomnieć, że kiedyś byliśmy ludźmi. Pfu... jesteśmy ludźmi, tyle że posiadającymi specjalne umiejętności oraz moce. Dzięki temu przetrwaliśmy dosyć długo, póki smoki nie wytępiły nas w swojej pysze.
Skrzywił się i odetchnął jeszcze raz, opuszczając klatę piersiową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taya
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 270
Registration date : 25/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 25

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Sro Wrz 23, 2009 9:45 pm

Słuchała uważnie, jak oszczędnie mag dawkuje informacje.
-Smoki, feniksy... Brzmi jak bajka.-uśmiechnęła się słodko, podnosząc powoli.
-Cóż, przed spaniem zaproponuję Ci drinka w barze, co Ty na to? To znowu nie tak daleko, a świeże powietrze korzystnie wpływa na sen.-złapała go za rekę i pociągnęła za sobą. Zamknęła drzwi i wyszli.

[zt x 2]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etolepsed
Mag
avatar

Liczba postów : 225
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 50

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Nie Wrz 27, 2009 11:02 pm

Droga trochę zajęła, bo aż przez połowę się wyrywała i coś tam groziła śmiercią oraz tańcem w znanym miejsce (ile razy będzie jeszcze dane mu to usłyszeć?). Nie przejmował się tym, chciał przynajmniej w taki sposób drobny, niezbyt ważny zrekompensować swoje bezczelne zachowanie w barze. Nie powinien jej nazywać służka, jeszcze by to źle mogła zrozumieć i widocznie tak się stało. Nic nie poradzi, że zaćmiony umysł tylko to mu podpowiedział w związku z pomocą jej osobie.
Przekroczyli wreszcie bezpiecznie drzwi posiadłości wampirzycy, po drodze nawet wziął coś, aby mogła uzupełnić braki krwi. Powoli skierował się wraz z nią w dalszym ciągu na rękach na górę. Schodek po schodku aż wreszcie dotarli. Skręcił jeszcze kilka razy i stanął przed drzwiami sypialni wampirzycy. Opuścił ją ostrożnie, bez zbędnych słów i tylko poddał coś na ząb, aby nie musiała przebolewać braku krwi.
Mina feniksa nie wyrażała za wiele, czuł się jak w konfuzji lub jakimś koszmarze, w którym role nagle się odwracając i wszystko jest przeciwko niemu, ale się uśmiechnął. Bardziej przypominał to grymas.
- Wybacz pani, że zakłócam Twoją prywatność i dumę.
Rzucił cicho, schylając głowę w wyrazie pokory i szacunku. Przecież nie miał co się z nią równać. Czekał aż coś powie, jeżeli powie, że ma pójść tak też zrobi. Nie czuł się na tyle wpływowy, aby się jej sprzeciwiać. Był tylko magiem uczniakiem, nie mogącym dorównać swojej mistrzyni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taya
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 270
Registration date : 25/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 25

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Nie Wrz 27, 2009 11:09 pm

Popatrzyła na coś, co mag trzymał w ręce i pokręciła nosem. Ma się żywić zwierzętami? Dobre sobie. Pokręciła też głową, ubolewając nad swoją zhańbioną godnością. Nie tyle przez nazwanie jej służką, co jeszcze gotowa była wybaczyć, a przez nieliczenie się z jej zdaniem i targanie na ramionach przez pół miasta, jak nie więcej. Najchętniej by go zamordowała. Przynajmniej tyle miłego, że nie wlazł do jej sypialni. Szybko jednak się opanowała, słysząc trafne przeprosiny. Na twarzy znów pojawił się obojętny wyraz.
-Wybaczam magu, w końcu obiecałam Ci nocleg...-przedefilowała przed jego nosem, kierując się na drugi koniec korytarza do gościnnych sypialni. Jakoś przetrwa bez krwi do jutra, dzięki odrobinie ciepła i snu czas szybciej minie. A jutro, zaczai się na ofiarę. Ewentualnie z rana wykorzysta już wypoczętego maga.
Usiadła na łóżku, nożykiem obierając pomarańczę. Po pomieszczeniu rozszedł się zapach soczystego owocu, wywołując lekki uśmiech na twarzy wampirzycy. Miała nadzieję, że Etolepsed będzie na tyle rozsądny by pójść w jej ślady i usiądzie np. na fotelu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etolepsed
Mag
avatar

Liczba postów : 225
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 50

PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   Nie Wrz 27, 2009 11:17 pm

Raczej spodziewał się wyrzucenia za drzwi, a nie noclegu, ale nic nie powiedział. Przecież się nie zmyje, a też chciał dać wampirzycy 'lepszy' sen. Może przy ciepłym przyjemniej się jej zaśnie niż samej, wszystko się okaże.
Był zmęczony, więc nie kontaktował do końca, tylko markotnie ruszył za nią, szurając prawie że stopami o podłogę. Wreszcie po cichu wkradł się za nią do pokoju gościnnego, tego też się nie spodziewał. Obszedł łózko dookoła i usiadł na drugiej stronie, aby po chwili paść na plecy jak trup. Prawie, nie licząc że powoli odzyskiwał swoje kolory. Oczy dalej miał niewyraźne, ale ciepło ani razu się nie zmieniło. Ciągle miał włączony piecyk. Widocznie magia inkwizytorów była za słaba, aby zniwelować coś tak bardzo wpisanego w geny.
- Idiota ze mnie, ale to chyba normalne.
Skwitował siebie cicho, wdychając z zadowoleniem zapach owocu. Przyjemne do tego stopnia, że sobie pozwolił przymknąć oczy i na chwilę odpłynąć w inny wymiar. Marzeń i własnych myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Posiadłość panny de Mentiri   

Powrót do góry Go down
 
Posiadłość panny de Mentiri
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Hasuland :: Dzielnica mieszkalna-
Skocz do: