Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 1:29 am

Trzymane w odpowiednim porządku i w miarę przyzwoicie. Dużo gratów, pamiątek których pochodzenia nawet on nie zna. Podstawowe umeblowanie, cztery pomieszczenia. Biuro zawalone papierami, jedyne pomieszczenie bez porządku. Nie miał ochoty jechać z nią widną, zbyt długo. Okno otwarte to wleciał bez problemów.
- Oh, zapomniałbym.
Zwrócił jej możność stania o własnych siłach.
- Czuj się jak u siebie... póki jestem radnym należy do mnie. No i do Ciebie. Jakbyś czegoś potrzebowała korzystaj śmiało.
Mówił spokojnie i zaczesał swojej ochronie włosy za ucho z dziecinnym wyrazem twarzy. Sam zaś udał się na spoczynek, szybciej zaliczając jak zawsze prysznic. wyszedł w czarnym szlafroku, a później władował się do łóżku, wieszając go gdzieś z boku.
- Um, padam z nóg
Mruknął do siebie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 1:33 am

Bez słowa, bo najwyraźniej się już wygadała skierowała się do opuszczonej już łazienki. Wcześniej przyjrzała się mieszkaniu. Szybko się wykąpała i wróciła odziana jedynie w szlafrok, przyduży oraz bieliznę. Skrzydła schowane. Nie bardzo wiedząc gdzie ma spać zajęła miejsce na kanapie, zwijając się w kłębek.
-Dobranoc.-zasnęła prawie natychmiast po wymruczeniu tych trzech slab.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 1:37 am

Kanapa... też coś. Przeniósł ją obok siebie i otulił. Widać, nie zrozumiała, ale co tam. Spać na kanapie nie pozwoli, chyba, że sobie. Zasnął zmęczony.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 7:54 pm

Obudziła się, kręcąc niespokojnie. Miała dziwny sen z którego mało pamiętała: strach, zagubienie i samotność. Przez chwilę nie była pewna gdzie się znajduje, ani co ważniejsze: czy to był sen, czy jawa. Światło wpadające przez okna pozwoliło jej na ujrzenie pokoju, łóżka i Ramzesa, przy którego boku spała. Dziwne, była pewna, że zasnęła na kanapie. Poprawiła szlafrok, który w trakcie sennego wiercenia się zsunął jej się z ramienia i postawowiła poczekać aż jej pracodawca się obudzi.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 8:17 pm

Długo czekać nie musiała, bo przez wiercenie ochroniarza dosyć szybko został wybity z rytmu sennego odpoczynku i otworzył oczy prawie natychmiastowo. Coś chwilę mamrotał, uwalniając Taye od siebie, a samemu wstając i ubierając po drodze spodnie. Zaczął przechodzić z pomieszczania do pomieszczenia, robiąc coś przenosząc. Wreszcie wynalazł swoją koszulkę i założył ją. Przeciągając zerknął przez okno w dół, obserwując chmury. Nic więcej nie było widać oprócz czubków innych wieżowców.
- Następny dzień tego dziwnego życia. Wstawaj, koniec lenistwa
Odparł i zaczął przeglądać dokument, który trzymał w ręce.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 8:28 pm

Wstała. Usiadła na łożku, przecierając oczy, już do końca uwalniając się od resztek snu. Przeciągnęła się i znów poprawiła szlafrok. Na czworaka przeszła do końca łóżka i tam uklękła.
-Hm. Zadam Ci głupie pytanie... Masz może jakieś ubranie, które będzie na mnie pasować?-rozważyła na głos. Tamto nie dość, że brudne to jeszcze zniszczone i znoszone towarzyszyło jej odkąd pozbyła się dziwnej sukni w której się obudziła. Jasne, prała je, ale jako, że ostatnio nie zarabiała nie miała gdzie mieszkać, a więc spała w lasach i tym podobnych. A spytać nie zaszkodzi.
-I jakie plany na dzisiaj?-przekrzywiła głowę wpatrując się w Upadłego.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 8:37 pm

- Coś się znajdzie, ale nie wiem czy będzie za dużo. W każdym razie, w najbliższym czasie wybierzemy się na zakupy to kupisz swoje nowy ubiór. Póki co będziesz musiała się jakoś pogodzić z moimi
Przytaknął głową nieznacznie, myśląc nad tym, że nie będzie łatwo znaleźć porządnych ubrań dziś dzień i będzie potrzeba poczekać do jutra. Westchnął ciężko i oparł głowę o ścianę. Uderzył o nią czołem kilka razy.
- Nie wiem, nie mam ochoty na nic i pewnie inspekcje zrobię w kilku miejscach. Ewentualnie zostałbym w domu, no ale ty co tu będziesz robić? Zanudzisz się, hmm.
Zadarł głowę do góry i naparł torsem na ścianę, tuląc się do niej. Była zimna, chłodna. Tego teraz potrzebował.
- Niespokojnie coś spałaś. Koszmar?
Zagadnął od tak sobie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 8:48 pm

-Wystarczy.-uśmiechnęła się lekko. Kupisz sobie dobrze brzmiało. Nie traktował jej jak utrzymanki, co przypadło Anielicy do gustu. Jakieś tam zaskórniaki ma, poradzi sobie. Zwłaszcza, że jako ochroniarz radnego powinna przyzwoicie wyglądać, a nie latać w poniszczonych ubraniach.
-Ej, ej.-zeskoczyła z łóżka i błyskawicznie znalazła się przy Ramzesie, powstrzymując uderzanie głową w ścianę.
-Nie rób tak. Jak mam Cię chronić jak sam siebie bijesz?-sprawdziła czy nie rozciął skóry. Nie, lekki zaczerwienienie tylko. Zaciekawiona uklękła i podwinęła nogawkę od jego spodni.
-Jest mi to obojętne.-mruknęla mając na myśli dzisiejszy plan dnia. Odwiązała wstązkę. Zakrzepła krew przykleiła się do skóry, więc zapewniła w miejscu rany darmową depilację skrzydlatemu, ale po ranie nie było ani śladu. Dziwne. Wstała i odsunęła się, wolała nie przeszkadzać w tuleniu do ściany. Na ostatnie pytanie wzruszyła ramionami. Uważała, że nie powinno go to interesować, jej sprawa i ona sobie poradzi, o.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 8:55 pm

- Jak uważasz. Tylko pytałem.
Obronił się, nic nie poradzi że czasem ciekawość było silniejsza od rozsądku. Nawet nie drgnął przy tej depilacji, chodź bolało. Przecież wyrywanie włosów nigdy nie było przyjemne w taki sposób. Odsunął od ściany swoją osobę, pewnie wyglądał idiotycznie. W każdym bądź razie skierował się na drugi koniec pomieszczenia, zaczynając coś szperać w meblach. Widocznie szukał czegoś dla niej. Nie było to łatwe zadanie, bo musiał coś znaleźć co nie będzie dla niej workiem.
- Nie przejmuj się mną tak, czasem po prostu tak okazuje swoją irytacje lub bezradność. Przyzwyczajenie przyjdzie z czasem do mojego zachowania. Przebierał, ale póki co poszukiwania nie szył raczej najlepiej. Zmarkotniał, bo miał tego za dużo.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 9:04 pm

-Wiem. Dziękuję.-złagodniała wydźwięk wzruszenia ramion. Nie wyglądał idiotycznie. Trochę dziwnie, a trochę jak duży, zagubiony chłopiec. Rozczuliła się, sama nie wiedziała czemu. Potrząsnęłą głową, grzywka zasłoniła jej oczy. Zaciekawiona poszła za nim.
-Może pomóc?-podwinęła rękawy za dużego szlafroka. Stanęła po jego lewej stronie i zaglądała przez ramie patrząc co on tam robi. Worek by jej nie przeszkadzał, byle czysty.
-Nie ma nie przejmuj się. Płacisz mi za przejmowanie się sobą, więc wypchaj się z takimi rozkazami.-prychnęła zirytowana. Dobrze wiedziała, że to stanowisko ochroniarza nijak ma się z realnymi szansami obrony Ramzesa, ale przynajmniej przejmować się będzie. Zresztą chciała, co odkryła ze zdumieniem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 9:12 pm

- Nie dziękuj, bo i powodu ku temu nie ma.
Mruknął, wyciągając czyste rzeczy. Szara bluza z kapturem, nieco mniejsza przez pranie w złej temperaturze, no i jakieś spodnie pasujące akurat. Przynajmniej tak mu się wydawało. Podał jej, a sam postanowił dokończyć dzisiaj zajęcie ze wczoraj, musiał wypełnić dokument. Za dużo tego czasem było. Przymknął drzwi od biura, aby nie musiała się krępować i zasiadł za biurkiem, pisząc coś czarnym piórem co chwile. Tylko ten odgłos się wydobywał. Czasem szurniecie pudłami. Nie odpowiedział na resztę, nie czuł potrzeby, aby na nie odpowiadać.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 9:21 pm

-Za troskę zawsze można dziękować.-odpowiedziała cicho. Mruknęła kolejne dziękuje za ubranie, które jej wręczył. Poszła do łazienki. Tam dokładnie się umyła, wczoraj wieczorem stać ją było tylko na szybki prysznic, a miała ochotę zmyć z siebie wszelkie brudy wczorajszego dnia. Z oporami skorzystała z płynów do mycia należących do radnego. Pachniały drogo, więc starała się zużyć ich jak najmniejszą ilość. Wysuszyła włosy, dokładnie się wytarła i przymierzyła ubranie po Ramzesie. Pachniało nim, a raczej jego proszkiem do prania... Ciemnie spodnie rzeczywiście były w sam raz, tylko od starego ubrania przełożyła do nich pasek z mieczami. Bluza zaś sięgała jej do połowy uda. Umieściła więc tuż pod jej końcem kaburę ze sztyletem. Jako, że nie miała nic pod spodem przez wcięcie było widać bladą szyję, obojczyki i kawałek mostka. Odświeżona wróciła do pokoju. Nie bardzo wiedziała co ma ze sobą zrobić, więc zajęła się obserwacją chmur za oknem usadawiając się na parapecie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 10:32 pm

Siedział dosyć długo odizolowany od reszty mieszkania, a końca pracy jak nie było widać tak dalej nie było. Westchnął ciężko, oczy go piekły od czytania tego małego druku. Tym bardziej, że powoli zamiast rozróżniać to widział tylko czarną masę na białym tle. Wystarczyło na dziś tego dobrego, odsunął się z fotelem do tyłu i podpierając o oparcia krzesła dłońmi, wstał. Rozejrzał wokół, wszystko było na swoim miejscu. Wyminął biurko i bezgłośnie opuścił pomieszczenie, zmierzając do sypialnej części. Myślał, że Taya się wybierze na jakiś spacer czy coś w tym stylu. Nie musiała go pilnować w domu, tutaj był najbardziej bezpieczny. Tym czasem zastał ją siedzącą na parapecie. Pokręcił głową i przysiadł do niej, ale na drugiej wolnej części parapetu, również kierując spojrzenie za szybę okienną.
- Czemu nie wyszłaś się przejść? Pasują ubrania?
Mruknął cicho, opierając się czołem o zimną powierzchnię przed jego twarzą.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 10:42 pm

Ocknęła się z zamyślenia kątem oka dostrzegając ruch. Nie, to tylko sam Razmes idzie do niej. Zastanowiła się nad opowiedzią. Zwyczajnie nie pomyślała, że mogłaby wyjść, zresztą chyba nie chciałaby opuszczać ciepłego mieszkania. No i nie wiedziała którędy: balkonem?
-Nie wpadłam na taki pomysł. Zresztą nawet gdybym wpadła to bym nie poszła.-wzruszyła ramionami. Nie chciała. Słysząc drugie pytanie zeskoczyła z parapetu.
-Sam oceń.-okręciła się wokół własnej osi. Zatrzymała się twarzą do Anioła, rozkładając ręce z lekkim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 10:51 pm

Zmarszczył czoło, nie rozumiejąc toku jej myślenia.
- Czemu byś nie poszła?
Oparł się wygodniej o kąt, który był stworzony przez ścianę jak i szkło. Zastanawiał się nad czymś przez krótką chwilę, ale oderwany od niego zgrabnym ruchem anielicy i prośbą oceny.
- Nie znam się, ale nie jest źle. Tylko bluza za duża. Przeszkadza?
Chciał mieć pewność, bo w końcu troszkę w tym pochodzi do czasu, gdy nie kupi własnych ubrań. Zaśmiał się cicho, bo głupia myśl przyszła mu do głowy. Opanowany zerknął na nią.
- Nawet w męskim ubraniu wyglądasz kobieco. Pomyśleć, że masz dobre podstawy na bycie 'chcianym' ochroniarzem. Potrzebny tylko wymagający trening i wszystko będzie dobrze
Wbił wzrok w podłogę, mrużąc oczy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 11:07 pm

-Um. Mam chronić, a nie się gdzies włóczyć.-zmarszczyła brwi. Poza tym nie chciała się oddalać. Bałaby się zagubić, albo wylądować w miejscu gdzie jej skrzydła sprowadziłyby na nią jakieś nieszczęścia. Tu bezpieczniej.
-Nie, nie przeszkadza.-podwinęła rękawy do łokcia, bo zakrywały jej ręce aż po czubki palców. W takcie walki mogłoby to być kłopotliwe, musi to zapamietać. Przekrzywiła głowę słysząc miły uchu dźwięk.
-Czemu się śmiejesz?-nie mogła powstrzymać zaciekawienia.
-Dobre podstawy to kobiecy wygląd? Nie wydaje mi się.-rozbawiona pokręciłą głową. Mało kto by chciał takiego ochroniarza. Zwłaszcza, że w za dużej bluzie raczej wzbudziłaby czułość i chęć opieki a nie respekt potrzebny w jej zawodzie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 11:41 pm

- Tutaj jest bardziej bezpieczny niż myślisz, nikt by się nie odważył tu postawić nogi. Lepiej zacznijmy od tego, że nie doszedłby tutaj żywy.
Wzruszył ramionami. Ochrona w budynku była nie do przejścia. Sam nie raz próbował wykiwać, ale nic z tego. Nawet jego szło to ciężko. Chodź dawno nie próbował.
- No to dobrze. Jakbyś coś chciała to mów
Ziewnął cicho, przeciągając przy tym i wystawiając dłonie do góry wraz z rękoma. Mlasnął cicho i zerkiem na nią
- Nieważne, to moje myśli
Wytknął język złośliwie, szybko go chowając.
- Nie o to chodziło. O Twoje ruchy podczas, gdy Cię sprawdzałem. Wystarczy poprawnie oszlifować i wszystko będzie jak w zegarku - na swoim miejscu i idealnie działać będzie.
Przedstawił sposób swojego myślenia w taki sposób.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 11:52 pm

Ochrona ochroną, ale jakoś wleciał tutaj balkonem. A zresztą skoro jest ochrona to czy by ją wypuścili?
-Uznaj więc, że nie wpadłam na to by sobie gdzieś pójść.-wzruszyła ramionami. Skoro twierdzi, że jest tu bezpieczny to pewnie i jest, ale kto to wie...
-Nic mi więcej nie potrzeba, oprócz błękitnego nieba.-zanuciła cicho wpatrując się w niebo za oknem.
-Oj, powiedz. Zaintrygowałeś mnie.-podeszła parę kroków stając w odległości kilku centymetrów.
-Proszę?-zrobiła przy okazji błagalną minkę wlepiając w niego ciemne oczka.
-Hm, radny, który zostaje jubilerem. A to ciekawostka przyrodnicza.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Pią Cze 19, 2009 11:59 pm

- Dobrze, uznam jak mówisz w takim razie moje ochronno
Machnął ręką lekceważąco, bo nie chciało mu się polemizować na ten temat. Nie miał siły, aby tracić je aż w taki sposób. Musiał chwilkę posiedzieć i złapać oddech, aby później móc dokończyć to co śmiał zacząć robić w swoim biurze.
- Tego Ci nie dam, sama możesz sobie to wziąć
Odparł cicho, opierając się bokiem o szkło.
- Nie powiem, przeżyjesz i bez tego
Miał przymknięte oczy, oddychał spokojnie i wyglądał jakby miał lenia. W sumie to go miał, ale to swoją drogą.
- Przyrodnicza, a ja myślałem że społeczna
Ziewnął po raz drugi cicho.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Sob Cze 20, 2009 12:06 am

Wskoczyła na parapet i otworzyła okno.
-Niektórych rzeczy się nie bierze, a zdobywa.-stwierdziła rozmarzonym głosem i przechyliła się do przodu. Już po chwili spadała, leniwie rozkładając skrzydła. Zawróciła do góry ciesząc się świeżym powietrzem i wolnością. Aż jej się w głowie zakręciło. Powróciła na okno, przysiadła w kucki na brzegu ruszając lekko skrzydłami.
-A jeśli nie przeżyję?-pokazała mu język, odwdzięczając się tym samym. Poprawiła potarganą grzywkę i ciekawie na niego zerknęła.
-Wyglądasz na niemrawego lub zmęczonego. Mylę się?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Sob Cze 20, 2009 12:10 am

- Nie, nie myślisz się. To nie ma znacznie. Masz mnie tylko chronić, a nie interesować się moim stanem
Zachowywał się tak jak ona przedtem, ale w sumie miała rację. Nie powinien jej traktować jak jakieś nieudolniej dziewczyny. Była jego ochroniarzem i będzie ryzykowała życie. Oparł głowę o kolano swoje.
- Przeżyjesz...
Zapewnił, nie zauważając co też ta wyprawia na świeżym powietrzu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Sob Cze 20, 2009 12:19 am

-Pudło. Muszę znać Twój stan, by wiedzieć na ile jesteś w stanie sam zareagować w razie zagrożenia i w jaki sposób. Poza tym zwyczajnie się o Ciebie troszczę. Zabroń mi.-rzuciła wyzwanie. Wątpiłą by to zrobił. Nie lubił tytułu, to pewnie też nie lubił nadużywać władzy.
-Nie, nie przeżyję.-zapewniła ześlizgując się z parapetu. Podeszła do niego i podrażniła skórę na jego policzku piórkiem z jej skrzydeł. Bo wypadło podczas obłąkańczego spadania w dół. Przesunęła lotkę po lini żuchwy, od ucha do ust, uważnie obserwująć reakcję. Zaczepiała, bo był jakiś taki... nieruchawy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Sob Cze 20, 2009 12:35 am

- Uh, czemu zawsze musisz mieć rację. To takie nie fair
Wypowiedział się jak małe dziecko, która nie mogło wygrać w jakaś strasznie ciężko grę. Za dużo myślenia jak dla niego w takim stanie.
- Nie zabronię pff
Tutaj akurat zdenerwowany był, nie lubił takich wyzywań. Wyzywań, które musiał odrzucać ze względu na swoje zachowanie.
- Przeżyjesz głupiutka...
Zapewnił jeszcze raz, obserwując co też ona wyrabia. Podniósł głowę i nieświadomie zaczął się chichrać przez to piórko i... miłe uczucie go opętało. Zamruczał cicho, miał w sobie coś ze zwierzaka, nic nie poradzi. Pociągnął ją za bioderka do siebie i już siedziała na nim.
- I co teraz? Tak myślę sobie, podobało Ci się to wczoraj
Przekrzywił głowę zdradziecko, znikając z pola widzenia dla oczy anielicy. Chodź długo myśleć nie musiała gdzie jest, zapewne czując miękkie usta stykające się ze skórą jej szyj. Całował powoli, miał ochotę się z nią podroczyć.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Sob Cze 20, 2009 12:42 am

-Całe życie jest nia fair. Ha, wiedziałam.-odrobina satysfakcji. Przewidziała jak zareaguje i dobrze go sprowokowała. Widziała to po jego minie, chwilowym zdenerwowanie i tym pff pod koniec zdania.
-Nie przeżyję. Powiedz, Ramziu, no proszę.-jęknęła tragizując przy okazji. Uśmiechnęła się znów słysząc jego śmiech. Miły głos, zdecydowanie. I miły śmiech. Zareagowała cichym piskiem na nagłe porwanie na jego kolana. Ale nawet wygodnie. Schowała skrzydła, nie wypuszczając z dłoni piórka.
-Nie wiem? Może tak, może nie.-przymknęła oczy. Przygryzła wargi. Podobało jej się, zgadłby to natychmiast gdyby ujrzał ten błogi uśmiech. Ale nie miała zamiaru dawać mu tej satysfakcji i udawała, że to na nią nie działa. Zresztą dlatego przygryzła wargi, by nie wydać z siebie jakiegoś pomruku zadowolenia.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   Sob Cze 20, 2009 12:50 am

- Nie powiem, bo to była nieprzyzwoita myśl
Zapewnił cicho i liznął po szyjce wzdłuż, pozostawiając długi i wilgotny ślad, który poczęstował ciepłym oddechem. Niestety nie miał jak widzieć miny, bo miał oczy tam gdzie i resztę głowy. Przesunął kilka razy ustami powoli, znacząc coraz to świeższe ścieżki na skórze upadłej. Później przystawiał usta i 'gryzł' jej skórę ciepłymi wargami, taki rodzaj pocałunku, aby drażnić dokładniej wrażliwą skórę.
- Czas się dowiedzieć
Mruknął z dołu, cieplej obejmując. Dziwne miał podejście do niej. Szczerze mówiąc jak miał ochotę się zabawiać wiedział gdzie iść. Tu było inaczej, jakby nie on. Nie rozumiał siebie, ale dziwnie przyjemnie mu z tym było. Pieścił przyzwoicie dalej.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa   

Powrót do góry Go down
 
Poziom 567 wieżowca z mieszkaniem Ramzesa
Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Delaris :: Tereny radnych :: Główny budynek :: Siedziba radnych :: Mieszkania radnych-
Skocz do: